Polska megalomania

Malgorzata Schneider

 

Podczas mojego stosunkowo krótkiego jeszcze pobytu w Szwajcarii zdążyłam się już nasłuchać, w jakim to okropnym kraju przyszło mi mieszkać. Gdyby nie własne doświadczenia, pomyślałabym, że ojczyzna mojego męża to drogi i nieprzyjazny kraj, z obywatelami - ksenofobami.

 

Ciągłe narzekania

 

Wszystko nam przeszkadza. A to, że śmieci należy pakować do przepisowych worków  a to, że trzeba dostosować się do regulaminu obowiązującego mieszkańców bloku, a to, że nasze prawo jazdy jest honorowane tylko przez rok... Nawet z sąsiadką rozmawia się na klatce schodowej, bo ta nie zaprasza do mieszkania. Jednym słowem, wszystko jest nie tak!  Ale wciąż tu mieszkamy…

 

Profil Szwajcara

 

Często w rozmowach słyszę, że szwajcarska lotność umysłu w porównaniu z naszą - polską, pozostawia wiele do życzenia. Oraz, że (inteligentnym) Polakom brakuje w Szwajcarii dostępu do dóbr kultury. (???)

Tylko co właściwie zarzucamy ludziom, wśród których mieszkamy, głośno powątpiewając w Ich intelekt? Czy to, że Szwajcarzy posiadają inne priorytety w życiu? Czy, może, fakt, iż inaczej (niż my) reagują w danej sytuacji? A może prawda jest taka, że podobnego określenia użylibyśmy w charakterystyce każdej nacji, za to, że nie jest taka jak my - Polacy?

 

Dostęp do instytucji kulturalnych, w moim zaś mniemaniu, przekłada się na ilość obiektów, różnorodność oferowanych repertuarów i cen za bilety. W Warszawie Centrum, (dane Urzędu Statystycznego na rok 1999), znajduje się 28 kin, 22 teatry, 2 opery i 1 filharmonia. W mieście Zürich odpowiednio, mieszczą się 24 kina, 19 teatrów, 1 opera i 1 filharmonia (zuritipp Nr 51/01, NZZTicket Nr 2/02). Nie odnotowuje się zatem żadnych rażących dysproporcji. Bogate oferty zuryskich muzeów, galerii czy klubów muzycznych pozwalają na zaplanowanie weekendu w zależności od nastroju. Nad Polskę z kolei nadchodzą czarne chmury, bo wskutek recesji gospodarczej, resort kultury zmniejszył dotacje instytucjom kulturalnym. Nie ma zatem pieniędzy na  organizowanie ciekawych koncertów, czy zapraszanie uznanych artystów. Tak więc, nie ilość, ani repertuar, a wygórowane ceny, jak sądzę, przeistaczają nas… w malkontentów. 

 

Szwajcarom wytyka się jeszcze ich wrogość do cudzoziemców. Zapewne moja osoba nie jest dobrym przykładem do udzielenia komentarza, bo do tej pory, spotkałam się tutaj tylko z serdecznością i bezinteresowną pomocą. Przyznam się jednak, iż wiem od znajomych, mieszkających na peryferiach miast, że starsi, rodowici Szwajcarzy mogą przejawiać skłonności do ksenofobii. …wiem jeszcze, że w Polsce cudzoziemcy są również szykanowani.

 

"Szwajcarom brak spontaniczności" - osobiście, nie jestem do końca przekonana o słuszności tego zarzutu, gdyż nie tak dawno temu "wpadł" do nas znajomy, ot tak so­bie, bo właśnie przechodził. W Polsce koleżanki najpierw do mnie dzwoniły i uzgadnia-ły termin.

 

Profil Polaka

 

Zapewne pamiętamy jeszcze dowcipy z serii: Polak, Niemiec i Rusek, w których najmniej rozgarniętym okazywał się zawsze ten ostatni?  Otóż dzisiaj w Stanach Zjednoczonych również krążą podobne historyki, tyle tylko, że to Polak jest tym nie najmądrzejszym. Polacy rodacy nic sobie z tego jednak nie robiąc z pietyzmem kreują swój pochlebny wizerunek w świecie. Lubią określenia: Patriota, Erudyta, Krezus. Niestety, to tylko przykrywka na głęboko skrywane wschodnioeuropejskie kompleksy. "Można  bowiem rzec bez przesady - pisze Czesław Miłosz w artykule pt. "Literatura polska" (GW, 29-30 XII, 2001), że Polacy są nacją poniżonych, (…) bo inteligencja wstydzi się swoich rodaków występujących, zwłaszcza za granicą, jako pijacy, złodzieje i drobni naciągacze, co jest funkcją ich ubóstwa." (…) Uraz poniżenia - pisze dalej autor - szuka oczywiście kompensaty (…)". Opinie, jakie kreują o innych obywatele różnych państw mogą być zdominowane ich własnymi (nieprzyjemnymi) doświadczeniami czy uprzedzeniami. Trudno więc mówić o obiektywizmie czy racjonalnym podejściu do tematu. Wygrywa zatem ten, kogo natura obdarzyła większą siłą przekonywania. Chociaż, nie do końca…

 

Fakty

                                                                                             

Organizacją, która pokusiła się o zbadanie wiedzy i umiejętności studentów z różnych krajów, jest OECD (Organisation for Economic Co-operation and Development). Organizacja ta, przy użyciu odpowiednich metod bada wyniki 15-latków, uczniów różnych szkół stających w szranki ze swymi rówieśnikami z kilkunastu krajów. Wyniki są iście zaskakujące!

 

Z raportu PISA (Programme for International Student Assessment) na rok 2000, wynika bowiem, iż w klasyfikacji: czytanie (ze zrozumieniem i interpretacją tekstu), na 31 biorących w badaniu udział państw, w zestawieniu studentów o najwyższych uzyskanych notach,  Polska zajęła dopiero 19 miejsce, osiągając tym samym wynik poniżej średniej OECD (1 miejsce w tej konkurencji zajęła Nowa Zelandia, ostatnie - Brazylia). Szwajcaria okazała się od nas lepsza i uplasowała się na miejscu 12. Jeszcze gorzej dla nas przedstawiają się wyniki z matematyki. Polska reprezentacja zajęła bowiem 24 miejsce (poniżej średniej OECD), podczas gdy szwajcarska 7 (1 miejsce - Japonia, ostatnie - Brazylia). (Wszystkie dane ze źródeł OECD) Widać osławiona lotność umysłu nie pomogła polskim uczniom…

 

(Nasza) Archaiczna postawa

 

"Tutaj nigdy nie będziesz u siebie", usłyszałam po paru tygodniach pobytu na ziemi szwajcarskiej. Ale, przecież ja jestem u siebie - pomyślałam. Mój mąż i dzieci są Szwajcarami. Traktujemy zarówno Polskę jak i Szwajcarię jako "nasze" ojczyzny. Zarówno "tu", jak i "tam", jesteśmy u siebie. Po co komplikować i tak skomplikowaną już sytuację? Dlaczego, pytam, z uporem maniaka dokonujemy podziałów "my" - "oni"?

Niewielu z nas przecież lubi się dzielić bogactwem z nieznajomym, nie dziwmy się zatem i my, że rodzimy mieszkaniec kraju do którego zawitaliśmy, może nas z początku potraktować chłodno. Nie jest to jednak powód by od razu budować "mur". Lata żelaznej kurtyny odbiły piętno niedoskonałości w naszej psychice,  czyż jednak nie czas uwspółcześnić wizję świata?

 

                                                                                 Malgorzata Schneider