|
|
| Ochotnik – Wacław Stankiewicz –obrońca Lwowa |
"Hej kto Polak na bagnety!"
Anna Zymon- Stankiewicz|
Gdy po wielu latach niewoli rodzila sie w 1918 roku nasza ojczyzna, krazyl taki dowcip: |
|
- Jaki kraj na swiecie jest najwiekszy? |
|
- Polska! |
|
- Dlaczego? |
|
- Bo jest bez granic. |
|
I o te granice trzeba bylo walczyc. I nie tylko. Trzeba bylo ich bronic, bo Polska nie miala ani jednego przychylnego sasiada. Tak, ze pierwsze dwa lata bytu niepodleglosciowego Polski byly poswiecone na wywalczaniu i obronie granic. Dlatego tez stworzenie wojska bylo czolowa sprawa. A z tym nie bylo problemu, bo gdziekolwiek nadarzyla sie okazja rosly oddzialy wojskowe, jak grzyby po deszczu. Wprawdzie roznily sie miedzy soba, bo powstawaly w roznych zaborach, w roznych okolicznosciach, czasami organizowaly sie w boju, jak np. w walce o Lwow. Jakkolwiek z tworzeniem wojska nie bylo problemow, ale brak bylo broni, amunicji, koszar zywnosci, a przede wszystkim czasu na organizacje i przeszkolenie. Ale mimo tych trudnosci wojsko bilo sie dzielnie. Otoczone bylo miloscia i troskliwoscia calego spoleczenstwa. Moze bylo w tym duzo romantyzmu o zolnierzu, co to „borem, lasem" o zolnierzu powstancu, o zolnierzu zwyciezcy i sponiewieranym w kleskach... Ale oprocz romantyzmu byla zdrowa mysl polityczna. |
|
Dochodza wiesci, ze korpusy polskie powstale przed pol rokiem w Rosji zostaly zlikwidowane pod naciskiem rzadu leninowskiego. Pozostala tylko IV Dywizja generala Zyligowskiego, ktorego czeka jeszcze dluga droga z Kubania. Podobnie rzecz ma sie z Dywizja Syberyjska, ktorej szczatki dotra do Gdanska w polowie 1920 roku. Jedyna zorganizowana i uzbrojona sila byla 5-tysieczna Armia Wielkopolska pod dowodztwem generala Rozwadowskiego. |
|
Byl tez oddzial podlegajacy Komitetowi Narodowemu Polski w Paryzu. Sluzyli w nim jency- Polacy wzieci do niewoli z armii pruskiej i austriackiej oraz ochotnicy ze Stanow Zjednoczonych, Kanady, Brazylii i innych krajow zamorskich. Najwiekszy naplyw byl ze Stanow Zjednoczonych. Ta wielka rzesza ochotnikow zostawiala wszystko, by przeplynac ocean i walczyc o ojczyzne swych ojcow. Wojsko to nazwano- jakze romantycznie- „Armia Blekitna" od blekitnego koloru mundurow lub „Armia Hallera" od nazwiska dowodzacego- generala Jozefa Hallera. |
|
Armia Blekitna w znaczacy sposob przyczynila sie do zwyciestwa nad bolszewikami. Dla nich, co odeszli na wieczna warte, Stowarzyszenie Weteranow Armii Polskiej w USA ufundowalo pomnik. Stanal on w Warszawie, na Zoliborzu. Osmiometrowej wysokosci monument wykonany zostal z brazu i przedstawia szarze wynurzajaca sie z fal morskich: oficera na koniu i dwoch piechurow. Pomnik jest kolorowy, blekitne sa mundury zolnierzy, zas fale przechodza z koloru zielonego w ciemnoniebieski. Z zolnierzami ruszaja do ataku orly polskie, piastowskie, jagiellonskie, legionowe. Jest ich na pomniku ponad 100. Pomnik ukazuje nasze cechy narodowe: romantyzm, bohaterstwo, poswiecenie i milosc do ojczyzny. |
|
Autorem tego niezwyklego pomnika jest Andrzej Pytynski, jeden z najwybitniejszych rzezbiarzy w swiecie, a malo znany wsrod swoich. Urodzil sie w Ulanowie, w rodzinie flisakow i po ukonczeniu Akademii Sztuk Pieknych w Krakowie wyjechal do Stanow Zjednoczonych, gdzie rozpoczal swoja swiatowa kariere rzezbiarska. Dzielo Pytynskiego, ktore stanelo w Warszawie, jest pierwszym pomnikiem na swiecie poswieconym zwyciestwu nad bolszewikami. |