J.A.Konopka

„Niedzwiedzia przysluga" (Fraszka)

Czesto mysl sluzac fraszce stwarza sytuacje

nieistniejace u Zwierzat, a tylko u Ludzi,

by snadniej tym sposobem wyrazic swe racje

(w nadziei, ze tym moze u innych rozsadek obudzi).

Przyjmijmy zatem i tu, w bajce owej

historie u Zwierzat nieznana,

ze zyly w jednej dziupli raz wspolna gromada,

Osy z Pszczolami.

Skad to?- spytacie- Jak to?

Otoz dnia pewnego Os zgraja cala

szukala schronienia u Pszczol przed chlodami.

Gdy zimna przeszly u nich juz zostala.

(no bo bezpiecznie, pod dachem i w slodkosciach miodu).

Pszczoly zrazu goscinne, nie mialy sposobu

by wyprosic intruza: Stad owa wspolnota.

Lecz jesli miedzy nimi jest raczej w istocie

niewielka roznica w zewnetrznym wygladzie,

to w byciu przeogromna. Wiec w koncu ochota

Pszczolom calkiem odeszla na mieszkanie wspolne,

Zaczely sie zatem scysje, bojki, zbrodnie obopolne.

I Pszczoly precz wyganiaja Osy z ula sila zbrojna.

Te uchodza i biegna chmara cala do Niedzwiedzia

i w gawrze mu przedkladaja swa prosbe pokorna

o spieszna pomoc. Wnet plan przedsiewziecia

jest gotow. „Pomoge wam!- ryczy Misio- Doskonaly powod,

by sprawe zalatwic jednym ciosem lapy:

Pszczolom smierc, Osom ul, a mnie miod.

Pszczoly zas beda winne swej wlasnej zaglady".

I pobiegl ku nim spiesznie niszczyc, deptac i rozrywac.

Pszczoly wybil z kretesem, miod wyjadl, ale z ulu miazga

i Osy znow bez schronienia musza sie borykac.

Widzicie sami, jak to w niedzwiedziej przyslugi potrzaskach

naiwna istota cierpiec zawsze bedzie.

Pomnijmy, ze i w Ludzkiej Wspolnocie Narodow

sa Osy, Pszczoly, ule pelne miodu

i oczywiscie takze usluzne Niedzwiedzie.

Lecz jaki tu w koncu moral? Slusznie zapytacie.

Taki, odpowiem, jaki w kazdej niemal fraszce macie:

ze nieuczciwosc nigdy trwalego nie zapewni szczescia,

ze droga do sukcesu Ludzi przedsiewziecia

nie wiedzie przez nienawisc, gwalty, krwawe zbrodnie,

ze tylko te Wspolnoty, ktore zyja zgodnie

moga budowac przyszlosc i swoja i swiata.

I chyba taka wynika z mojej fraszki rada.