Obecnie
coraz czesciej mowi sie o swietej wojnie - dzihadzie. Caly swiat
mocniej lub slabiej obawia sie kolejnych atakow terrorystycznych w imie
idei, takze religijnej. Ale samo okreslenie swietej wojny mialo w
historii rozne oblicza. Jednym
z nich byl szeroki ruch krucjatowy od XI do XIII w. - na terenie Ziemi
Swietej oraz od XIII do XV w. przeciwko heretykom, np. husytom. Sama idea
wypraw krzyzowych, uswieconej przez Kosciol wojny z niewiernymi,
poganami lub przeciwnikami polityki koscielnej, wynikala z mocarstwowych
dazen papiestwa do opanowania nowych obszarow. Bylo to rownoznaczne
z zapewnieniem sobie jeszcze wiekszych dochodow podatkowych. Te plany
padly na podatny grunt. Wowczas szarpaly Europe kryzysy wewnetrzne i
trudnosci gospodarcze, kleski nieurodzaju i szalejacy glod. Wies
zachodnioeuropejska byla przeludniona, brakowalo pol pod uprawe, przez
co chlopi wedrowali w poszukiwaniu srodkow do zycia, tworzac mase
bezdomnych nedzarzy. Kuszeni zludna perspektywa lepszego zycia,
masowo migrowali do wiekszych miast. Dla tych ludzi wystarczylo tylko
haslo, by bez namyslu rzucili sie do walki o poprawe wlasnych warunkow
materialnych, czy to napadajac bogatych, czy szukajac mistycznego raju w
ojczyznie Chrystusa - Ziemi Swietej. Inne przyczyny, chociaz rowniez
materialna wizja lupow, wplynely na uczestnictwo w krucjatach
rycerstwa. Wyzej urodzeni chcieli przede wszystkim panowania nad nowymi
obszarami.
Najwieksza jednak role w calej genezie swietej wojny,
podobnie zreszta jak obecnie, odegral fanatyzm religijny. Kult chrzescijanstwa,
towarzyszacy kazdemu czlowiekowi niezaleznie od pozycji spolecznej.
Kosciol posiadal niczym nie skrepowana wladze, czesto wieksza,
niz wladza swiecka.
18 listopada 1095 roku we Francji w Clermont w Owenii na zakonczenie
synodu duchowienstwa, papiez poruszyl sprawe ciezkiego polozenia
wyznawcow Chrystusa w Ziemi Swietej, wzywajac obecnych do pomocy
pokrzywdzonym i walki z niewiernymi - Turkami. Tak zrodzil sie ruch
krucjatowy, ktory wkrotce przybral zaskakujace rozmiary.
Po synodzie w Clermont sprawy potoczyly sie bardzo szybko. Zostala
zorganizowana pierwsza krucjata. W historii czesto nieslusznie pomija sie
tzw. krucjate ludowa, od razu mowiac o wyprawie zbrojnej rycerstwa.
Tymczasem ten pierwszy zryw najnizszych warstw spoleczenstwa moze w
pelni zobrazowac jak wabiaca i perspektywiczna byla "inwazja" do
Ziemi Swietej. W wyprawie tej uczestniczyli glownie biedni chlopi z polnocy
Francji, ktorzy w ucieczce przed glodem stawiali sie do wyjazdu wraz z
zonami i dziecmi. Duza zasluge w werbunku mial wedrowny
kaznodzieja Piotr z Amiens, ktory idac od wsi do wsi przedstawial wlasne
wizje czekajacego na Wschodzie bogactwa. Niestety zarloczna masa nedzarzy
nie zdazyla dojsc do wymarzonego raju. Dopuszczajac sie po drodze
ekscesow i rabunkow ulegla rozproszeniu juz nad Renem.
Po pierwszej niechlubnej probie, doszlo do wlasciwej ekspedycji
zbrojnej feudalnego rycerstwa. Olbrzymia masa 300.000 w pelni uzbrojonych
ludzi, ruszyla do celu w czterech kolumnach. Turcy nie mogli oprzec sie
tak dobrze zorganizowanej armii, tym bardziej, ze sami przezywali trudnosci
wewnetrzne. Krzyzowcy zaczeli odnosic pierwsze sukcesy. Tylko
nieporozumienia wsrod dowodztwa, kierujacego sie nie ogolnymi, ale wylacznie
osobistymi interesami, utrudnialo walke. Pomimo tych sprzecznosci udalo
sie dosc rozlegly obszar wyzwolic spod wladzy niewiernych i utworzyc
na tym terenie panstwo koscielne. Naczelnikiem nowego organizmu zostal
Godfryd z Bouilon z tytulem: "obroncy grobu swietego". Dopiero
nastepny wladca, ktory nie mial juz takich skrupulow
wobec Kosciola, zmienil cala organizacje wewnetrzna i koronowal
sie na krola.
Ale spokoju nadal w tym bastionie chrzescijanstwa nie bylo. Caly
czas narastala wrogosc pomiedzy mieszkancami, a przybyszami z
zagranicy. Dla ochrony tych ostatnich powolano hospicja - dla wedrujacych
pielgrzymow oraz szpitale - dla chorych.
Takie sa wlasnie korzenie slynnych na
calym swiecie zakonow
rycerskich, tworzonych dla ochrony zbrojnej pielgrzymow; Templariuszy,
Joannitow, Zakonu Montjoye czy Krzyzakow: "Zakonu Najswietszej
Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie". Rycerze zrzeszeni w tych
zbrojnych organizacjach podlegali bezposrednio wladzy koscielnej w
Rzymie, tworzyli wiec panstwo w panstwie, rzadzac sie calkowicie
autonomicznie. Wkrotce zyskali jeszcze wieksza swobode, wychodzac
nawet spod wladzy papieza. Po utworzeniu Krolestwa Jerozolimskiego,
kolejne krucjaty organizowano w celu obrony jego dalszego istnienia.
Turcja po poczatkowym zaskoczeniu coraz mocniej obrastala w sile,
stanowiac wyrazniejsze niebezpieczenstwo. Po opanowaniu wewnetrznych
kryzysow Turcy skierowali swoja uwage na wyrosle pod ich bokiem
efemeryczne krolestwo. Jakby bez wiekszego problemu zaatakowali i
zdobyli Jerozolime.
Kolejne krucjaty nie mialy juz takiego rozmachu i dynamizmu dzialania,
dlatego nie odnosily prawie zadnych sukcesow. Prawdopodobnie pod widmem
calkowitej kleski zapanowala w Europie psychoza. Pojawily sie liczne
mistyczne ruchy. Jednym z przejawow fanatyzmu byla krucjata dziecieca,
zorganizowana przez dzieci i mlodziez w 1212 roku. Tysiace dzieci splywaly
ku portom srodziemnomorskim, gloszac wizje, ze tylko ich niewinnosc
moze uratowac Ziemie Swieta przed plaga niewiernych. Przebieg
wyprawy byl przerazajacy. Umierajac po drodze z glodu i wycienczenia
tylko w czesci dotarly do morza, by juz na miejscu pasc ofiara
aferzystow i trafic na rynki niewolnicze.
Idea krucjat nie upadla. Nie zrazano sie brakiem sukcesow i
silnym naporem Turkow. W Ziemi Swietej plynely rzeki krwi, ktore
nikomu wlasciwie nie byly potrzebne. Pomimo
wielkiego wysilku ostatnie zdobycze chrzescijanstwa upadly w 1291r.,
tonac w przyplywie poganstwa. Skutki swietej wojny byly oplakane.
Zdobycze krotkotrwale i okupione tysiacami istnien ludzkich. Ale jak w
kazdej wojnie mozna sie dopatrzyc takze pozytywow. Dla Europy - wiekszego
spokoju wewnetrznego, gdyz wiekszosc awanturnikow wszelakiego
pokroju wyjechala na Wschod. Dodatkowo rozwinely sie handlujace z
tamtymi obszarami miasta wloskie. Wzrosl import orientalnych towarow i
znajomosci swiata, liczne wplywy kulturowe, np. zafascynowanie sztuka
Wschodu. Swieta
wojne w Ziemi Swietej zakonczono, ale nie byl to koniec walki o wiare
chrzescijanska. Jeszcze pozniej organizowano liczne krucjaty juz na
terenie samej Europy, czego przykladem moga byc wyprawy Krzyzakow na
poganskie Prusy, co znamy juz z wlasnej historii.
Wlasnie tocza sie zazarte dyskusje o fanatyzmie religijnym
islamu, o walkach w obronie wiary, przemocy, zacietrzewieniu. Dookola slyszy
sie negatywne opinie na temat wszystkich Islamistow. Oczywiscie po
zaistnialych atakach terrorystycznych w USA mozna tolerowac owe skrajne
opinie, ale przede wszystkim trzeba zrozumiec, ze kazda czesc swiata
ma w swojej historii niechlubne walki religijne, czy to panstwa wysoko
czy slabo rozwiniete. Czasami zamiast oceniac czyjes religijne zaangazowanie
warto raczej spojrzec we wlasna historie. Potepiac Islam i jego
fanatyzm, a potepiac terroryzm w jego wlasciwej formie, to dwie rozne
rzeczy. Porownujac historie z terazniejszoscia, mozna zauwazyc liczne analogie. Bogata, silna jednostka, ktora dazy do realizacji wlasnych celow poprzez wykorzystanie mas biedoty lub ludzi niezadowolonych z panujacej sytuacji gospodarczo - spolecznej. Gromadzenie poslusznej armii przez wizje fantastycznych obietnic lub fanatyzm religijny. Wojna jako sposob wyjscia z kryzysu i niepokojow wewnetrznych. Wysylanie ludzi na front, by rozwinac na szeroka skale chociazby produkcje broni czy srodkow transportowych. Zdobycie nowych obszarow w celu zwiekszenia kanalow naplywu pieniadza, z handlu lub podatkow - kontrybucji. Rozgloszenie wlasnego imienia (panstwa badz przywodcy).
MARIA
KONCZAK |