I. J. PADEREWSKI W SPRAWIE POLSKICH ŻOŁNIERZY INTERNOWANYCH W SZWAJCARII

Gdy w 1940 roku polscy żołnierze znaleźli się w Szwajcarii, Ignacy Paderewski, który od blisko 50 lat zamieszkiwał w Morges koło Lozanny, zajął się troskliwie ich losem. Wyrazem tego był m.in list jaki – niezwłocznie po ich internowaniu - skierował do Ge-nerała Guisan, Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych w Szwajcarii. List ten nosi datę 22 czerwca 1940 roku. Oto jego treść:

"Szanowny Panie Generale,

Brak mi wprost słów na wyrażenie mojej głębokiej wdzięczności za tak życzliwe przyjęcie przez władze wojskowe i cywilne oraz ogół obywateli szwajcarskich - polskich żoł-nierzy, których smutne wydarzenia zmusiły do szukania schronienia na gościnnej Waszej ziemi.

Nie chcę tu już powtarzać wyrazów uznania płynących jednomyślnie z ust naszych żołnierzy, którzy po uciążliwych walkach (stoczonych we Francji: JAK) widzieli się zmuszeni, zgodnie z danym im rozkazem, do wycofania się i złożenia broni w Szwajcarii.

W tych to bolesnych okolicznościach, jedyną pociechę przynosi świadomość pełnej godności postawa polskich oddziałów, które przekroczyły granicę zachowując dyscy-plinę, w szyku wojskowym i ze swym dowództwem na czele. Z zadowoleniem przyjąłem do wiadomości, że ta postawa znalazła właściwą ocenę w oczach Pana podwładnych, i że Pańscy waleczni żołnierze żywią uczucie szacunku względem swych nieszczęśliwych sprzymierzeńców broni, szacunku winnego im za ich bohaterstwo i głębokie poczucie obowiązku wykonania powinności żołnierza.

W obecnej chwili istotnym jest, aby we wspólnym interesie móc za wszelką cenę zachować bez uszczerbku, owego ducha wojskowej dyscypliny, stanowiącego jedyny środek pozwalający uniknąć niebezpiecznego wpływu wywrotowej propagandy, której ofiarą mogliby paść żołnierze internowani w Waszym kraju.

Działając za pełną zgodą generała Pruger-Ketlinga - dowódcy 2-giej Dywizji polskiej (strzelców pieszych: JAK) i naszego Chargé d'affaires w Bernie, p. Ładosia, pozwalam sobie przedłożyć w tym przedmiocie, Panu Generałowi pod uwagę, moich kilka sugestii zmierzających do podjęcia pewnych środków, które mogłyby zapewnić naszym żołnierzom internowanym w Szwajcarii odpowiednie warunki, czyniąc ich pobyt w tym kraju możliwie jak najmniej uciążliwym dla jego mieszkańców i jak najmniej kłopotliwym dla odnośnych jego władz.

Podstawowym warunkiem w tym zakresie jest nie oddzielanie wyższych rangą od podkomendnych. W niczym nie naruszając wojskowej dyscypliny, stosunki wzajemne między oficerami i szeregowymi są w wojsku polskim oparte na obopólnym zaufaniu. Ta więź tradycyjna została jeszcze bardziej zaciśnięta w wyniku ostatniej kampanii we Francji. Polscy oficerowie są nie tylko komendantami wydającymi rozkazy i strzegącymi surowo dyscypliny, lecz ponadto, poza służbą, umieją stać się kolegami i doradcami swych podkomendnych. Gdyby, w isniejącej aktualnie sytuacji, żołnierze zostali pozbawieni tej podpory moralnej, jaką znajdują u swych wojskowych zwierzchników, mogłoby to pociągnąć za sobą wielce ryzykowne konsekwencje, które pod każdym względem należałoby uniknąć.

Innym sposobem mogącym zapewnić zachowanie poziomu moralnego u naszych żołnierzy jest dostarczenie im zatrudnienia. Lubią oni pracę i do niej nawykli od

najmłodszych lat życia. W Szwajcarii, na skutek powszechnej mobilizacji ogłoszonej dla celów obronnych, istnieje zapotrzebowanie na siłę roboczą. Polscy żołnierze będą szczęśliwi czując się użytecznymi i zdolnymi do wyrażenia, przez pracę swej wdzięczności wobec Kraju, który ich gości.

Moja trzecia z kolei sugestia jest mniej istotna niż te dwie poprzednie. Chodziłoby o to, aby ułatwić pobyt naszym internowanym i umożliwić im śpieszniejsze przystosowanie się do nowej sytuacji. Nasi żołnierze, znający nieco francuski język, czuliby się z pewnością bardziej swojsko, gdyby można było zapewnić im zakwaterowanie na terenie Szwajcarii francuskiej. Jest to sugestia o charakterze czysto humanitarnym. Jeśliby zdaniem Pana wprowadzenie jej w życie miałoby ujemne strony, to nie będę nalegał w tym punkcie.

Niech mi będzie wolno złożyć na ręce Pana, Panie Generale, wyrazy mojego głębokiego uznania i podziwu dla Armii federalnej, znajdującej się pod Pańskim dowództwem.

Ponawiając wyrazy mojej wdzięczności za gościnę daną naszym żołnierzom, pozostaję z głębokim poważaniem,

I.J.Paderewski"*

Generał Guisan nie zwlekał z odpowiedzią. Pismem datowanym z 23 czerwca 1940 zapewnił Paderewskiego o bezwarunkowym przyjęciu jego pierwszej sugestii, o wprowadzeniu w życie "zależnie od okoliczności" jego sugestii wymienionej w drugiej kolejności i o ewentualnym urzeczywistnieniu sugestii trzeciej - w zależności "od zaistnienia możliwości znalezienia pracy" na terenie Szwajcarii francuskiej dla polskich internowanych.

J.A. Konopka

* (tłumaczył z francuskiego: J.A.Konopka)