Barbara
Tschopp-Nowak
Piknik
"Pod kasztanem"
Nigdy
nie moglam zrozumiec, dlaczego w Szwajcarii prowadzono 20 listopada jako dzien dziecka. Z reguly jest
tego dnia bardzo zimno, lodowate wietrzysko przeszkadza zabawom
przygotowanym w ramach festynu i gasi dzieciece lampiony podczas
wieczornego pochodu; swietujace maluchy przemarzniete zmykaja do domow
Na
szczescie nasze polskie dzieci od czterech lat maja swoje swieto w
terminie niezbyt odleglym od 1 czerwca, nadal obowiazujacego w Polsce
jako "Dzien Dziecka". Malzonka pana Ambasadora, pani Miroslawa Jedrys,
wprowadzila piekna tradycje spotkan z dziecmi w ogrodzie Ambasady
Polskiej w Bernie. Pikniki sa zawsze "pod tytulem" i z konkursami.
Program przewodni przygotowuja kolejno polskie szkoly. W ubieglych
latach prezentowaly sie Bazylea i Berno, w tym roku przewodnictwo
przypadlo w udziale Fryburgowi. Jako temat przewodni obrano "jezyk gietki"
oraz zabawy z poezja Juliana Tuwima i Jana Brzechwy; poza tym obowiazywal
konkurs na najbardziej pomyslowe nakrycie glowy. "Kasztan
szumi, slonce swieci, usmiechaja
nam sie dzieci. Zapraszamy
wszystkich gosci do
zabawy i radosci. Niechaj
kazdy: mama, tata, wspomni
swoje wczesne lata, jak
to w atmosferze szkoly czlek
beztrosko byl wesoly. Academia
Polonica, co
trudnosci nie unika, dzis
zaprasza do wierszyka dla
gimnastyki jezyka. Nasza
polska specyfika: gietkosc
i sprawnosc jezyka."
G.
Pietkiewicz Dzieci
z Fryburga zaprezentowaly oryginalna kolekcje strojow bedacych
wariacjami na tematy szkolne: kimona i poncho r la zeszyty czy piornik;
pioropusz indianski z powtykanymi wen przyborami szkolnymi, olowki i
kredki jako element uzupelniajacy fryzure; na uzdolnienia artystyczne
wskazywaly wdzianka z fortepianowa klawiatura czy tez pracami
malarskimi. Poprzez
gaszcz trudnosci jezykowych prowadzila to bractwo Jej Bakalarska Mosc
- Academia Polonica. Dzieci deklamowaly bardzo trudne teksty w/g M.
Strzalkowskiej, w ktorych roilo sie od gzegzolek, chaszczy, kszykow,
szczawiu, szczyglow, pszczol, pliszek, liszek... Uff!.. Dowiedzielismy
sie m.in., ze chrzaszcz zapragnal odmiany , wiec miast brzmiec,
tarza sie w trzcinie; zas w Trzemesznie straszy jeszcze wytrzeszcz oczu
strzyg... Z
ogromnym podziwem sluchalam dzieci ksztalconych w Szwajcarii, ktore
sprawnoscia jezykowa moglyby zaimponowac swym rowiesnikom w
Polsce. "Schylaja
cudzoziemcy z
podziwem swe glowy nad
trudnymi dzwiekami naszej
polskiej mowy..."
G.
Pietkiewicz I
brzmialy dzwieki rozniste takze podczas zabaw z poezja Juliana
Tuwima i
Jana Brzechwy w wykonaniu uczniow szkol w Bernie i Bazylei. Malentasy,
ktore sie przy mikrofonie nie produkowyly, "wyszly na swoje"
pomagajac dziadkowi, co rwal rzepke i wszyscy do niego na przyczepke;
a ta przedziwna rzepka wystrzelila w dziatwe slodyczami. No,
a do konkursu na najciekawsze nakrycie glowy przystapily dziela nie
lada: bocianie gniazda, laki, garnek ze zdrowa zywnoscia, gora
lodowa z
Pingu, modny Pikachu, blyskawica, kakalo (z podkresleniem na "l")... Wyliczyc
ich nie zdolam. Zabawa byla swietna, z przerwa na poczestunek, a
jakze. Tym, ktorzy maja dostep do internetu, polecam strone www.polonia.ch.
Juz wieczorem po zakonczeniu pikniku, zostal tam zamieszczony reportaz
zdjeciowy . Autorzy zdjec swietnie uchwycili atmosfere spotkania:
przeswietlona sloncem zielonosc ogrodu, dostojny kasztan udzielajacy
cienia, gospodarzy otwierajacych piknik, bohaterow programu, okazaly jezor
wypowiadajacy za Juliuszem Slowackim motto "Chodzi mi o to, aby jezyk
gietki powiedzial wszystko, co pomysli glowa"; lokomotywe integrujaca
dzieci w zabawie; dziela sztuki na glowach...
I na zakonczenie przyjdzie mi tylko dodac, ze scisku przy
mikrofonie nie bylo, gdy zaproszeni zostali do niego dorosli, by
pochwalic sie wlasna sprawnoscia jezykowa i powtorzyc zdania: "Lojalna
Jola wyindualizowala sie z rozentuzjazmowanego tlumu i stwierdzila, ze
w czasie suszy szosa sucha" oraz " Na stoliku z powylamywanymi nogami
stala szklaneczka najdestylizowaniuchniejszej wody." Demostenes
mell w ustach kamyki trenujac swa wymowe; nam - biegla w
fachu Academia Polonica incognito - zasugerowala slodkie cwiczenia
logopedyczne polegajace na zamaszystym lizaniu lizakow jezykiem (a nie
leniwym ich wkladaniu do otworow gebowych). Kontakt
do polskich szkol w Szwajcarii: Bazylea
- 061/361 44 79 Malgorzata
Litynska Berno
-
031/991 66 78 Malgorzata
Cascioni Fryburg
- 026/475 57 78
Piotr Trojniar lub 034/423 47 33 G. Pietkiewicz Lozanna
- 026/436 44 59 ks. Rektor Krystian Gawron Zurich
- 079/403 78 01 Krzysztof Dabrowski |