|
Ks.
Bobulski Stanislaw SEKTY
- ODMIENNE KIERUNKI W CHRZESCIJANSTWIE W SREDNIOWIECZU |
|
1. AKTUALNOSC
ZAGADNIENIA
Zwyklo sie twierdzic, ze po kazdym Soborze Powszechnym w chrzescijanstwie,
a liczy sie ich 21, powstala jakas nowa herezja, czyli odlam wiary.
Funkcjonuja w tym nazewnictwie dwa odrebne pojecia: schizma, czyli wylamanie
sie spod jednosci zarzadu przy zachowaniu calosci doktryny, i
herezja, czyli wylamanie sie nie tylko z jednosci zewnetrznej, lecz
takze doktrynalnej. Sa to pozostalosci z okresu ostrej konfrontacji
chrzescijanstwa z kregami nieortodoksyjnymi, zakonczonego w naszym
katolickim Kosciele oficjalnie z dniem 5 grudnia 1965 roku wzajemnym
zniesieniem anatem, czyli klatw przez Kosciol Wschodni i Zachodni. To
jest ostatnia z 71 najwazniejszych dat w dziejach chrzescijanstwa (wg.Tablic
Historycznych, Warszawa 1996, s. 48-49). Na zakonczenie Soboru Watykanskiego
II (1962-1965) dokonal papiez Pawel VI tego historycznego przelomu
faktycznego i pojeciowe-go. W nauce Kosciola mowi sie odtad wiecej
o pluralizmie, anizeli o schizmie czy herezji, chociaz te faktycznie sie
zdarzaja. Urzedowy Kosciol interweniuje tylko w skrajnych
przypadkach. Wiecej uwagi poswieca sie temu co laczy, a mniej temu
co dzieli nas z odlaczonymi bracmi.
Zaczela sie zatem jakby powrotna droga poprzez kolejne przelomy
w historii chrzescijan, bardzo trudna droga do wspolnego zrodla
Ewangelii oraz Jezusa Chrystusa Syna Bozego. .Jezeli sie wezmie pod
uwage to spostrzezenie, to w innym swietle jawi sie nam kwestia - odlaczonej
w posoborowym (od 1965r.) okresie - wspolnoty zalozonej przez Arcbp.
Marcela Lefebvra. Nastapily akty nieposluszenstwa i reakcji Rzymu
(1988), co dawniej okreslalo sie jako schizme. Jest dalej odmienne
pojmowanie liturgii, co wydaje sie byc niedalekie roznicom
doktrynalnym, jakkolwiek nie zostaly naruszone konkretne prawdy swietej
katolickiej wiary. Stad ta prezna wspolnota zdaje sie integrowac w
zainicjowanym przez Kosciol ruchu tradycjonalistycznym. Byc moze
pozostanie ona w jednosci Kosciola jako cos w rodzaju
wyspecjalizowanego zakonu dla poslugi tej czesci wiernych, pragnacych
dawnych form.
Rzut oka na sredniowieczne odlamy w chrzescijanstwie pozwoli
nam spojrzec z nieco szerszej perspektywy na to zagadnienie jednosci Kosciola.
W okresie wczesniejszym bylo tych odlamow nieporownywalnie wiecej,
co gorzej - znacznie bardziej zroznicowanych doktrynalnie i
organizacyjnie. Rowniez epoka nowozytna przyniosla tragiczne rozlamy.
Koncentrujac sie na sredniowieczu otrzymujemy dosyc jasny przeglad
kilku form transformacji chrzescijanstwa. Oficjalny Kosciol reagowal
zywo na te zagrozenia w sposob wlasciwy epoce. 2. ODREBNOSCI SREDNIOWIECZNYCH NIEORTODOKSYJNYCH GRUP
Nie wszystkich odstepcow mozna bylo nazwac chrzescijanami. W
Armenii i Syrii rozwinely sie skupiska Paulicjan od roku okolo 650.
Wyznawali doktryne o charakterze dualistycznym, negujac przy tym chrzescijanskie
dogmaty. Ulegli zatem poganskim religiom wschodu, podkreslajacym i
wyznajacym bostwa dobra i zla. Pod wplywem Paulicjan rozwinal sie w
X - XII wieku na Balkanach odlam Bogomilcow. Oni rowniez kladli
nacisk na walke dobra ze zlem. Zwalczali przy tym czesc swietych i
kult krzyza, odrzucali sakramenty z wyjatkiem chrztu, negowali role
duchowienstwa i zwalczali feudalny uklad spoleczny. Jakkolwiek byli
przesladowani przez owczesnych wladcow, to w Bosni zyskali prawa
religii panstwowej w latach 1180-1204. Bogomilcy wplyneli na pow stanie
kataryzmu (czystej religii). Katarzy, zwani tez albigensami, zyskali
znaczna czesc ludnosci
Prowansji (rozleglej krainy w poludniowej Francji) oraz polnocnych Wloch
w XII i XIII wieku. Glosili oni rowniez walke dobrego boga ze zlem i
odrzucali dogmaty Kosciola. Glosili tez typowa dla wierzen
wschodnich nauke o wedrowce dusz (reinkarnacja). Mieli surowe zasady
moralne. Ich wrogosc wobec duchowienstwa i atakowanie struktur swieckich
spowodowaly niemniej agresywna krucjate przeciwko nim w latach
1209-1229, kiedy to zostali praktycznie wytepieni.
Owczesny papiez Innocenty III (1198-1216) odnosil sie z duza
sympatia, do ludzi pragnacych zyc zgodnie z Ewangelia. Przeciwko
heretykom wystapil w deklaracji z 25 marca 1199. Krucjate przeciw
albigensom wywolalo zamordowanie w 1208 roku papieskiego legata cystersa
Piotra de Castelnau. Piecioletnie walki doprowadzily do calkowitego
spustoszenia poludniowej Francji.
Tenze papiez wyrazil zgode na powsta-nie dwoch wielkich zakonow
zebraczych: franciszkanow (1210) i dominikanow (1216). Te pracowaly
nad pokojowym wlaczeniem do Kosciola wszystkich gloszacych idee czasow
wczesnochrzescijanskich. W tych tez niezwykle krwawych czasach powstal
uniwersytet paryski (1200) i uniwersytet w Oxford (1214).
Pod miano herezji weszla rowniez oparta na perfekcjonistycznych
regulach wspolnota Piotra Waldo, kupca z Lyonu (Waldensi). Ten ruch na
rzecz ubostwa, uprawiania kaznodziejstwa przez swieckich i zwalczajacy
bogactwa duchowienstwa powstal w roku 1170 rowniez w poludniowej
Francji, trwajac do poczatkow XIII w. Grupy Waldensow przetrwaly w
ukryciu do poczatkow reformacji. Klatwy na te odlamy wydal papiez
Lucjusz III (1181 - 1185) Ubaldo Allucingoli, Italczyk, w dniu 4 listopada
1184 w Weronie (bulla: "Ad abolendam haeresim"). Po raz pierwszy
formalnie wyrazono wtedy program uwazany za poczatek inkwizycji,
wymieniajac katarow, patarenow, humiliatow, arnoldystow i biednych z
Lyonu (Waldensow). Ogloszono program czystosci wiary, zniesiony dopiero
w roku 1232. Wszystkich heretykow poddano ogolnej ekskomunice, a
podejrzanych wydawano wladzy swieckiej. Ta wymierzala kary. Odstepcow
zatem wieziono i konfiskowano ich majatki.
Hanbe wszechczasow - palenie na stosie, poprzedzane torturami -
laczy sie zwykle z dekretem Piotra II Aragonskiego (1175-1213) z roku
1197. Jednakze juz w XI wieku spalono kilku heretykow.
Na kolejne stulecia przypada ruch Wiklifistow (Iollardow) i Husytow.
Ich zwolennicy podkreslali role predestynacji, czyli przeznaczenia i
lektury Pisma swietego. Negowali papiestwo i szereg zwyczajow koscielnych,
opowiadajac sie za radykalnymi spolecznymi rozwiazaniami. Ruch zapoczatkowany
w Anglii przez Jana Wiklefa z Oxfordu w XIV wieku zostal potepiony przez
Kosciol, lecz byl kontynuowany przez Husytow, a potem w toku
kontrreformacji oni rowniez zostali potepieni przez Kosciol. Mimo to
poglady Wiklefa wywarly pewien wplyw na Jana Husa (1370-1415), Lutra i
tworcow anglikanizmu. Przeciw nauce tegoz J.Wiklefa (1330-1384) wystapil
w r.1377 papiez Grzegorz XI (1370-1378), rodem Francuz. Dziewietnascie
tez tegoz profesora Oxfordu z dziela "De civili domino"
(O swieckim panstwie) uznano za niebezpieczne. Wiklef w swych
dzielach krytykowal przejawy zla w Kosciele, a szczegolnie ofiary
pieniezne z okazji uzyskiwanych odpustow, kupczenie urzedami, niewspolmierny
kult obrazow i relikwii. Nie rzucono jednak na niego klatwy, gdyz byl
powszechnie ceniony. Wraz z Janem Purveyem przetlumaczyl on po raz
pierwszy cala biblie na jezyk angielski. Domagal sie czytania jej w
tym jezyku podczas nabozenstw. Co wiecej wykorzystal trwajaca, wojne
stuletnia miedzy Francja i Anglia i zaatakowal wladze awionskich
papiezy, jako przyjaciol Francji. Wedlug niego zatem wladza zlego
nie moze pochodzic od Boga. Przeczyl tez wladzy papiezy jako nastepcow
Piotra, Laczac ich raczej z rzymskimi cesarzami. Nie widzial potrzeby
kaplanow, jako posrednikow miedzy Bogiem a ludzmi, a tym
samym istnienie sakramentow. Klatwa na jego tezy spadla dopiero na
synodzie rozpoczetym w Rzymie w 1411 roku z woli antypapieza Jana XXIII
(1410-1415), dokladnie 10.02.1413r. W lutym 1411 i w sierpniu 1412
ekskomunikowal on tez Jana Husa, ktorego spalono na stosie w Konstancji
1415 r.
Program husytow ujeto w 4 artykuly praskie (1417), zwane potem
od 1437 kompaktami bazylejskimi (zniesione w 1462 przez Piusa II).
Zapewnialy one prawo gloszenia kazan przez swieckich, komunie sw.
pod dwoma postaciami dla ogolu wiernych, sekularyzacje dobr kos-cielnych
oraz karanie grzechow smiertelnych przez swiecka wladze. Dodajmy, ze
liczono je drobiazgowo. Do husytow nalezala szlachta i moznowladcy,
jak chociaz-by brat polskiego krola Wladyslawa Jagielly i Ksiecia
Witolda Zygmunt Kiejstutowicz. Nic zatem dziwnego, iz ponad 20 lat zwyciezali
oni europejska krucjate papieza i cesarza. W koncu krzyzowcom udalo
sie przekupic czeska szlachte, tzw. kalikstynow, przeciwko chlopom (taborytom
= walczyli w obronnym taborze z wozow). I tak 30 maja 1434 pod Lipanami
Borzko z Miletinka z dwudziestoma tysiacami kalikstynow zdradziecko
napadl na dziesiec tysiecy Taborytow - dowodzonych przez Prokopa
Wielkiego, mordujac niemal wszystkich. Po obu stronach bylo duzo Polakow.
Kalikstyni pojednali sie z Kosciolem, lecz wierni po dawnemu zostali
husytami, co niestety odzylo w nowym panstwie czechoslowackim po 1918
roku. Doszlo wtedy do likwidacji zakonow, konfiskaty dobr koscielnych,
usuniecia religii ze szkol i utworzenia przez znaczne kregi duchownych
organizacji o nazwie "Jedno-ta". Ta zas propagowala wybor
biskupow przez zjazd diecezjalny, zniesienie celibatu ksiezy, czeski jezyk
w liturgii oraz rehabilitacje
Jana Husa. W 1920 roku papiez Benedykt XV potepil "Jednote".
Rozmowy wznowiono w 1928 roku, mimo ze jeszcze 6 lutego 1925 r.
ustanowiono swieto Jana Husa. Wrocono zatem do ekskomuniki na przywodcow
czeskiej "Jednoty". Sytuacja jest zlozona. 3. POLSKIE SLADY HUSYTYZMU - otwarte pole badan
Nazwa "Husyt" pozostala do dzis w pols-kim jezyku
(gwarowe - fusyt) na oznaczenie duzej gorliwosci na religijnym polu. Nie
zawsze ma przy tym wydzwiek pozytywny. Byc "fusytem" brzmi czesto
jak "udawac Greka", byc filozofem czy medrkowac. Dramatyczny
przebieg spraw husyckich w Czechach i sasiednich krajach mial jeszcze
gorsze skutki, anizeli trans-formacja nauki Wiklefa na wyspach
brytyjskich. W Polsce husytyzm znalazl godnego przeciwnika w osobie Bp.
Zbigniewa Olesnickiego, krolewskiego sekretarza i koscielnego
dostojnika. Po klesce Husytow (Grotniki - maj 1439) papiez Eugeniusz IV
mianowal go kardynalem, lecz polski dostojnik tej godnosci tym razem
nie przyjal, lecz dopiero za dziesiec lat, w roku 1449. Tenze papiez
usilowal tez godzic zwasnionych ksiazat litewskich Zygmunta
Kiejstutowicza - zwolennika Husytow i Boleslawa Swidrygielle. Zygmunt
(zm.1440) uznal w koncu papieska wladze.
Dzis z magnackiej rezydencji przywodcy polskiego husycyzmu Spytka
z Melsztyna (1439-Grotniki) pozostala w Melsztynie pod Tarnowem rozsypujaca
sie baszta. Malo kto z przejezdzajacych turystow zda-je sobie sprawe,
jakie tragedie i nadzieje kryje ten zabytek. A byla to rezydencja rowna
krolewskim. Gdy "podniszczal" Krakow, myslano w XIV w. o
przeniesieniu tu stolicy panstwa. Swietnosc Melsztyna padla wraz z
Konfederacja Barska (1768-1772). Wyparci z palacu konfederaci zostawili
wszystko wojskom moskiewskim, a te jak zwykle spladrowaly go i reszte
pod-palily.
Inne slady husytow powinny byc nie-watpliwie w powiecie
ropczyckim kolo Rzeszowa. Tzw. kapitant, czyli okreg ropczycki otrzymal
bowiem w dzierzawe po bitwie pod Grunwaldem slynny czeski dowodca Jan
Zizka, husyta. Jednakze slady tejze bytnosci ulegly zapomnieniu, byc
moze swiadomie pominiete przez kronikarza polskiego sredniowiecza Jana
Dlugosza (1480). On sam zreszta zamieszkal w Krakowie pod Wawelem w
domu Serafina, ktory przedtem nalezal do Jana Galki (husyty), krolewskiego
dostojnika, wlasciciela m.in. Niedzwiady i Rozniszowa, kolo Ropczyc. W
ksiazce "Pochodze z Niedzwiady" wysunalem teze, iz tenze
Rozniszow byl jednym z husyckich bastionow
poludniowej Polski, swiadomie pominietym w kronice Dlugosza.
Ten skromny rzut oka na odmienne ruchy w lonie sredniowiecznego
chrzescijanstwa pozwala nam lepiej uswiadomic sobie powage
zagadnienia. Latwo sie tworza nowe odlamy, rosna i prowadza do
niezwykle trudnych konfliktow. Takie jest prawo zycia. Chrystus je
naprawia i leczy. Ks. Bobulski Stanislaw
|