Barbara
Tschopp-Nowak
BAL
|
„Był
raz bal, wielki bal Pan
wodzirej wprost szalał po sali”... |
|
W Baden, na pierwszym Balu Polonii w roku 2000 Pan Wodzirej oniemiał ujrzawszy grono posłuszne jego wezwaniu do poloneza na otwarcie balu. Wszyscy uczestnicy ustawili się w korowód i w tym momencie stało się jasne, że zaplanowane figury „para w lewo, para w prawo, czwórkami, i zmiana kierunku” są niemożliwe do realizacji. Trzeba by zaklęcia „stoliczku odsuń się”, które udostępniłoby całą salę do poloneza. (Przestrzeń taneczna okazała się później być wystarczającą dla innych tańców, ale polonez rządzi się swoimi prawami). Pan Wodzirej ograniczył więc swą rolę jedynie do dyrygowania tym, która część korowodu chwilowo musiała dreptać w miejscu. Sprawiedliwe obdzielenie dreptaniem towarzystwa w pierwszej, drugiej i trzeciej pięćdziesiątce eleganckich par sunących w polonezie, pozwoliło wzajemnie wymienić ukłony oraz zarejestrować obecność znajomych. |
|
Wszyscy uczestnicy balu uznali prośbę Organizatorów za
obowiązującą i przywdziali wieczorowe szaty. Nie bądźmy zbyt skromni:
prezentowaliśmy się znakomicie. Rok temu zdarzyło mi się uczestniczyć
w Balu Jubileuszowym pewnej Zacnej Firmy w Kasynie Miejskim w Bernie.
Okazja była uroczysta, a ¾ gości w powypychanych spodniach i
obwisłych swetrach. W Baden nikt nie pozwolił sobie na takie dziadostwo:
przybyli wyglądali bardzo wytwornie.
Ponieważ chętnych na bal było znacznie więcej, niż
zapowiedzianych 250 miejsc, Organizatorzy dołożyli wszelkich starań, by
maksymalnie salę wykorzystać. Orkiestrę umieszczono na scenie, parkiet
dokładnie przemierzono, scałkowano, zróżniczkowano i wyciągnięto
pierwiastek 7 stopnia, z czego wynikła ostateczna liczba gości 292. Więcej
się już zmieścić |
|
Bal Polonii 2000 Uczestnikom
pierwszego Balu Polonii Szwajcarskiej, który odbył się dnia 29-ego
stycznia serdecznie
dziękuję za współtworzenie miłej atmosfery. Chciałbym
najuprzejmiej przeprosić Wszystkie Osoby, w tym wielu Czytelników Naszej
Gazetki, dla których w tym roku nie starczyło miejsc. Informuję Państwa
uprzejmie że zaplanowaliśmy już termin następnego, drugiego Balu
Polonii Szwajcarskiej na dzień 3-ego lutego 2001 roku.
Zespół
Tańca i Pieśni „PIAST” Henryk
Wojtaś |
|
nie mogło, gdyż groziłoby to zamianą zamaszystych pląsów w zbiorową trzęsionkę, czyli transformacją przemieszczania się w płaszczyźnie horyzontalnej w ruch wibracyjny w płaszczyźnie wertykalnej. Do tańca grał zespół z Rzeszowa „Stachu Dzikie Konie”. Repertuar muzyczny przypominał chwilami wiejską zabawę w remizie, by ustępować miejsca gorącym rytmom calypso, lub przebojom sprzed lat 20-30 czy też ogólnie znanym pieśniom biesiadnym, podczas których cała sala śpiewała. Z pewnością orkiestra ta ma szansę na powtórne zaproszenie w przyszłości. Organizatorzy włożyli mnóstwo pracy w przygotowanie balu polonijnego na miarę tych, które odbywają się w Berlinie i w Wiedniu. Zaangażowany był prawie cały zespół „Piast” z niestrudzonymi Hanią i Heniem Wojtasiami; w szczególności zaś zasłużyli się: Jurek Madoń (sekretariat balu) i Andrzej Bandomir (tombola). Bal nie był imprezą dochodową. Zyski uzyskano jedynie z tomboli. Przyczynią się one do pokrycia kosztów zakupu sprzętu nagłaśniającego dla zespołu „Piast”.
Ambasadę RP w Szwajcarii
reprezentowali: kierownik Wydziału Konsularnego panWojciech
Miazgowski z małżonką oraz Attache Kulturalny pani Iwona Świątnicka z
małżonkiem. Honorowy patron balu, pan Ambasador Marek Jędrys nie mógł
wziąć
Piękne
panie, przystojni panowie – szykujcie wspaniałe toalety i smokingi –
kolejny bal odbędzie w czasie nie kolidującym z Davos – 3 lutego
roku 2001. Niech sobie wydarzeniem zimy dla najbogatszych Szwajcarów będzie PWC (Polo World Cup on Snow w Sankt Moritz); my wprowadźmy do tradycji BWS (Bal Wszechpolonii Szwajcarskiej w Baden). Sponsorzy
balu:
Radio/TV/Elektronik L. Studziński; Polskie Linie Lotnicze LOT; Zernex ag,
Polonica Reisen, Dr Bogdan Ostapowicz, MBT(Schweiz)AG R&D Switzerland;
MBT(Schweiz)AG. Osób/instytucji, które ufundowały nagrody było znacznie więcej, nie figurowały one jednak na liście sponsorów. Barbara
Tschopp
|