|
Mężczyzna otrzymujący ciekawą
propozycję pracy za granicą już w trakcie podpisywania kontraktu wie,
co go czeka na obcym gruncie. Wyjazd to kolejny krok w robieniu kariery,
budowanie pozycji i awans społeczny. Tak to wygląda z punktu widzenia mężczyzny,
a jak ma się to do jego partnerki? Oferta jak przynęta
Oferta pracy za granicą kusi
nie tylko ze względów finansowych (jest to ważny, ale nie najważniejszy
element decydujący o wyborze). W grę wchodzi bowiem wiele innych aspektów,
takich jak zdobywanie nowych doświadczeń, awans czy wyższy poziom życia
(firma często pokrywa koszty wynajmu apartamentu lub domu, oferuje służbowe
auto i inne przywileje). Jest to swego rodzaju wyzwanie i chęć
sprawdzenia się w nieznanym środowisku. A start jest łatwiejszy bo
pracodawca pomaga lub wręcz wyręcza pracownika w załatwianiu wszelkich
formalności, związanych z przepisami obowiązującymi w danym kraju oraz
organizuje i pokrywa koszty przeprowadzki. Kontrakt to także okazja
poznania innej kultury, obyczajów i języka.
Wyjazd budzi zazdrość wśród
znajomych i bliskich. U osób mających wkrótce wyruszyć w nieznane -
podniecenie i dreszczyk emocji. W początkowym stadium euforii trudno więc
przewidzieć, że zmiana miejsca zamieszkania może rodzić poważne
problemy związane z własną identyfikacją… Trudne początki
Bycie ekspatem ma swoją cenę.
Żony, po wyjściu swoich mężów do pracy, pozostają zdane same na
siebie. Po okresie fascynacji i radości przychodzi czas na poczucie
izolacji i samotności. Nagle odnajdują w sobie patriotyczne uczucia, tęsknią
za ojczyzną, idealizują jej obraz. Co robią by temu zaradzić? …płacą
wysokie rachunki telefoniczne! Gdy i to nie pomaga kupują bilet i jadą
"do domu". Tam z kolei, okazuje się, że wyidealizowany obraz
ma się nijak do rzeczywistości. Odkrywają, że znajomi i rodzina ułożyli
sobie życie na nowo. A o nich już nikt nie pamięta, nikt nie czeka… W
takim momencie pojawia się problem własnej identyfikacji. W zależności
od siły charakteru, uporanie się z nim może zająć od paru miesięcy
do paru lat. Z własnego doświadczenia wiem, że jest to bardzo
nieprzyjemny stan ducha. Pamiętam, jak podczas mojego czteroletniego
pobytu w Anglii, afiszowałam się moim polskim obywatelstwem, jeździłam
autem na polskich rejestracjach, a dla ludzi byłam "ze wschodniej
Europy". W Polsce z kolei, patrzono na mnie, jak na kogoś "z
wielkiego świata", nie orientującego się w polskich realiach. A ja
sama zadawałam sobie pytanie gdzie tak naprawdę jest moje miejsce? Pobyt
za granicą wiążę się również z napotykaniem przeszkód związanych
z nieznajomością języka, przepisów i obyczajów. Ze względu zaś na
częste zmiany miejsc, dochodzą jeszcze trudności w nawiązaniu trwałych
przyjaźni. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy w grę wchodzą
dzieci w wieku szkolnym. Pociechy bowiem nie zawsze radzą sobie ze zmianą
kraju, szkoły i kolegów tak jak oczekiwaliby tego rodzice.
Po problemach związanych z
przystosowaniem, określeniem własnej przynależności, przychodzi czas
na zorganizowanie sobie życia od początku... Sposoby
na "wolny czas" W
gestii kobiety leży zorganizowanie sobie życia. W zależności od
upodobań i posia danego czasu można wybierać między zapisaniem się
na kurs językowy (z dodatkową
gwarantowaną opieką dla
dziecka/dzieci, gdy istnieje taka potrzeba), zwiedzaniem, działalnością
charytatywną, członkostwem w różnego rodzaju stowarzyszeniach, klubach
czy kołach zainteresowania. Członkostwo w międzynarodowej organizacji
daje możliwość spotkania ludzi będących w podobnej sytuacji i borykających
się z tymi samymi problemami. To również świetna okazja do wymiany
doświadczeń (a także pozbycia uczucia izolacji czy rozwiązania
problemu identyfikacji). Dla
pań, które dysponują nieograniczonym czasem, atrakcyjnie może brzmieć
podjęcie nauki na uniwersytecie (zdobycie tym samym dodatkowego wykształcenia),
odkurzenie zaniedbanych pasji czy znalezienie nowego hobby lub praca
ochotnicza, np. w szpitalach, kościołach czy lokalnych organizacjach. Znalezienie
płatnej pracy wymaga nie lada zachodu (skomplikowane przepisy często
zniechęcają, a wysokie zarobki męża utrwalają w przekonaniu, że podjęcie
pracy nie jest tak naprawdę konieczne). Na korzyść osoby ubiegającej
się o posadę może przemówić jej wykształcenie i zapotrzebowanie na
danym rynku. Warto zwrócić uwagę, iż szczególnie w Szwajcarii rynek
pracy daje spore możliwości. W biurze pośrednictwa pracy można określić
nie tylko charakter poszukiwanego stanowiska, ale również wymiar pracy
(w Polsce wciąż do rzadkości należą oferty dotyczące niepełnego
wymiaru godzin) i porę dnia! Dla tych, które już przejdą przez sito
przepisów, drzwi stoją otworem. Biorąc pod uwagę niską stopę
bezrobocia w Szwajcarii (zaledwie 1,6 % - The Economist, lipiec/sierpień
2001 r.) i szeroki asortyment oferowanych stanowisk w ogłoszeniach
prasowych, ze znalezieniem pracy nie powinno być większych problemów.
Bardziej przedsiębiorcze kobiety zakładają własne firmy bądź pracują
jako freelancer (na swój rachunek). Jeszcze innym rozwiązaniem może być
udzielanie lekcji z języka obcego (na przykład polskiego!), posada w międzynarodowej
szkole, ambasadzie czy wielonarodowej firmie. Organizacje i Stowarzyszenia W
wypełnianiu wolnego czasu niewątpliwie pomagają wszelkiego rodzaju
organizacje, stowarzyszenia i koła zainteresowań. Szwajcaria oferuje
szeroki ich wybór. American
Womens' Club, English-speaking Community Center, International Women's
Club, Professional Women's Group, Zurich Comedy Club, International Ski
Club to tylko kropla w morzu różnorodności. Zatem
przy odrobinie cierpliwości każda z pań powinna znaleźć dla siebie coś
interesującego. Osoby
stojące przed wyborem (jechać-nie jechać) powinny gruntownie
przeanalizować wszystkie "za" i "przeciw". Jeśli
jednak zdecydują się na opuszczenie kraju, powinny spróbować
dostrzec jak najwięcej atrybutów w nowo zaistniałej sytuacji. Życie może
wciąż cieszyć i zaskakiwać, niezależnie od tego gdzie jesteśmy. Tak
wiele przecież zależy
od nas samych, prawda?
Małgorzata
Schneider |