Abonament
NG... i zle pojeta solidarnosc...
Od
lat bylo podobnie, prawie stala grupa Czytelnikow wplacala badz
podawana kwote abonamentu badz nawet
wiecej, a pozostali ani nie uiszczali tej oplaty, ani nie rezygnowali z
otrzymywania Naszej Gazetki, innymi slowy zadowalali sie faktem, ze
inni ponosza za nich koszty. Smutniejsze to tym bardziej, ze to grupy placacych
naleza znacznie czesciej
ludzie starsi, zyjacy ze skromnej emerytury, podczas gdy ci w wieku
produkcyjnym, wielokrotnie na dobrych stanowiskach - nie poczuwali sie do
tego obowiazku. Tym samym slabsi ekonomicznie wspierali ekonomicznie
mocniejszych. Ta
falszywie pojeta solidarnosc dobiega konca. Od roku 2001 Nasza Gazetke beda otrzymywac, tylko ci, ktorzy w dwoch
poprzednich latach dokonali jakiejkolwiek wplaty na NG lub dokonaja jej
teraz - na rok 2001. Adresy
wszystkich pozostalych
zostana z listy odbiorcow Naszej Gazetki skreslone. (Nie dotyczy to
oczywiscie Instytucji Publicznych jak i Redakcji zaprzyjaznionych).
Pozostawienie poprzedniej sytuacji doprowadziloby i to dosc szybko do
likwidacji pisma wobec braku finansow na druk i kolportaz. To posuniecie
da nam takze spore oszczednosci (mniejszy naklad, wiec mniejsze oplaty
za druk, za wysylke), choc wobec znacznego wzrostu kosztow jestesmy
zmuszeni do podjecia drugiej zmiany, a mianowicie podniesienia rocznego
abonamentu za Nasza Gazetke do wysokosci CHF 35.-
Oczywiscie w razie przypadkowej omylki skreslenia abonenta,
prosimy reklamowac. Jednoczesnie
- w zwiazku z moja praca
zawodowa, telefon do redakcji jest czynny jedynie po godz. 18.00. Wierze,
ze wierni Czytelnicy Naszej
Gazetki przyjma to ze zrozumieniem
- za co serdecznie dziekuje
Tadeusz
M. Kilarski - Red. Naczelny |