http://www.Nasza-Gazetka.com

czyli Nasza Gazetka w Internecie

Od dluzszego czasu marzylem, aby Nasza Gazetke mozna bylo czytac rowniez w Internecie. Oznaczalo by to wyjscie z pewnego zamknietego kregu, otwarcie na cala Polonie, niezaleznie od miejsca zamieszkania, zwiekszalo prestiz NG, bo nie ma co ukrywac - ilosc Czytelnikow,swiadczy o renomie pisma.

Niestety praca zawodowa i redagowanie NG nie zostawialo mi czasu na poznanie i przyswojenie sobie umiejetnosci programowania stron internetowych. A pomocy wsrod rodakow na gruncie szwajcarskim nie znalazlem, co wcale nie oznacza, ze brak tu specow od tworzenia takich stron. Owszem sa ! Nie kazdy jednak musi miec chec do dzialalnosci spolecznej... Przegladalem wiec z zazdroscia w Internecie strony Polonii amerykanskiej, australijskiej, finskiej i wielu innych. Przyznaje sie do brzydkiego uczucia zazdrosci nawet w stosunku do Rekrora PMK w Zurychu ks. Wl.Czerwinskiego, ktory moze pochwalic sie „swoim” adresem internetowym.

Przypadek sprawil (pisalem o nim w artykule na stronie poprzedniej), o poznaniu dwoch rodakow zamieszkalych w Niemczech – dr. Zb. Kosteckiego i dr J. Wronskiego. To dr Kostecki sprowokowal mnie do napisania tekstu na Forum Prasy Polonijnej w Tarnowie, tekstu, ktory nastepnie umiescil w prowadzonej przez siebie Gazecie Internetowej oraz z wlasnej inicjatywy skopiowal w 100 egzemplarzach i rozdal uczetnikom Forum. W ten sposob Nasza Gazetka stala sie jakby obecna na spotkaniu blisko 150 przedstawicieli prasy polonijnej z calego swiata. W imieniu Czytelnikow i Redakcji NG serdecznie dziekuje Dr. Kosteckiemu !

Druga przyjemna niespodzianka zwiazana z tytulem tego artykulu dotyczy drugiej postaci – dr. J. Wronskiego. Wiedzac, ze nie mam szans w chwili obecnej na puszczanie NG w internecie pomyslalem sobie, aby przynajmniej umiescic w POLONII SWIATA jednostronicowa informacje o naszym pismie. Dowiedziawszy sie i poznawszy umiejetnosc programowania stron internetowych przez dr. Wronskiego zwrocilem sie do niego z taka prosba. Przyznaje, ze odpowiedz, ktora otrzymalem czytalem parokrotnie. Dr Wronski nie tylko nie odmowil pomocy w tej materii, ale zobowiazal sie do zrobienia Naszej Gazetki w internecie! Jako wynagrodzenie zazadal... prawa do przedrukowywania niektorych naszych artykulow w Gazecie Internetowej, na co wyrazilem zgode w imieniu redakcji, dostrzegajac w tym zbieznosc intersow, bo daje naszym autorom mozliwosc poszerzenia bazy czytelniczej. Jestem przekonany, ze publikujacy w NG podzielaja moje zdanie.

Dla dr. Wronskiego, oprocz olbrzymiej wdziecznosci, mam rowniez olbrzymi szacunek. Wykonal potezna i fantastyczna w efekcie prace pomagajac mi urzeczywistnic marzenie pokazania Naszej Gazetki na tej najnowszej plaszczyznie przekazu informacyjnego.

 

Tadeusz M. Kilarski