Bezrobocie w Polsce

 

Mieczyslaw H. Falkowski 

 

W Polsce zanotowano wzrost bezrobocia w porownaniu z rokiem poprzednim. Statystycznie, wynosilo ono na poczatku marca br. 10,1% ogolu zdolnych do pracy,  Powrot do dwucyfrowej stopy bezrobocia jest niepokojacy .Oznacza on, ze ok. 2,5 mln. osob, nie  liczac ich rodzin, jest bez pracy i zyje w ciezkich warunkach materialnych.

 

Nie chodzi tu o obwiniane rzadu. Zjawisko bezrobocia jest powszechne w Europie, w tym rowniez w Unii Europejskiej i, siega astronomicznej cyfry ok.l7 mln. ludzi. Wlasciwie poza USA, ktore przezywaja okres wysokiej koniunktury i gdzie stopa bezrobocia spadla ponizej symbolicznego pulapu 6%,wszedzie obserwujemy fakt niezdolnosci gospodarek do zatrudnienia istniejacej sily roboczej.

 

W kraju jako glowna przyczyne rosnacego bezrobocia wymienia sie pogorszenie sie wskaznika wzrostu gospodarczego, choc wskaznik ten jest wciaz dodatni, jak rowniez ujemny bilans handlu zagranicznego - przewaga importu nad eksportem. Ale nikt sie nie ludzi, ze jest to zjawisko przejsciowe. Bezrobocie stalo sie zjawiskiem endemicznym. Dlaczego?

 

Tu mala dygresja. W gospodarce rynkowej przyczyny i charakter bezrobocia sa roznorodne. Mowimy o bezrobociu strukturalnym (trwalym),gdy niedopasowane sa zdolnosci  aparatu wytworczego do zasobow sily roboczej w spoleczenstwie (np. kraje rozwijajace sie "trzeciego swiata"); bezrobocie koniunkturalne zwiazane jest z charakterem fazowym gospodarki (brak zbytu na produkowane dobra w okresie kryzysu) i wreszcie bezrobocie technologiczne jako skutek wprowadzania nowych technologii w produkcji, pozwalajacych na zaoszczedzenie sily roboczej.

Zjawisko bezrobocia, ktore obserwujemy obecnie w Europie, ma raczej charakter technologiczny i techniczny, wynikajacy z jako zaplecze dla swego rozwoju. Czesto zadaje sie pytanie Pani prezes Narodowe-go Banku Polskiego i  ministrowi finansow jakie sa srodki zwalczania bezrobocia?

 

Odpowiadaja oni zgodnie, ze ludzie lepiej przygotowani zawodowo, o wiekszych kwalifikacjach maja lepsze szanse  znalezienia pracy. Jest to i teza bez watpienia sluszna, choc daleka od rozwiazania calosci tak skomplikowanego problemu. Wsrod innych remediow wymienia sie obnizanie podatkow i odciazenie w ten sposob malych i srednich przedsiebiorstw, redukcje ustawowego czasu pracy itp. Ale sa to w istocie paliatywy. Teza o tym, ze restrukturyzacja przedsiebiorstw,  czysto kosztem ilosci zatrudnionych, przynosi na dluzsza mete wieksza konkurencyjnosc

i wzrost zatrudnienia, jak dotad czeka na potwierdzenie w faktach. Nikt nie zaprzecza, ze nowe przedsiebiorstwa, glownie uslugowe, zwiazane z nowoczesna technologia elektroniczna, przezywaja swoisty boom  rozwojowy.  Ale  tej  dynamiki  nie

 

gwaltownych przeobrazen ekonomicznych, ktorych jestesmy swiadkami. Megafuzje i powstawanie kolosow przemyslowych, czy w sferze uslug, idzie w parze ze zwalnianiem, niekiedy masowym, pracownikow. Te zwolnienia sa  szokujace, gdy przedsiebiorstwo wykazuje doskonale wyniki ekonomiczne i finansowe. Szukanie za wszelka cene obnizki kosztow produkcji, mozliwie najlepszych warunkow dla konkurencyjnosci, sa glownym argumentem fuzjonujacych gigantow.

 

Analiza tych zjawisk przekraczalaby ramy artykulu, ogranicze sie jedynie do stwierdzenia, ze coraz silniej wysuwany jest postulat ustanowienia kryteriow fuzji i przewidzenia wszystkich jej konsekwencji dla gospodarki jako calosci. Polska rykoszetem odczuwa te nowe tendencje na rynku swiatowym. Nie zapominajmy, ze miliardowe w dolarach inwestycje zagranicznych kapitalow, przenosza w procesie prywatyzacji te zjawiska na teren gospodarczy kraju. Powstaje tu sprzecznosc interesow, ktora rzad musi miec stale na uwadze: z jednej strony gospodarka polska wymaga naplywu kapitalu zagranicznego, bez ktorego nie moze sie rozwijac, z drugiej nie moze nie kontrolowac granic przejmowania obiektow przez tenze kapital, bez narazania na szwank ogolno-gospodarczych interesow kraju. Bowiem jedna z konsekwencji bylby wlasnie wzrost bezrobocia.

 

Czy gospodarka polska jest pod tym wzgledem dostatecznie chroniona? Kryty-cy stawiaja zarzut odpowiedzialnym za proces prywatyzacji, ze w niektorych wypadkach cena sprzedawanych obiektow jest zanizona, ze zagraniczny nabywca nie wywiazuje sie z zobowiazan tworzenia nowych miejsc pracy, a nade wszystko, ze dopuszczono sie bledu przejecia przez  kapital zagraniczny sektora bankowego, bez ktorego polska gospodarka traci nie-postrzega sie w wielu innych sektorach przemyslowych. W istocie najlepszym wciaz remedium na wchloniecie bezrobocia, jest powrot wysokiej koniunktury gospodarczej.

 

Czy Europa podzwignie ten problem i czy kandydaci do wstapienia do Unii Europejskiej beda mieli szanse  zlagodzic ten  handicap spoleczno-gospodarczy ? Nie wykluczylbym tego w stosunku do Polski.

 

Kraj nasz posiada wiele potencjalnych atutow, jako przyszly czlonek Unii. Dysponuje wykwalifikowana sila robocza, tansza i bardziej konkurencyjna od krajow wysoko rozwinietych, jest otwarty na wspolprace, a przeszkody biurokratyczne powoli sie zmniejszaja. Nie zmienia to faktu, ze idea pelnego zatrudnienia nalezy do przeszlosci i ze czesc sily roboczej, i to nawet wykwalifikowanej, nie bedzie miala szans realizowania sie w procesie gospodarczym

                 Mieczyslaw H. Falkowski