Rozumiem dobrze tych, ktorzy sie ze mna nie zgadzaja...

 

Jan Czekajewski - (Polska kontra Polonia) falszywie przedstawil zarowno motywy jak i tresc mego wystapienia w sprawie Jedwabnego.

Krytycy w sposob przekonywujacy wytkneli Janowi Grossowi zaniedbania, pominiecia i tendencyjnosc w doborze zrodel. Posunieta przez Grossa rola Niemcow nie zostala dotychczas wyjasniona. Dopiero dochodzenia Instytutu Pamieci Narodowej ustala czy Gestapo i SS wystepowali jedynie w roli podzegacza, ktory pchal do zbrodni Polakow, czy tez sami brali w niej udzial. Przewodniczacy IPN Leon Kieres, jak rowniez Ksiadz Prymas Glemp stwierdzili natomiast, iz sam fakt wymordowania w bestialski sposob mezczyzn, kobiet i dzieci przez polskich mieszkancow Jedwabnego, albo przy ich udziale nie ulega watpliwosci. Kto je ma powinien obejrzec film dokumentalny wyprodukowany przed ukazaniem sie ksiazki Grossa, Mowia w nim polscy swiadkowie tragedii.

 

Postulujac przeproszenie przez przedstawicieli wladz Rzeczpospolitej za czyn popelniony przez naszych rodakow nigdy nie twierdzilem, jak sugeruje p. Jan Czekajewski, ze byloby to przeproszeniem za wine popelniona przez "caly narod". 'Wrecz odwrotnie, uwazam, ze potepienie zbrodni dokonanej przez rodakow i przeproszenie za nia ofiary jest najskuteczniejszym sposobem odciecia sie od niej i zachowania w swiecie obrazu Polski, na ktory w pelni zasluzyla. Tak sie zreszta stalo. Oswiadczenia prezydenta Kwasniewskiego, Prymasa Glempa, premiera. Buzka i innych rozeszly sie na caly swiat i przyjete zostaly z powszechnym uznaniem. Oslabily skutecznie wrazenie masowej zbrodni ujawnionej w ksiazce Grossa.

 

Mamy obowiazek skutecznego bronienia sie przed oburzajacym oszczerstwem, ktore czyni z Polakow wspolnikow z r Niemcami w zagladzie Zydow. Chodzi o to, by robic to w sposob skuteczny. unikajac czegokolwiek co utwierdza stereotyp Polaka jako prymitywnego antysemity. Mamy wsrod Zydow w diasporze wrogow nieprzejednanych w rodzaju rabina Weissa lub Abraham Brumberga. Ale mamy takze przyjaciol, jak o tym swiadczy poparcie organizacji zydowskich dla przyjecia Polski do NATO. Droga do rozladowania szkodliwego antagonizmu polsko-zydowskiego prowadzi przez dialog z tymi, ktorzy sa sklonni do pojednania a nie przez odplacanie nienawiscia za nienawisc

 

Piszac o Jedwabnem wydawalo mi sie, ze ide za nauka Jana Pawla II, ktory prosil Zydow o przebaczenie za krzywdy wyrzadzone w przeszlosci Zydom przez Kosciol. Papiez nie domagal sie wzajemnosci. Nie zadal by Zydzi takze prosili Kosciol o przebaczenie, chociaz wsrod wrogow Kosciola czesto wystepowali Zydzi.

 

Rozumiem dobrze tych, ktorzy sie ze mna nie zgadzaja. Jak pisalem, zaden narod na swiecie nie przyznaje sie chetnie do czynow rzucajacych cien na jego dobre imie. I zaden narod nie uniknal w swoich dziejach czynow hanbiacych.

 

Sprawa Jedwabnego nie ma nic wspolnego ze zwrotem Zydom ich wlasnosci. W czasie wojny i po wojnie mienie postradali nie tylko Zydzi, ale takze Polacy, Ukraincy i inne narodowosci zamieszkale w Polsce. Wszyscy obywatele polscy, niezaleznie od narodowosci musza byc traktowani na rowni. Splacenie zas przez Polske wszystkim odszkodowan za utracona wlasnosc jest po prostu niewykonalne, bo doprowadziloby panstwo do bankructwa. Poszkodowani musza niestety przyjac ten fakt do wiadomosci.

 

Jan Nowak-Jezioranski