Polonia dla  Darii

 

 

Drodzy Czytelnicy !

 

Kilka dni temu Teleexpress pokazal akcje charytatywna na rynku w Rzeszowie. Zbierano pieniadze na operacje dla dwoch dziewczynek bez raczek - Moniki i Darii. Daria "ma" ok. 200 000 zl. Dodajac do tego to co zebrala Polonia Szwajcarka i Kanadyjska, to pomimo sporej sumy, jest to nadal zbyt malo by doprowadzic do operacji.

 

W czasie uroczystosci 3-go Maja w Lucernie, gdzie rozprowadzalismy "serduszka" zebralismy 413 CHF. W tym miejscu pragne podziekowac ks. dr. Krystianowi Gawronowi - Rektorowi Polskich Misji Katolickich w Szwajcarii, za - nie tylko umozliwienie mi przeprowadzenia tej zbiorki w kosciele O.O. Jezuitow, ale takze za slowa poparcia, ktore skierowal  do zebranej Polonii.

 

W liscie od rodzicow Darii (strona nastepna) jest wymienione nazwisko prof. Jean-Michel Dubernard z Francji. Lekarz ten przeprowadzil operacje przeszczepu raczek,  ale nie sztucznych, lecz dawcy. Tu zwracam sie do osob operujacych jezykiem francuskim i szperajacych po internecie - jesli dotrzecie do jakichkolwiek informacji dotyczacych wspomnianego prof. Dubernard - prosze napiszcie do redakcji NG.

 

"Pomoc dla Darii"  nie jest akcja jednorazowa. Nie poprzestane, nie moge poprzestac dopoki to dziecko nie bedzie mialo mozliwosci przeprowadzenia operacji. Nigdy nie twierdzilem, ze to latwe i proste, ale zawsze powtarzam, ze to mozliwe. Rodzice Darii, ludzie o duzym  takcie i kulturze osobistej robia co moga by pomoc swojemu dziecku. I nie ich wina, ze mozliwosci maja ograniczone. Ale te mozliwosci sa w naszym zasiegu.

 

Dlatego zwracam sie ponownie do wszystkich organizacji Polskich w Szwajcarii i na calym swiecie, do wszystkich ludzi dobrej woli - kazdy Wasz najdrobniejszy gest dla Darii, to wiecej swiatla nadziei dla tego dziecka, to blizszy dzien, w ktorym Daria bedzie moglo dotknac otaczajacy swiat raczkami.  I to jej zwyciestwo  nad okrutnym losem, stanie sie takze zwyciestwem naszym, zwyciestwem jakze potrzebnego ludzkiego solidarnego polaczenia.

 

Tadeusz M. Kilarski