Anna Zymon-Stankiewicz

 

" ODPOWIEDZIALNOŚĆ JEST MOJA,

ZWYCIĘSTWO BĘDZIE NASZE ! "

 

oto słowa Generała Władysława Andersa skierowane do żołnierzy przed natarciem na Monte Cassino.

 Gdy wybuchła I wojna światowa, 22-letni Władysław Anders był studentem Politechniki w Rydze. Został wzięty do wojska rosyjskiego z poboru. Zrzuca obcy mundur, gdy zaczęło powstawać wojsko polskie. Służył w Korpusie Dowbora-Muśnickiego i w roku 1919 i 20 dowodził 15-ym pułkiem ułanów poznańskich.

 Po zakończonej wojnie, w wolnej Polsce, pozostał w wojsku. W 1926 roku stanął przed Andersem wielki problem. W roku tym Józef Piłsudski dokonał zamachu stanu. Anders, przywiązany do Piłsudskiego i przez Piłsudskiego ceniony, jako doskonały oficer, wystąpił przeciwko niemu. Dokonał tego w imię obowiązku dochowania wierności żołnierskiej przysiędze.

 Zwycięski Dowódca 2 Polskiego Korpusu

Generał Broni Władysław Anders

 I oto tragiczny dla Polski rok 1939. Anders ze swą Brygada Kawalerii walczy do ostatnich dni kampanii jednocześnie przeciw obu wrogom: Niemcom i Armii Radzieckiej. Ciężko ranny - a ran w swoim życiu odniósł osiem - został wzięty do niewoli przez Armię Czerwona, gdy próbuje przedrzeć się na Węgry.

 Dostaje się do więzień NKWD. Torturują go, męczą, a jednocześnie chcą przeciągnąć go na swoją służbę. Rozmawia z nim Beria, Merkułow, zaś po napadzie Hitlera na swego radzieckiego sprzymierzeńca - rozmawia z nim sam Stalin, ale już jako z dowódcą tworzonej Armii Polskiej w ZSRR.

 Anders był jednym z niewielu ludzi, którzy mówili Stalinowi prawdę w oczy. Prawdę o zamęczonych w Związku Radzieckim Polakach, o niedotrzymaniu umów z rządem polskim. Mógł, gdyby chciał, podporządkować się woli Stalina, stać się Bierutem i Berlingiem w jednej osobie. Anders na służbę Stalina nie poszedł, bo znał komunizm radziecki może lepiej niż ktokolwiek z Polaków i nie-Polaków. Nie wierzył.

 Udaje mu się wyprowadzić z domu niewoli, z Rosji, gromadę 100 tysięcy ludzi, gdyż więcej ocalić nie zdołał... Z nich powstaje II Polski Korpus wsławiony pod jego dowództwem w bojach o Monte Cassino, Ankonę, Bolonię.

 Gdy zdobyli Bolonię skończyła się II wojna światowa. Żołnierze innych narodowości wracali szczęśliwi do swych rodzin, domów. Przed naszymi stanęło trudne pytanie: wrócić do kraju, czy nie wracać? Polska bowiem znalazła się w sferze wpływów Związku Radzieckiego, narzucono jej system, którego nie chciała i któremu naród władzy nie zawierzył.

 Generał Anders stał się symbolem protestu i bezkompromisowego "nie" w stosunku do wszystkiego, co dla Polski i dla świata uważał za złe. Okrzyczany został przez komunistów własnych i obcych za wroga, za reakcjonistę. Dla narodu stał się symbolem protestu i nadziei i Polski sprawiedliwej, w której znaleźliby miejsce wszyscy Polacy.

 Nie doczekał wolnej Polski. Zmarł w Londynie o świcie 12 maja 1970 r. w rocznicę kryzysu w bitwie o Monte Cassino, gdy pierwsze natarcie II Korpusu utknęło na skalistych stokach. Spełniło się jego ostatnie życzenie: wrócił do swoich żołnierzy... Pochowany został na polskim cmentarzu wojennym na Monte Cassino. Mszę żałobną na cmentarzu odprawił biskup Władysław Rubin, uczestnik kampanii afrykańskiej.

 Wśród wielu wieńców złożonych od organizacji polskich z całego świata i przedstawicieli państw sojuszniczych, był wieniec od króla Włoch - Umberta i od Rządu Niemieckiej Republiki Federalnej. Rząd włoski przysłał kompanię honorową. Po raz ostatni zagrał Generałowi głos trąbki... Trębaczem był ten sam strzelec Dywizji Karpackiej, co przed laty na ruinach klasztoru, uważanego za twierdzę nie do zdobycia, ogłaszał światu polskie zwycięstwo.

Anna Zymon-Stankiewicz