Rita Rosenstiel

 

W roku 1977 polski pianista Henryk Witkowski - uczeń Zygmunta Dygata, który sam był uczniem I.J. Paderewskiego udał się do Morges, aby ówczesnemu burmistrzowi miasta p. Xawier Salinie zaproponować założenie Towarzystwa Paderewskiego. Dla Witkowskiego było niezrozumiałym, iż poza wzniesionym w roku 1948 w centrum Morges posągiem Paderewskiego (dzieło Milo Martina) oraz dwoma ulicami nazwanymi jego imieniem, nic nie przypominało 40-letniej obecności wielkiego i sławnego pianisty i męża stanu. Jego willa – Riond-Bosson, w której przyjmował elity artystyczne i polityczne z całego świata, została w 1965 roku wyburzona, a przepiękny park przecięła już w roku 1958 autostrada Lozanna – Genewa. Po stronie północnej stoją jeszcze tylko okazałe stuletnie drzewa jak również mała stróżówka i garaż. Po stronie południowej wzniesiono Ecole de la construction (technikum budowlane) oraz odnowiono dawny „Pigeonnier” (gołębnik) jak i dom ogrodnika.

Rita Rosenstiel w Muzeum

Fot. Jacek Sygnarski

 

 

Towarzystwo Paderewskiego powstało jeszcze tego samego roku z Xavierem Saliną jako Prezydentem. Wyznaczono następujące cele: kultywacja  pamięci wielkiego pia­nisty i przekazywanie obecnym i przyszłym pokoleniom wiedzy o jego działalności i osobowości. Jednym z ważniejszych celów było także założenie Muzeum jego imienia.

 

Wkrótce potem otrzymało Towarzystwo z różnych stron pamiątki po Paderewskim, po­nadto zdołało nabyć osiem foteli od antykwariusza, który zakupił je na aukcji w Riond-Bosson w 1954 roku. (Jak wiadomo, w swoim testamencie zadecydował Paderewski tylko o przedmiotach wartościowych, dokumentach, książkach i partyturach, które mia­ły zostać wysłane do Polski. Meble natomiast miano sprzedać wraz z domem.

 

W 1980 r. otrzymało Towarzystwo z archiwum „Akt Nowych” w Warszawie, 200 fotokopii dokumentów dotyczących związków Paderewskiego ze Szwajcarią.

 

Po przejściu na emeryturę p. Werner Fuchss – niegdyś ambasador Szwajcarii w Polsce, jak również założyciel i członek Komitetu Towarzystwa Paderewskiego postanowił napisać książkę o Paderewskim. W tym celu nawiązał kontakty z wszystkimi żyjącymi jeszcze znajomymi Paderewskiego, jak również archiwami, bibliotekami i muzeami na całym świecie. Udało mu się m.in. odszukać  w Kalifornii p. Annę Appleton-Strakacz jedyną córkę Sylwina Strakacza – ostatniego sekretarza Paderewskiego. Wraz rodzi­cami towarzyszyła ona Paderewskiemiu w 1940 roku (miała wtedy lat 17) w podróży do Ameryki, była także obecna przy jego śmierci w hotelu Buckingham w Nowym Jorku. Ponieważ jedyna siostra Paderewskiego - Antonina Wilkońska   zmarła trzy miesiące później, rodzice p. Appleton zachowali kilka osobistych przedmiotów Paderewskiego jak np. jego obrączkę ślubną, wieczne pióro i kilka ważnych dokumentów. Po ich śmierci znalazło się to wszystko w posiadaniu p. Appleton.  Kiedy teraz usłyszała od p. Fuchssa, że Towarzystwo w Morges będzie tworzyło Muzeum Paderewskiego, przekazała mu te cenne pamiątki, bowiem to jest miejsce, do którego należą.

 

Książka p. Fuchssa ukazała się w 1981 roku i autor postanowił, że i jego własny, nie­zwykłe bogaty zbiór dokumentów przekaże dla przyszłego Muzeum Paderewskiego. Ponieważ był już w podeszłym wieku, zaczęłam mu pomagać przy sortowaniu. Aby móc  stworzyć  nowoczesne  registry,  nauczyłam  się  (choć także już nie najmłodsza)

obsługiwać komputer.

 

Kiedy gmina Morges w roku 1991odnowiła były spichlerz miejski, przeznaczony na Centrum Kultury, przekazała Towarzystwu na 2 piętrze budynku piękne pomieszczenie o wielkości ok. 70 m2, aby w nim wreszcie urządzić Muzeum Paderewskiego.

 

 

Rita Rosenstiel w Muzeum

Fot. Jacek Sygnarski

 

Dzięki pośrednictwu p. X. Saliny (dziś honorowy Burmistrz Morges) podarowano nam także potrzebne szafyarchiwalne, meble biurowe i gabloty. Muzeum Jenisch w Vevey oddało nam do dyspozycji popiersie Paderewskiego autorstwa Francois Black. Inne popiersie, które wykonał Alfons Maag  przekazała nam gmina Morges. Muzeum de l’Ancien Evêché w Lozannie wypożyczyło nam celestę zakupioną przez nich na aukcji w Riond-Bosson. Członek Komitetu Towarzystwa podarował nam  kopię znanego portretu Paderewskiego pędzla Charles’a Girona, którego oryginał znajduje się w Muzeum Beaux-Arts w Lozannie. Gmina Morges wypożyczyła portrety Lidii i Henryka Opieńskich. Frak Paderewskiego przyniósł były jego służący, a pewna Dama z Vevey podarowała nam legendarne krzesło do fortepianu, również zakupione na  aukcji  w  Riond-Bosson.  Do  tego  doszło  wiele drobniejszych pamiątek. Moim skromnym wkładem do tych zbiorów było kilka kamieni z ruin Riond-Bosson, jak również kamień nagrobkowy z 1922 roku  psa o imieniu „Horros”, który znalazłam na parceli. Jedynym kosztownym zakupem był komputer i instalacja do odsłuchania płyt, CD i kaset.

Kiedy to wszystko zostało wniesione do przeznaczonego nam pomieszczenia, rozpoczęłam (bez czekania, aż mnie ktoś o to poprosi) urządzać wystawy, rejestrować, numerować itd. Kiedy gabloty zostały udekorowane, mogłam utworzyć czterojęzyczny katalog.

 

Na początku nie było zbyt dużo odwiedzających, przychodzili przede wszystkim muzycy lub ludzie, którzy jeszcze znali Paderewskiego osobiście bądź przynajmniej widzieli go czy słyszeli. Powoli jednak, dzięki prasie, a także Office du Tourisme z Morges liczba zwiedzających wzrastała. Rozwinęła się również obszerna i niezwykle interesująca korespondencja pomiędzy wielbicielami Paderewskiego na całym świecie, jak np. dzisiejszym właścicielem jego olbrzymich posiadłości ziemskich w Kalifornii (Paso-Robles), wnukiem Henryka Opieńskiego w Londynie, Tow. Fridricha-Kiela w Niemczech, ostatnim potomkiem sławnych twórców fortepianów - Henry S. Steinwey’em w Nowym Jorku itd. Bardzo wartościowe i interesujące kontakty zawiązały się między różnymi instytucjami i osobistościami w Polsce i Ameryce, przede wszystkim profesorami, muzykami, pisarzami, którzy często dostarczają wiele cennych informacji i dokumentów.

 

Na dzień dzisiejszy jest zarejestrowanych 3’200 pamiątek. Programy koncertowe, listy, dokumenty, artykuły prasowe, prelekcje, ponad 900 fotografii, książki i różne przedmioty. Duża liczba dokumentów czeka jeszcze na posortowanie, rejestrację i częściowo na przetłumaczenie. Do tego stale dochodzą wciąż nowe dokumenty i częstokroć potrzeba pracy detektywistycznej, aby uzupełnić brakujące dane.

 

Odwiedzającym Muzeum ze wszystkich zakątków świata, staram się przybliżyć osobowość Paderewskiego opowiadając o jego nadzwyczajnym życiu i działalności. I wszyscy opuszczają to miejsce głęboko poruszeni, niezależnie czy już wiedzieli, kim był Paderewski czy właśnie dopiero go odkryli. Złota Księga najlepiej odzwierciedla ich wzruszenie i wdzięczność

 

Mój największy problem obecnie, to znalezienie następcy, który byłby gotów dobrowolnie poświęcić pamiątkom po Paderewskim równie wiele czasu i pracy.

 

 Rita Rosenstiel

 

(tłumacz. Tadeusz M. Kilarski)

 

Od Redakcji:

Jesteśmy pełni szacunku, uznania i wdzięczności dla p. Rity Rosenstiel za Jej olbrzymie poświęcenie dla Muzeum Paderewskiego. Należy również dodać, że za swoją społeczną działalność p. Rita Rosenstiel została odznaczona w roku 2001 „Złotym Krzyżem Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej”.