"Naprawde, jaka jestes nie wie nikt..."

Liryczny portret Barbary Ahrens-Mlynarskiej

 

Kim jest Barbara Ahrens-Mlynarska wiedza dobrze Polacy mieszkajacy w Szwajcarii. A Leksykon Polonii - "Polak w swiecie" informuje:

Barbara Maria Ahrens-Mlynarska; aktorka; ur. 12 sierpnia 1942, Kobylanka; zamezna (Uwe Ahrens). Wyksztalcenie: Panstwowa Wyzsza Szkola Teatralna im. A. Zelwerowicza w Warszawie 1965. Teatr Powszechny i Teatr Narodowy w Warszawie, aktorka 1965-71 (role w: Kolumbach 
R. Bratnego, Weselu Figara, P. Baumarchais, Wyzwoleniu, Weselu S. Wyspianskiego, Damach i huzarach A. Fredry, Smierci Dantona G. Buchnera, Pensji pani Latter B. Prusa, Beniowskim J. Slowackiego). Udzial w Festiwalu Teatralnym w Avignon, Francja 1968; Dom Polski w Zurychu, organizatorka comiesiecznych wieczorow literackich 1971-86; zalozycielka Klubu Milosnikow Zywego Slowa w Galerii zur Hofstatt w Oberfricku 1986-; prowadzenie "Malej Sceny" w Korhaustheater w Baden (maloobsadowe spektakle teatralne w wykonaniu najwybitniejszych aktorow polskich)
.

Barbara Ahrens Mlynarska

Czl. Zwiazku Artystow Scen Polskich 1965-. Dyplom za "Wybitne zaslugi dla kultury polskiej" 1991, "Zasluzona dla Kultury Polskiej" 1991, Krzyz Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski 1997. Publikacje: Tomik poezji "Dzikie lubiny" (ilustracje O. Siemaszko) 1991, "Zielnik rodzinny" 1998. Sposob spedzenia wolnego czasu: sluchanie muzyki klasycznej, gra w tenisa, czytanie, chodzenie na koncerty i do teatru, wedrowki z plecakiem.

 

Czym jest dla Ciebie polskosc?

 

Odpowiem na to cytatem z mojego ukochanego dramatu piora S. Wyspianskiego -"Wesele" (w ktorym gralam 300 razy Zosie, na scenie Teatru Powszechnego, a pozniej Teatru Narodowego u A. Hanuszkiewicza). Jest tam slynna rozmowa Poety z Panna Mloda:

" - Po calym swiecie mozesz szukac Polski Panno Mloda i nigdzie jej nie najdziecie

- To moze i szukac szkoda.

- Jest jedna, mala klatka, o niech ta Jagusia przymknie reka pod piers.

- To zakladka gorseta, zeszyta troche przyciasnie

- A tam puka

- I coz to za tako nauka?  - Serce!

- A to Polska wlasnie."

Polskosc, to jest to co sie nosi w sercu cale zycie. Niewazne gdzie sie mieszka, pod jaka szerokoscia geograficzna, wsrod jakich ludzi -  Nie zapomina sie stolu rodzinnego przy ktorym dzielono sie oplatkiem, spiewalo koledy i jadlo codzienna zupe. Nie zapomina sie dzwieku polskiego jezyka, zeby nie wiem ile lat zylo sie poza Polska. Nie moge mowic o tym bez emocji, bo boli mnie zla, byle jaka polszczyzna. Zyje od 30-tu lat poza krajem i bardzo kontroluje, rowniez u siebie - poprawnosc jezyka.

 

Jakie obrazy jawia Ci sie w pamieci gdy myslisz o Polsce?

 

Gdy mysle o Polsce, mysle przede wszystkim o swoich korzeniach. Tadeusz Konwicki, bedac w Szwajcarii, jako gosc

naszego klubu literackiego powiedzial, ze wszystkie jego powiesci odnosza sie do Nowej Wilejki, do krainy dziecinstwa. Ja tez cale zycie pamietam dom rodzinny w Komorowie, nasza Arkadie - moja i Wojtka, stamtad jestesmy i tam wracamy.

Polskosc wiaze sie z tradycja romantyczna, od ktorej obecnie sie odchodzi. Czy uwazasz, ze rzeczywiscie jestesmy w sta-nie zmienic nasza duchowosc narodowa?

 

Naturalnie, ze nie. Gnac nas bedzie zawsze to, o czym pisal J. Slowacki:

"... to nie zapomnisz tej mojej tesknoty, ktora tam stoi jak Archaniol Zloty" Cytat ten moze brzmiec dla wielu osob pompatycznie, ale okresla on nasza narodowa tozsamosc, ktora jest tesknota za przynaleznoscia do narodu wspanialego. Narodu z tradycja patriotyczna, ktorej nie mamy powodu sie wstydzic. Lojalnosc wobec wlasnej tradycji narodowej wzbudza zaufanie w goscinnym kraju jakim jest Szwajcaria. Jezeli potrafimy szanowac swoja tradycje uszanujemy rowniez tradycje kraju zamieszkania.

 

Dlaczego tradycja romantyczna nie prze-mawia dzis do wyobrazni Polakow?

 

Caly romantyzm zbudowany byl na fakcie niewoli. Teraz jestesmy krajem wolnym i rzekomo demokratycznym a "walczymy" ze soba. Jestesmy bardzo skloceni, zwalcza sie wiele orientacji politycznych. Ludzie sa zmeczeni, zniecheceni. Nie ma miejsca na rozmowy o wartosciach romantycznych - takich jak patriotyzm czy okazywanie uczuc. Dlatego jestem niebywale wdzieczna B. Wachowicz za to, ze caly czas wytrwale i niezmiennie walczy o ocalenie wielkich romantycznych wartosci i wielkiej romantycznej poezji.

 

Jaka role pelni poezja w Twoim codziennym w zyciu?

 

Najwazniejsza. "Wiernosc jezykowi jest miara wielkosci czlowieka". - Trawestujac to gleboko madre stwierdzenie dodam -   Wiernosc poezji - jest miara wielkosci czlowieka. Poezja pozwala swoj  wewnetrzny swiat wyciszyc, wyciszyc wszystkie agresje.

 

Jakie sa Twoje fascynacje poetyckie?

 

Ja lubie poezje rymowana, bo do kazdego wiersza mam w sobie okreslona melodie.

Moje ulubione wiersze do ktorych wracam to poezja Norwida, Slowackiego, Galczynskiego, Tuwima i Broniewskiego, ktorego krwisty normalny jezyk bardzo mi odpowiada. Najwiekszym dla mnie poeta na-szych czasow jest Ks. J. Twardowski. Jest to moj noblista.  To poezja godzaca ludzi, pelna pokory, mowiaca najprostszymi slowami o najwazniejszych sprawach. Ks. J. Twardowski w Kosciele Panien Wizytek Warszawie, na Krakowskim Przedmiesciu, w dobrotliwy sposob "szemrze" swa Msze Sw. W Kosciele jest cisza i rzesze mlodziezy wsluchanej w slowa Ksiedza Jana,  ktore to slowa otulaja wszystkich, bo zawarta jest w nich milosc do ludzi. Najwazniejsze przeslanie poezji Ks. Jana

Twardowskiego to: "Spieszmy sie kochac ludzi,  tak szybko odchodza."

 

Czy lubisz miec wokol siebie ludzi?

 

Musze miec wokol siebie ludzi, ktorzy tworza serdeczny, rodzinny krag. Jednakze akumulator energetyczny laduje w ciszy i spokoju mojego domu, ktory bardzo kocham.  Mimo , ze moze sie to wydac kokieteria - przyznaje sie, ze jestem bardzo niesmiala. Dlatego tez domowa atmosfera, muzyka, ktorej slucham i ulubione poezje , sa moja tarcza ochronna. Posluze sie tu cytatem z "Wesela" Poeta mowi do Maryny:

"Jest ktos co mnie wiaze do roli

  i ktos co mnie od roli odrywa.

  Jest ktos co mi skrzydla rozwija,

  i ktos co mi skrzydla peta.

  Jest ktos co mi oczy zakrywa,

  i ktos, co swiatlo ciska.

  Jest jakas reka swieta

  i jakas jest inna don

           Inna, przekleta.

Jest szczescie co sie ze mna mija,

i nieszczescie ktore mnie tlumi."

 

Co to jest sztuka zycia ?

 

Przede wszystkim umiejetnosc bycia soba, Akceptacja siebie. Nasladowanie mod i idoli, bedace domena mlodosci - jest uciekaniem od siebie. Kazdy to kiedys przezywal. Nalezy zbudowac wlasna osobowosc. Jak mawial Profesor Bardini - nalezy zaswiecic wlasnym swiatlem i wlasnym kolorem.

 

Ten "kolor i swiatlo" dajesz ludziom z wielka radoscia, entuzjazmem i serdecznoscia. Czy z podobna serdecznoscia i entuzjazmem jest przyjmowany ten podarunek?

 

Jest to dobre pytanie. Czlowiek energiczny, ktory "toczy sie jak wielka sloneczna kula" (jak powiedzial kiedys o mnie Zbyszek Turewicz) czesto zaskoczony jest

poczatkowym zdystansowaniem odbiorcow. Jednakze wszystko, co jest autentyczne zwycieza. Mam cudownych przyjaciol i wspaniala publicznosc. Mowiac o moich rodakach skupionych w Klubie Zywego Slowa musze rowniez powiedziec o Szwajcarkach, dla ktorych prowadze Szkole Estetyki Ruchu.

 

Jakie sa Twoje uczennice w Szkole Estetyki Ruchu?

 

Sa to kobiety pelne kompleksow. Kobiety, ktorym brakowalo umiejetnosci samodzielnego myslenia i umiejetnosci podejmowania decyzji. W wielu odkrylam ogromny brak wiary w siebie i niedosyt uczuc, a takze nieumiejetnosc ich okazywania. Szkola uczac ladnego, kobiecego poruszania sie, uczy akceptowania siebie. Czlowiek, ktory akceptuje siebie otwiera sie na swiat, ma odwage patrzec ludziom w oczy, co jest bardzo wazne w rozmowie. Powoli tworzy swoja osobowosc. Przekroj wiekowy moich uczennic jest ogromny (najstarsza ma 90 lat). Zawsze odnosilam sie do nich bardzo serdecznie. Zostalam wreszcie zaakceptowana i pokochana.

Wyjezdzamy co roku na wycieczki do Polski. A na moj 30 jubileusz pobytu w Szwajcarii moje szwajcarskie uczennice zorganizowaly mi wspanialy festyn - "swieto slonecznikow", wiedzac, ze bardzo lubie ten  kwietny symbol slonca.

 

Obchodzisz teraz 15 lecie swojego Klubu Zywego Slowa. Co chcialabys z tej okazji powiedziec swoim gosciom i swojej publicznosci?

 

Ciesze sie, ze mimo roznych trudnosci jestesmy wciaz razem. Wiem, ze mam nielatwy charakter. Ale caly czas lagodnieje, co zawdzieczam w duzej mierze mojemu mezowi Uwe. Jestem dumna ze wspanialej, zdolnej polskiej mlodziezy mieszkajacej w Szwajcarii. Jestem sercem z nauczycielkami polonijnych szkol i ciesze sie, ze dzialalnosc oswiatowa sie rozwija. Z radoscia obserwuje tworcza aktywnosc dzisiejszej Polonii, ktora wybuchla w wielu osrodkach wspaniala dzialalnoscia kulturalna. Popieram to calym sercem. Jestem chetna do pomocy i chetnie sluze fachowa rada. Mam wiele nowych pomyslow. Jednym z nich jest projekt opracowania biuletynu polonijnych imprez na terenie Szwajcarii. Rozmawia-lam o tym z Panem Ambasadorem RP dr J. Marganskim i Panem Radca Kulturalnym i Prasowym R. Szoka. Biuletyn ukazywalby sie np.: dwa razy w roku, jako od-dzielna broszura. Wszystkie organizacje i osrodki polonijne zglaszalyby zaplanowane przez siebie imprezy do Radcy Kulturalnego Pana R. Szoki. Wspolne ustalenie kalendarza imprez odbywaloby sie przy koordynacyjnej pomocy Ambasady RP w Bernie. Mysle, ze w przyszlosci bedzie sie nam dobrze wspolpracowac, czego sobie i wszystkim serdecznie zycze.

 

         Rozmawiala Grazyna Pietkiewicz


 

WSPANIALEJ PUBLICZNOSCI, wieloletnim bywalcom Klubu Milosnikow Zywego Slowa i Malej Sceny, oraz Czytelnikom Naszej Gazetki przesylam najserdeczniejsze zyczenia - ciepla i poczucia bezpieczenstwa, spokoju ducha, wolnosci, przyjazni i milosci - ZDROWYCH I WESOLYCH SWIAT! 

                                                           BARBARA MlYNARSKA - AHRENS.