|
O
powstaniu i upadku „Muzeum Polski Współczesnej“ w
Rapperswilu w latach 1936-1951 ____________________________________________________________________ WSTĘP O
drugim polskim Rapperswilu mało się wie i przez wiele lat trudno było
coś o nim znaleźć w piśmiennictwie. O jego końcu opowiadało się
przez wiele lat wśród Polaków i
Szwajcarów przeróżne historie, na ogół
fantastyczne i nie poparte dowodami. Dzięki znakomitej pracy dra
A. S. Chankowskiego(1) dowiedzieć się można obecnie szczegółów o powstaniu i
urządzeniu „Muzeum Polski Współczesnej“ w Rapperswilu w latach
1936-1939. O dalszych losach muzeum po 1939 r. informuje krótkie
opracowanie H. Kolarskiej(2). Szczególnie cenne dla okresu po 1945 są
kopie niektórych dokumentów i korespondencji urzędowych służb PRL
przekazane Muzeum Polskiemu w Rapperswilu przez dyrekcję Archiwum Akt
Nowych w Warszawie. Ciekawe są także akta procesu sądowego jaki władze
PRL toczyły przeciwko Gminie Grodzkiej Rapperswilu. Dzięki tym
dokumentom i tekstom możemy obecnie podać krótkie kalendarium wydarzeń,
dat i nazwisk osób działających w Rapperswilu, a także informacje o
kolejnych krokach przedstawicieli rządu lubelskiego, które w
konsekwencji wręcz zmusiły ojców miasta Rapperswil do wymówienia władzom
PRL-u w roku 1949 umowy o dzierżawę zamku rapperswilskiego.
KALENDARIUMPo
zakończeniu wystawy światowej w Brukseli w 1935 r. wysłano do
Rapperswilu w dniu 16.11.1935
kilkadziesiąt obiektów z polskiego pawilonu, celem wykorzystania ich
w przyszłej ekspozycji w zamku.
Osiem miesięcy później, dnia 25.07.1936,
otwarto w
zamku
rapperswilskim wystawę POLNISCHE KUNST
przygotowaną przez zrzeszenie zawodowych artystów plastyków BLOK
w Warszawie. Obejmowała ona około 170 obiektów współczesnego
malarstwa, grafiki, tkanin i rzeźb 77 artystów polskich. Komisarzem
wystawy był malarz Stanisław
Appenzeller (pochodzenia szwajcarskiego, w latach wojny wybitny
pracownik wywiadu polskiego przy poselstwie RP w Szwajcarii). Kierowniczką
wystawy została Halina
Kenar-Jastrzębowska (ur.1907), malarka i architekt wnętrz z Warszawy
(córka znanego profesora Akademii Sztuk Plastycznych w Warszawie
Wojciecha Jastrzębowskiego, a od 1933 r. żona rzeźbiarza Antoniego
Kenara pochodzącego z Zakopanego, który wykonał w muzeum szereg udanych
prac dekoracyjnych, rzeźbiarskich i stolarskich; w 1938 Kenar powrócił
do Warszawy). Wiosną 1937
wystawę BLOK-u pokazano także w Genewie. W
sezonie letnim 1937 roku urządzono w zamku następną reprezentatywną
wystawę przedstawiającą przeszło 300 prac 19 grafików polskich, w tym
33 ryciny Władysława Skoczylasa. Funkcje sekretarza muzeum pełnił w
tym czasie Jan Zieliński (syn Stanisława, byłego bibliotekarza
rapperswilskiego) pracownik konsulatu RP w Paryżu. Pomagała mu w pracy
jego siostra Halina Studzińska-Zielińska.
W
roku 1938 odremontowano szereg
pomieszczeń zamkowych i poważnie rozszerzono ekspozycję. Następcą
Zielińskiego był w latach 1938-1939
Janusz Studziński (mąż Haliny Zielińskiej), pracownik urzędu Rady
Ministrów RP w Warszawie. W pracy pomagała mu jego żona Halina, która
po jego wyjeździe do wojska w 1939 r. pełniła aż do roku 1945 funkcję
księgowej i bibliotekarki muzeum. Entuzjastami
i skutecznymi promotorami odrodzenia się polskiego Rapperswilu był ówczesny
poseł RP w Bernie Jan Modzelewski (1875-1947) oraz radca prasowy poselstwa dr Alfons
Bronarski (3) (1891-1965), obaj związani z Fryburgiem. W Polsce
sprawami muzeum zajmował się dalszy jego entuzjasta Aleksy
Wdziękoński, z-ca naczelnika w wydziale prasowym, departamentu
politycznego MSZ. – Po odejściu na emeryturę Modzelewski nadal był w
imieniu RP oficjalnym opiekunem pamiątek polskich w Szwajcarii. Jego
funkcję dyplomatyczną przejął 1.11.1938 Tytus
Komarnicki (1896-1967) delegat RP do Ligi Narodów w Genewie. Z
kolei następcą Komarnickiego w Bernie był od 24.5.1940 do lipca 1945 Aleksander
Ładoś (1891-1963). W Rządzie RP w Londynie za muzeum odpowiadał w
latach 1943 - 1944 minister informacji prof. Stanisław
Kot. W
czasie wojny w muzeum pracowały Halina
(Inka) Kenar-Jastrzębowska, Halina
Studzińska-Zielińska, Jadwiga Minkowska oraz Szwajcarka Klara
Leup. Dzięki
zaangażowaniu ideowemu oraz możliwości swobodnego poruszania się po
Szwajcarii panie z muzeum szybko i skutecznie zorganizowały pomoc dla
internowanych żołnierzy 2 DSP. Kazimierz Stachurski (4)
pisze o tym okresie m.in. tak: „Od
pierwszych dni internowania Muzeum Polskie współpracowało z poszczególnymi
obozami i dowództwem dywizji. Bardzo szybko ustalono system wypożyczania
książek z biblioteki muzeum.[ ..]. Setki tomów przemieszczano każdego
miesiąca między miejscami internowania.
W latach 1940-1945 zbiory biblioteki powiększyły się
trzykrotnie. Zapotrzebowanie było ogromne, głównie na literaturę piękną,
książki z zakresu historii i podręczniki. Już w roku 1940, Halina
Kenarowa wystąpiła z propozycją urządzenia w ramach muzeum działu poświęconego
2 DSP ...“.
Jeden
z internowanych, A. Vetulani(5)
pisze: „Może
jeszcze większym powodzeniem zarówno wśród żołnierzy, jak i
szwajcarskiej ludności cieszyła się sporządząna z inicjatywy Haliny
Kenarowej szopka kukiełkowa, z którą od końca grudnia 1942 po połowę
lutego 1943 objeżdżała ona liczne, czasami wysoko w górach położone
obozy. Towarzyszyła jej stale Janina Węgrzyńska-Nahlikowa(6)
, a czasami Zofia Korniszewska, śpiewająca pięknym sopranem
nasze kolędy i partie solowe w szopce. Kenarowa
ze zwykłą sobie energią i pomysłowością skłoniła swoich żołnierzy-artystów
do skonstruowania składanej, pięknie zdobionej szopki. [...] Wśród
piosenek z reguły jedna lub dwie przedstawiały bolączki któregoś
obozu; były one układane na miejscu, na podstawie informacji
uzyskiwanych od żołnierzy. Cały program szopki cieszył się ogromnym
powodzeniem wśród słuchaczy spragnionych świątecznej rozrywki”. Oficjalna
historia 2 DSP (7) pisząc o redakcji tygodnika internowanych „Goniec
Obozowy” donosi o innej
ciekawej usłudze świadczonej przez muzeum: „W
1943 roku praca redakcji rozszerzyła się o wydawany „podziemnie”
komunikat „W
Kraju i na Obczyźnie”, którego redaktorem był ppor. Mamert Miż-Miszyn,
przy współudziale członków redakcji. Komunikat ten rozrósł się do
kilkudziesięciu stron. Przesyłany do muzeum w Rapperswilu, był tam
cyklostylowany i rozsyłany na adresy prywatne.”
Ten
braz ideowego zaangażowania pracowników muzeum uzupełnia następująca
informacja A. Bluma(8) : „Na
czele całej organizacji ZWZ-AK (Związek Walki Zbrojnej Armii Krajowej) w
Szwajcarii stał gen. Prugar-Ketling (pseudonim „Mars”,„Radlicz”),
któremu była podporządkowana bardzo ważna centrala łączności z
Krajem w Bernie, występująca pod pseudonimami: -„S”,
„SER”,”WERA”,”PANORAMA”. [...] Do pracy konspiracyjnej zostały
dobrane wyjątkowo zdolne, aktywne i wybitne jednostki.
Rozkazy
do pracy komórek ZWZ otrzymywałem bezpośrednio od gen. Prugara.
Wszystko było ustne. Kurierami byli księża kapelani i kierowniczka ówczesna
Muzeum w Rapperswilu pani Halina Kenarowa (pseudonim Stefa), którzy mogli
poruszać się bez wzbudzania podejrzeń, dość swobodnie”.
O
wydarzeniach związanych z młodymi dziewczętami polskimi uciekającymi z
robót w III Rzeszy do Szwajcarii Halina Kenar pisze w sprawozdaniu Muzeum
Polskiego za rok 1944 jak następuje: „W
styczniu 1944 r. Muzeum wystąpiło z inicjatywą utworzenia obozu
szkolnego dla dziewcząt polskich deportowanych z Polski na prace
przymusowe do Niemiec i zbiegłych do Szwajcarii. W oparciu finansowym na
subwencjach Ministerstwa Opieki Społecznej, Departamentu Sprawiedliwości
Związku Szwajcarskiego, Komitetów „PRO POLONIA“ i datków osób
prywatnych, przy współpracy organizacyjnej Dowództwa DSP i YMCA został
otwarty w dniu 7 sierpnia 1944 r. obóz „Wola“ w posiadłości
Goldenberg(9) pod
Rapperswilem wynajętej przez Muzeum Polskie. W obozie tym dziewczęta
przechodzą kurs 7-klasowej polskiej szkoły powszechnej, przeszkolenia
sanitarnego i przysposobienia wojskowego pod kierownictwem
wykwalifikowanych nauczycieli-żołnierzy DSP oraz kurs gospodarstwa
domowego pod kierownictwem instruktorki szwajcarskiej p. E. Hug-Herzog.
Kurs taki trwa ok. 4 miesięcy. [...] Cel wyszkolenia zespołu
wykwalifikowanych pracowniczek społecznych dla prac powojennych w Kraju
został już zrealizowany i jest kontynuowany w miarę napływania nowych
uczennic“.
Władysław
Drobny(10) , w czasie wojny dyrektor gimnazjum i liceum polskiego w
Wetzikonie, tak wspomina muzeum : „Bliski
kontakt utrzymywało liceum również z Muzeum Polskim w Rapperswilu. Placówka
ta zawsze z całą gotowością spieszyła liceum i jego nauczcielom z
pomocą w wypożyczaniu książek.” O obozie WOLA Drobny pisze: „Latem
1944 roku [...] przy poparciu 2 DSP i pomocy władz szwajcarskich
postanowiono zająć się dziewczętami polskimi. Stronę organizacyjną
obozu wzięła na siebie energiczna i rzutka Halina Jastrzębowska-Kenarowa,
kustosz Muzeum Polskiego w Rapperswilu ... Nawiązując do hartu narodu
polskiego i woli przetrwania okresu okupacji nadano temu obozowi nazwę
„Wola”. [...] W obozie „Wola-Feldbach” pracowało trzech
nauczycieli liceum, którzy dojeżdżali z Wetzikonu.”
Do końca 1945 r. schronienie i przygotowanie do życia w
Szwajcarii lub do zadań w wolnej Polsce znalazło kilkadziesiąt dziewcząt.
Jak wynika z listu Jerzego Stempowskiego pisanego z Muri 5.1.1946
r. do Haliny Micińskiej (przyszłej żony Antoniego Kenara) Halina
Kenarowa swój pomysł odnośnie panienek z obozu WOLA zrealizowała z
typową dla siebie konsekwencją. Stempowski(11) pisze o Kenarowej: „Słyszę, że wróciła do kraju na czele takiej kompanii kobiecej, którą
tu spośród uchodźców zebrała i wymusztrowała. Poza tym jest sucha i
rzeczowa jak piasek mazowiecki i ma w sobie coś postnego, wielkopiątkowego.
Ponieważ pracowałem z nią przez parę tygodni, muszę dodać, że jest
bardzo akuratna i przedsiębiorcza w pracy i świetna koleżanka”. Na
osobną wzmiankę zasługuje kuriozalna prawie plejada woźnych muzeum, których
w pierwszych latach 1936-1939 wyznaczało lub przysyłało do Rapperswilu MSZ. Ku
utrapieniu kierowniczki, ministerstwo nie miało do nich szczęścia.
Korowód zaczyna p. Denzler współwłaściciel
firmy budowlanej w Rapperswilu, który spowodował poważne scysje nie chcąc
podporządkować się kobiecie. Z jego następcą Cezarym Kaczmarkiewiczem (od 1.4.1937), widocznie podżeganym
przez Denzlera, powtórzyła się historia niesubordynacji. Jan Włoch pobył w Rapperswilu z niewiadowych przyczyn bardzo krótko
(IX-XII 1937). Jego pomocnikiem został Emil Becher, Szwajcar z
Rapperswilu, który od 1937 pracował dla muzeum przez kilka lat wzorowo i
ku ogólnemu zadowoleniu. Następnym woźnym był Paweł Winnicki, który jednak rozpił się powodując w
Rapperswilu kilka burd. Paweł
Krzan przybył do Rapperswilu z żoną Zofią 17.8.39 i zapowiadał się
dobrze, lecz na skutek wybuchu wojny został niebawem odkomenderowany do
konsulatu polskiego w Paryżu. Wspomniany
już historyk Andrzej Chankowski tak ocenia ten okres muzeum: „Podsumowując przedwojenną działalność Muzeum przypomnieć należy przy-taczane wielokrotnie stwierdzenie, że Rapperswil był ‘jedyną nowocześnie pojętą ekspozyturą kulturalną propagandy polskiej za granicą’. [...] od tradycji placówki założonej przez Władysława Platera starano się świadomie odejść, szukając właściwego sposobu zaprezentowania współczesności niepodległej Polski. [...] nowa placówka była w równym stopniu polskim centrum kulturalnym, jak i ośrodkiem reklamy handlowej i turystycznej. [...] Z początku inicjatorom powołania tej placówki brakowało planu i
przemyślanej koncepcji wystawy. Muzeum zrodziło się bardziej z
koniecz-ności, pod groźbą utraty dzierżawy
zamku. Stąd pośpiech organizacyjny ,stąd niedostatek pierwszej,
otwartej w 1936 roku ekspozycji. Stopniowo z różnych pomysłów powstała
wystawa o przemyślanej koncepcji. Dla dzisiejszego badacza jest
Rapperswil ciekawym przykładem ówczesnej propagandy polskiej. [...] Nie
od rzeczy będzie też podkreślić wyjątkowo wysoki poziom wystawy, zarówno
pod względem artystycznym jak
i merytorycznym. Wsród współorganizatorów, konsultantów, wykonawców
poszczególnych prac wiele jest wybitnych nazwisk ze świata ówczesnej
kultury, sztuki, nauki. Można
także zaobserwować stałe rozszerzanie się zasięgu oddzia-ływania
Muzeum: w kraju, gdzie po początkowej nieufności zaczęto wyka-zywać
zainteresowanie możliwościami tej placówki, w Szwajcarii, gdzie
Rapperswil stawał się polskim centrum kulturalnym o uznanej renomie. Osobą,
której przypisać należy zasługę zwrócenia uwagi władz pol-skich na
tę placówkę oraz trud podjęcia działań początkowych był Jan
Modze-lewski, czego wyrazem może być fakt, że odchodząc jesienią 1938
roku ze stanowiska posła (na rzecz Tytusa Komarnickiego) pozostał we
Fryburgu jako „Protektor Polskich Pamiątek w Szwajcarii“. Natomiast
rozwój Muzeum, jego kształt i koncepcja związane są z osobą Haliny
Jastrzębowskiej-Kenarowej. Można podziwiać jej energię, mnogość
pomysłów, zmysł organizacyjny, umiejętność zaangażowania do współpracy
różnych instytucji i ludzi. Pod-kreślić wypada wysoką kompetencję
nie tylko w sprawach artystycznych, ale
merytorycznych: poszczególne działy, powstawały bądź na
podstawie jej projektów, bądź przy jej współpracy. Działając w
trudnych warunkach personalnych, nie zawsze otaczana życzliwością, w ciągu
kilku lat stworzyła ciekawą placówkę, ważne świadectwo <sił żywotnych
II Rzeczypospolitej>“.
Janusz S.
Morkowski [1]
Andrzej Stanisław Chankowski : „Muzeum Polski Współczesnej w
Rapperswilu w latach 1936-
1939“, str.281-326, Roczniki Biblioteki Narodowej, t. XXXII,
Warszawa 1998. Publikacja ta zawiera
m. in. szczegółowy opis całości muzeum w roku 1939. 2
Helena Kolarska: wstęp do inwentarza zespołu akt Muzeum Polskiego w
Rapperswilu z lat
1914-1952 znajdujących się w Archiwum Akt Nowych w Warszawie
(01.1971). 3
Olbrzymią zasługą późniejszego profesora uniwersytetu dr Alfonsa
Bronarskiego były po roku
1952 jego energiczne i konsekwentne działania zmierzające do
polskiego powrotu do zamku
w Rapperswilu. 4
Kazimierz Stachurski „Spotkanie z polskim Rapperswilem“, str.
147-149 w „Zwyciężeni, ale nie pokonani – Polska Dywizja na
szwajcarskiej ziemi 1940-1945“, Tow. Polsko-Szwajcarskie,
Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2000 5
Dr. Adam Vetulani (późniejszy profesor UJ w Krakowie): „Poza płomieniami
wojny –
Internowani w Szwajcarii 1940-1945“, wyd. MON, Warszawa 1976 6
Janina Węgrzyńska-Nahlikowa była w czasie wojny kierowniczką
teatru amatorskiego Towa-
rzystwa Polskiego w Bernie. 7
Komitet redakcyjny pod przewodnictwem płk. dypl. Staisława Pelca:
„Nasza Droga – Dzieje
2-ej Dywizji Strzelców Pieszych – Francja-Szwajcaria
1939-1945“, Londyn 1960 8
Aleksander Blum: „O Broń i Orły Narodowe“, Londyn 1980 9
Posiadłość Goldenberg położona jest w miejscowości Feldbach 10
Dr Władysław Drobny: „Karabin i książka. Polskie Liceum w Szwajcarii
1940-1944”, wyd. MON,
Warszawa 1973 11
Bolesław Miciński, Jerzy Stempowski: „Listy“, wyd. LNB, Warszawa
1995 |