Sladami pracy polskich zolnierzy internowanych w Szwajcarii (6)

Ku sympatycznym Bernenczykom

Jerzy Rucki

Dzisiejsza wycieczka prowadzi nas do kilku bernenskich wiosek w ojczyznie "dziurawego Emmentalera". Tam to polscy zolnierze przezyli pierwsze miesiace internowania; tam tez ci nieznani "Polen" znalezli nie tylko przytulek i sympatie lecz rowniez i s e r c e.

Trasa wycieczki prowadzi przez miejscowosci: Huttwil, Sumiswald, Rohrbach, Madiswil, Bollodingen i Melchnau. Te wioski bernenskie wraz z ich pamiatkami pozostana zwiedzajacym na zawsze w pamieci.

Wycieczke rozpoczynamy w Huttwil, gdzie przez pewien czas "koczowal" sztab 2 Dywizji Strzelcow Pieszych. Tam tez, w marcu 1941, doszlo do pamietnego spotkania dwoch generalow (Gen. Guisan i gen. Prugar), w ktorym gen. Prugar oswiadczyl, ze na wypadak ataku Niemiec na Szwajcarie jego zolnierze walczyc beda ramie przy ramieniu z zolnierzami szwajcarskimi.

W ratuszu znajduja sie podobizny obydwoch generalow (praca s.p. Pawla Polachowskiego z Aadorfu) oraz dyplom dziekczynny sztabu dywizji 2 DSP. Podobnie jak w wielu innych kosciolach, rowniez i w huttwilskim kosciele parafialnym umieszczony zostal duzy ryngraf M B.Czestochowskiej.

Z Huttwilu obieramy kierunek na Burgdorf. W Häusernmoos kierujemy sie ku Sumiswald. Tam, przed drewnianym budyn-

kiem katolickiej gminy parafialnej natrafia-

 

my na duzy blok w ksztalcie piramidy. Czolowa strone bloku zdobia, sledzac od gory: Order; nizej orderu napis: ANNO DOMINI MCM XL; pod napisem duze Godlo; pod Godlem napis

- SZWAJCAROM POLSCY ZOLNIERZE 1/4 W.P.S.P - O.SAN.2 D.P

Na odwrotnej stronie pomnika trzy orly dywizyjne oraz tabliczki z nazwiskami zmarlych zolnierzy. Rowniez projektant oraz wykonawca pomnika "T.FAIX i R.M.DZKI" sa uwiecznieni na pomniku. Dolna czesc pomnika jest mocno "nadgryziona" i wy-maga gruntownego remontu. Ze Sumiswaldu wracamy do Huttwil, a stamad obieramy kierunek na Langenthal. W pobliskim Rohrbach'u, na wewnetrznej stronie jednego z filarow nowego budynku pocztowego, mozemy podziwiac pamiatkowa plyte z wiele znaczacym napisem w dwoch jezykach (tutaj tylko w jezyku niemieckim):

DEM EDLEN SCHWEIZERISCHEN VOLK UND BESONDERS DEN EINWOHNERN DER KIRCHGEMEINDE ROHRBACH DANKEN FÜR DIE IHNEN ERWIESENE LIEBE DIE INTERNIERTEN POLNI-SCHEN SOLDATEN DES III BATAILLONS VOM 4 I.R.

Jadac dalej, byloby grzechem nie do odpuszczenia nie zahaczyc o Madiswil. W tej sympatycznej miejscowosci obywatele strzega jak przyslowiowego "oka w glowie" dwoch freskow sierzanta St. Stryczka. Fresk "Wymarsz kosynierow" znajduje sie w starej szkole (klucz do lokalu mozna otrzymac w urzedzie gminnym). Ze stary budynek szkolny nie zostal rozebrany, a fresk Stryczka nadal zdobi jedna ze sal, mianowicie "sale posiedzen", to zawdzieczac nalezy staraniom i trosce prezydenta gminy, pana Hubschmid. Za te starania nalezy mu sie goraca podzieka wszystkich tych, ktorym utrzymanie pamiatek po Polakach w Szwajcarii lezy na sercu.

Strona 2

 

Fresk "Taniec zbojnicki" mozna ogladac w piwnicy restauracji Bären. Fresk jako calosc - oraz jego szczegoly jasnieja w oryginalnej szacie. Jest to wynik pieczolowitej troski, jaka wlasciciele restauracji, panstwo Ingold, otaczaja od lat czterdziestych ich cenna pa miatke. Sama piwnica - urzadzona jako winiarnia - nadaje sie wysmienicie do towarzyskich spotkan..

Po krotkim odsapnieciu w restauracji Bä-ren ruszamy w dalsza droge w kierunku Melchnau i St. Urban.

W centrum Melchnau, przed budynkiem szkolnym, napotykamy na studzienke ze zdobiaca ja przemila rzezba: Dziewczyna emmentalska podaje kubek wody mlode-mu polskiemu zolnierzowi. Radosc rozsadza serce na widok, ze "polska studzienka" sluzy nie tylko jako romantyczne tlo do pamiatkowych zdjec lecz rowniez jako "zrodlo zywej wody" do gaszenia pragnienia przechodniow

Oryginal wykonany przez Zbigniewa Bema z Zurychu w ciagu lat ulegl zniszczeniu do niepoznania. Dzieki zabiegom K.O.Z.,u oraz interwencji i funduszom gminy Melchnau i kantonu Bern wykonana zostala kopia oryginalu. Na uroczyste odsloniecie w dniu 13 listopada 1993 roku zjawila sie oprocz oficjalnych delegacji obydwoch panstw duza polsko-szwajcarska rzesza amatorow pamiatek polskich..

Jezeli czasu starczy, mozemy zaryzykowac "Wyskok" do lezacego w poblizu Herzogenbuchsee Bollodingen. Rowniez i tam napotykamy na duzy glaz z przymocowana don tablica zdobna w herby Polski

i Szwajcarii i towarzyszacy im napis:

DEN EINWOHNERN DER GEMEINDE BOLLODINGEN DIE DANKBAREN

SOLDATEN DES 6. JAEG. REG. DER POLNISCHEN ARMEE A.D. 1940

Z Bollodingen wracamy przez Langen-thal w kierunku na St. Urban. Tam krotka wizyta w bylym klasztorze Cystersow konczymy dzisiejsza wycieczke. Klasztor zalozony zosal w polowie 12 wieku. W 18 w. doszlo do jego sekularyzacji, a w rezultacie do rozrabowania bezcennych objektow. W pomieszczeniach poklasztornych znajduje sie obecnie kantonalna klinika psychiatryczna. Sam kosciol pod wezwaniem sw. Urbana zostal w miedzyczasie odrestaurowany. Zobaczenia godne sa: jego imponujaca fasada, jego misternie rzezbione drewniane stalle w prezbiterium (odnalezione w Szkocji !! i przeniesione na stare miejsce) i - last but not least - jego ambona.

Powracac mozna albo przez Roggwil ku autostradzie Berno-Zurych, albo przez Pfaffnau ku autostradzie Bazylea-Lucerna.