|
Karol Wojtyla jako filozof ! |
ks. Rafal Czekalski |
|
Wydaje
sie, ze wszyscy dobrze znamy nauke Ojca Swietego. Staramy sie uwaznie
wsluchiwac w slowa, ktore do nas kieruje przy roznych okazjach.
Dziwimy sie czasami jak to sie stalo, ze jeden z naszych rodakow
zajmuje tak wazne stanowisko w kosciele. Z wielu stron swiata docieraja
do nas odglosy podziwu wobec dokonan Jana Pawla II. Ale historia tej
znamienitej postaci zaczela sie juz wczesniej. Wiekszosc z nas zna
jej przebieg. W tym artykule pragne zatrzymac sie tylko na dokonaniach
filozoficznych Karola Wojtyly. Zainteresowania filozoficzne Wojtyly
bardzo pomogly przyszlemu papiezowi w rozwiazywaniu konkretnych
problemow jego pontyfikatu. |
|
Na poczatku
swojej naukowej dzialalnosci Wojtyla napisal prace doktorska o Sw. Janie od Krzyza, w ktorej podkreslil, ze
pisma Sw. Jana wyrazaja
autentyczne doswiadczenia, mozliwe do opisania oraz, ze nadnaturalne
zycie duchowe bazuje i zakorzenione jest w ludzkiej realnosci. W kregu zainteresowan naukowych Wojtyly znajdowal sie takze Max Scheler. W swojej pracy habilitacyjnej "Ocena mozliwosci budowania etyki chrzescijanskiej przy zalozeniach systemu Maxa Schelera" podjal problem fenomenologicznych pod-staw etyki. Konfrontacja z mysla Schelera jest dla Wojtyly zarazem konfrontacja z cala mysla nowozytna a przede wszystkim z mysla Kanta. Dla Kanta jedynym przed-miotem etyki jest abstrakcyjna forma powinnosci i odpowiedzialnosci, dla Schelera natomiast ten wlasnie aspekt nie nalezy do sfery tego co etyczne. Karol
Wojtyla pomimo, ze byl otwarty na filozofie nowozytna wierny byl
Tomizmowi. Niemniej uwazal Tomizm za zbyt statyczny i probowal ozywic
go poprzez nowe przemyslenia i nowy sposob podejscia do problemow. W
tym celu poslugiwal sie metoda fenomenologiczna (stopniowego
ujasniania). Z Fenomenologu Wojtyla przejal takze terminologie.
W centrum zainteresowan filozoficznych Wojtyly stala "osoba".
Glowne dziela filozoficzne Wojtyly to: Wyklady Lubelskie, Milosc
i Odpowiedzialnosc, Osoba i Czyn. Oprocz nich znajduje sie wiele
artykulow i mniejszych publikacji jak np. Kalendarz Etyczny. Krotko
charakteryzujac poglady etyczne Karola Wojtyly trzeba zauwazyc ich bliskosc
z antropologia (nauka
filozoficzna o czlowieku), ktora u innych
etykow wyda-je sie
mniej widoczna. W centrum etyki stoi "osoba", malo tego etyka
to "osoba". Osoba to miara wszelkiego dzialania. To wlasnie
Karol Wojtyla ukul specyficzny termin filozoficzny norma
personalistyczna. W kazdym dzialaniu odniesieniem powinna byc osoba.
Czasami moge to byc ja sam, czasem ktos inny, a nawet cale spoleczenstwo.
Wazna jest dla Wojtyly prawda, ze czlowiek staje sie przez czyn,
realizuje sie, spelnia sie. Wlasnie tych zamiennych zwrotow uzywa
Wojtyla chcac podkreslic konstytuowanie sie bytu osobowego, jedynego
w swoim rodzaju. To stawanie sie dotyczy glownie sfery moralnej a wyraza
sie na przyklad w wiernosci wybranym wartosciom, odpowiedzialnosci za
swoj czyn itd. Osoba - zdaniem Wojtyly - to moralny absolut, wobec ktorego
nie mozna przejsc obojetnie. W historii filozofii niektorzy
przedstawiciele personalizmu twierdzili, ze "osoba" to "wspolnota
osob". Przypomina sie w tym miejscu tytul ksiazki Tomasza
Mertona: Nikt nie jest samotna wyspa. Czlowiek rozwija sie przez
dialog, w ten sposob takze korzysta z osiagniec innych ludzi i staje
sie ogniwem w procesie tworzenia sie kultury ludzkiej. Druga
przyczyna rozwoju czlowieka jest posluszenstwo prawdzie. Platon w
swojej Akademii wital uczniow slowami: Diligere veritatem, omnem, et in
omnibus (Milowac prawde wszelka
i we wszystkim). W dzisiejszym swiecie, w ktorym tempo zycia jest
bardzo duze, wzajemna zaleznosc pomiedzy wieloma czynnikami olbrzymia,
jest to szczegolnie trudne. Chcialoby sie powiedziec: Czlowieku
zatrzymaj sie! Po- patrz kim jestes! Zachwyc sie soba! Takze
Sokrates - nazywany odkrywca moralnosci - uwazal odkrycie siebie za
rzecz istotnie rozstrzygajaca w ksztaltowaniu sie autentycznej postawy
moralnej czlowieka. Wykluczal mozliwosc, by ktos mogl zachowywac
sie w sposob uwlaczajacy swej godnosci, gdy tylko ja dostatecznie
rozpoznal. Gdyby wowczas cena ocalenia prawdy okazala sie utrata wlasnego zycia, za placenie jej byloby
moralna |
|
oczywistoscia. Sokrates byl konsekwentny do konca.
Spelnil to, co glosil. Pokazal czynem, iz nie chodzi o to, by zyc,
lecz o to, by godnie zyc. Ojciec etyki pomagal innym ludziom poznac
siebie stosujac metode akuszerki per
opposita cognoscitur, tj. metode kontrastu, pokazujac, ze czlowiek
jest nieprzyrownywany do czegokolwiek na swiecie. Kontrast ten pokazywal
slowem zaprawionym trzezwa ironia. W posluszenstwie prawdzie -
podkresla Wojtyla - zawiera sie zrodlo transcendencji czlowieka
wobec wszechswiata, w ktorym zyje. Bardzo wazne jest szczegolnie
dzisiaj w czasach zle rozumianej tolerancji, indyferentyzmu moralnego
umiec szukac racjonalnych uzasadnien dla norm moralnych, ktorych
miejscem ujawnienia sie jest swiat stworzony. Karol
Wojtyla pracujac jako kierownik katedry etyki przy KUL-u wychowal sobie
kilku bardzo dobrych nastepcow i kontynuatorow. Wsrod nich wyrozniaja
sie ks. prof. Andrzej Szostek (terazniejszy
Rektor KUL) oraz ks. prof. Tadeusz Styczen. Ten drugi piszac o
relacji czlowieka do prawdy zauwazyl, ze czlowiek musi w imie prawdy
przeciwstawic sie dwojakiej pokusie: pokusie uczynienia prawdy o sobie
poddana swej wolnosci (co byloby umieszczeniem sie poza dobrem i zlem) oraz pokusie
uczynienia siebie poddanym swiatu rzeczy: musi sie oprzec zarowno
pokusie samoubostwienia, jak i pokusie samo urzeczowienia. Wedle wyrazenia
autora sredniowiecznego: positus est in medio homo: nec bestia nec deus!
(Pozycja czlowieka posrodku jest,
ni bestia, ni bog). Wojtyla
bedac rownoczesnie poeta potrafil niektore trudne prawdy
filozoficzne wyrazac w sposob jasny i obrazowy. Jego wyklady bogate byly
w przyklady z literatury. W poemacie "Narodziny
wyznawcow" pisze: Bo jesli prawda jest we mnie, musi wybuchnac.
Nie moge jej odepchnac, bo bym odepchnal sam siebie. W innym miejscu
pisze: Ojczyzna czlowieka jest wolnosc w prawdzie, albo inaczej: osoba
to autotranscendencja wolnosci w prawdzie. W
swoim filozofowaniu Karol Wojtyla czesto zwracal uwage na osobnosc
osoby, na jej niekomunikowalnosc i niewyrazalnosc {Ineffabilis).
Kazda osoba jest tajemnica. Zawsze istnieje cos, co jest zakryte. Pieknie
wyrazil to poeta RM. Rilke: Nikt
nie przejrzy nawet kochajacy Waszej,
o byty bezkresne, zaslony, Bo ktoz potrafi czytac w jasniejacej
Twarzy, przed ktora pierzcha wzrok
olsniony. Innego
zatem niz ludzkie poznania by trzeba, by odkryc osobe, odslonic ja
"bez reszty". Innego - niz ludzkie - slowa by trzeba, by osobe
"bez reszty" wyslowic, wypowiedziec. Czyjego? Ineffabilis!
Niewyslowiona! To wezwanie do milczenia na temat osoby w obliczu jej
tajemnicy. Bacznosc! Osoba! " (Tadeusz Styczen) Ostatecznym celem
czlowieka jest milosc. Czlowiek jest stworzony do milosci. Tak
patrzyl na czlowieka Max Scheler, ktory nazwal czlowieka ens amans.
Wojtyla ten cel czlowieka bardzo ladnie wyrazil w poemacie
Promieniowanie Ojcostwa: Milosc jest stale wyborem i stale sie rodzi z
wyboru. Jesli miluje, musze stale wybierajac ciebie w sobie, musze wiec
stale rodzic ciebie i stale sie rodzic w tobie. Rodzac w ten sposob
przez nieustanny wybor - rodzimy milosc... Mam
nadzieje, ze ten krotki artykul przynajmniej odrobine odslonil
mniej znana strone zycia Karola Wojtyly. ks. Rafal Czekalski |