Zofia i Stanisław Mazur
38-244 Święcany 57
woj. Podkarpackie
Polska
Tel. +48134495087
Fax: +48134495087
e-mail: mazur@yoyo.pl

 
Dziękujemy Ci Polonio!

Są takie chwile, kiedy czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna, jest ratunkiem, wybawienie, otuchą pocieszeniem...

Od 31 081998r. jesteśmy w takiej chwili, bo w tym właśnie dniu urodziła się nam śliczna, zdrowa dziewczynka - Daria, lecz niestety z wrodzonym brakiem obu kończyn górnych. Załamał się dla nas świat, pytań nie było końca: jak można żyć z takim kalectwem, co robić, aby jej pomóc. Po konsultacji z lekarzami zaistniała szansa, aby jej życie stało się bardziej normalne. Był tylko jeden szkopuł pieniądze oraz odpowiednia klinika. Dla normalnej rodziny w naszych warunkach była to kwota nie do uzyskania z naszych dochodów.

Wtedy ludzie wielkiego serca przyszli nam z pomocą, nie tylko z kraju, ale i z zagranicy - Wy drodzy Rodacy z Kanady i ze Szwajcarii. To dzięki Wam i wielkiemu Przyjacielowi Darii Panu Tadeuszowi Kilarskiemu i Jego małżonce Elżbiecie, którzy tak bardzo przejęli się losem Darii oraz zainteresowali jej losami redakcję Głosu Polskiego w Toronto, została rozpropagowana idea pomocy Darii za granicą. Dziękujemy szczególnie państwu Witoldowi i Urszuli Madej -Wojnarowicz i państwu Krystynie i Ryszardowi Piotrowskim właścicielom Radia Polonia, którzy to poprowadzili akcję pomocy dla Darii wśród swoich Rodaków w Kanadzie. Dzięki tym wszystkim wspaniałym ludziom i wam kochani rodacy-ofiarodawcy otwarci na krzywdę ludzką, na krzywdę dziecka daliście tym samym szansę Darii, nadzieję, a nas rodziców napełniliście otuchą i pocieszeniem.

Nie da się wyrazić naszej głębokiej wdzięczności słowami. W jednym z listów pisałem do Ojca Świętego, naszego Wielkiego Rodaka o wielkiej pomocy Polonii i prosiłem o błogosławieństwo dla Przyjaciół naszej kochanej Daruni jak i o modlitwę. Umiłowany Ojciec Święty odpowiedział na nasz apel i w kolejnym już do nas liście błogosławi Darię, rodziców, rodzeństwo, jak i wszystkich ofiarodawców, oraz zapewnia o modlitwie.

Na dzień dzisiejszy nasza sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Bo dzięki Państwa ofiarności dysponujemy już dość znaczną kwotą pieniędzy. Staramy się o wizę do USA celem konsultacji i ewentualnego oprotezowania w tamtejszej klinice. Choć wiemy, że przed nami nadal daleka droga do pełni szczęścia to wierzymy głęboko że dzięki Wam kochani rodacy ze Szwajcarii i Kanady nasza Daria złoży kiedyś ręce do modlitwy, aby podziękować Opatrzności Bożej, że postawiła Was na jej drodze.

 
Z wyrazami szacunku –
 

Daria i wdzięczni rodzice