|
Pasqua w Tesynie |
Anna
Zymon – Stankiewicz
|
|
|
Po
długim okresie deszczu, w Wielką Sobotę zagościło słońce na
bezchmurnym niebie. Tego dnia przybyła duża grupa Polaków do Riva
S.Vitale |
|
Potem tradycyjne śniadanie wielkanocne w "Albergo
Svizzero" w Capolago.
W imieniu nieobecnej Prezes - pani Krystyny Czerskiej, niżej
podpisana przy-witała gości i podziękowała Księdzu Andrzejowi za poświęcenie
pokarmów. Przy okazji parę
słów o zbliżającej się rocznicy uchwalenia pierwszej Konstytucji w
Europie, Konstytucji polskiej. Aktem tym |
|
z
koszyczkami, ze święconym. Wszyscy podążają wąskimi uliczkami do Tempio Santa Croce, o kopule, która z daleka przypomina
Bazylikę Św.Piotra w Rzymie. Gdy
ksiądz Andrzej Radziszowski czyni przygotowania do uroczystości,
"nasi muzykanci" - studenci konserwatorium w Mediolanie stroją
swe skrzypce, a najstarszy z nich, skośnooki Fulvio Vassali siedzi przy
pianinie i daje znak... Rozbrzmiewa
nasza pieśń wielkopostna. Łkają skrzypce "Ludu, mój ludu, cóżem
ci uczynił ?"
W świątyni wypełnionej po brzegi zapanowała cisza. Przerwał ją
ksiądz chrześcijańskim pozdrowieniem "Niech będzie pochwalony
Jezus Chrystus". Ksiądz Radziszowski
wygłosił kazanie o zmartwychwstaniu Pana i naszych tradycjach, gdzie
indziej nieznanych. Po
poświęceniu pokarmów zabrzmiała następna nasza melodia "Wisi na
krzyżu", a na zakończenie "Boże coś Polskę". W tym
miejscu pragnę podziękować pani Danucie Kowalskiej z Poznania za
zdobycie nut i ich przesłanie. |
|
Polska
dokonała nieznanej dotychczas rewolucji, która zmienia dotychczasowy
porządek. Jest to jedno z niewielu uroczystości, a może nawet jedyne
nasze święto narodowe, na które nie pada cień ofiar, krzyży,
cmentarzy. Jest to święto radości dumy narodowej: Trzeci maj głęboko
wyrył się w świadomości narodowej i to święto majowe idzie za nami
wszędzie. Przez lądy, morza, góry, oceany. Po
tym wstępie śniadanie i rozmowy towarzyskie. A pod koniec spotkania pani
Teresa Dańko, jedyna uczestniczka z Tesynu w pielgrzymce do Ziemi Świętej
organizowanej
przez Polską Misję Katolicką we Fryburgu, - podzieliła się swymi wrażeniami.
Mówiła z wielkim przejęciem i przekazała obecnym momenty wzruszeń
przy zwiedzaniu miejsc, gdzie przed 2000 lat chodził Jezus z Nazaretu od
Betlejem aż po grób. |