![]() |
Do
Czytelników NG słów kilka... |
|
Kończy się rok 2001… Co
przyniósł …? Co zabrał …? Co pozostawił…? Jesteśmy bogatsi o
kolejne doświadczenia - niekoniecznie i nie zawsze nam przydatne i
potrzebne. Jesteśmy biedniejsi o kolejne miesiące obcięte z kuponu
naszego życia. Wielu z nas jak zawsze o tej porze będzie próbować
podsumować ten rok. I smutek i radość i ból i ekstazę – jak życie,
które każdemu przynosi wszystkiego po trochu. Drodzy
Czytelnicy ! Nasza Gazetka
wchodzi w 29 rok. Jest to sporo. To Waszą zasługą jest, że możemy wydawać to pismo, Wasz abonament to ważne źródło
finansowania i druku i wysyłki. Dziękuję Wam za to poparcie. Dziękuję
również osobom prywatnym i firmom, które reklamują się w NG. Opłaty
za reklamy stanowią również istotny
element dochodów umożliwiających utrzymanie niezależności pisma. Tu
pragnę potwierdzić, że Nasza Gazetka nie jest sponsorowana przez
jakiekolwiek instytucje, czy firmy. Stąd jesteśmy wolni od jakichkolwiek
prób nacisku czy ingerencji w profil i zawartość publikowanych tekstów.
To duży komfort psychiczny i nie każda redakcja może to samo powiedzieć. Naszą
Gazetkę współtworzą autorzy z całego świata, chociaż zdecydowana większość
mieszka w Szwajcarii. To tym postaciom zawdzięczamy jakość naszego
pis-ma, interesujące artykuły i felietony. To ci dziennikarze
doprowadzili do tego, że NG jest czytana i oczekiwana,
czym świadczą zarówno telefony jak i maile od Czytelników. Drodzy Współredaktorzy
! Dzisiaj nie wymieniam Waszych nazwisk, ale są one znane doskonale
wszystkim, którzy otrzymują NG.
I Wam serdecznie dziękuję za pomoc przy tworzeniu naszej polonijnej
gazety. Są jeszcze dwie osoby,
którym również pragnę podziękować całym sercem. To Andrzej
Winiarski i Witold Strasz, na których zawsze mogłem liczyć, a którzy
wielokrotnie – szczególnie przy napiętym harmonogramie – oddawali
dla NG swój czas i wiedzę. I na koniec jeszcze dwa nazwiska – O. Stańczyk z drukarni w Tuchowie, gdzie drukowana jest NG i p. Krzysztof Nowak z tejże drukarni, który nadzoruje druk. Dzięki nim wszystkie wydania Naszej Gazetki docierały do Czytelników bez „poślizgu”, choć parokrotnie dostarczałem im NG „ z dnia na dzień”. Dziękuję!
Wasz Redaktor
|