|
VICTOR HUGO (1802-1885), przyjaciel Narodu Polskiego, dr J. A. K o n o p k a
Miala on "uwiecznic pamiec stuletniej walki Narodu polskiego", jak to podkreslal hr. Plater w swym liscie okolnym skierowanym do prasy szwajcarskiej. Na uroczystosc odsloniecia "polskiego pomnika" w dniu 16 sierpnia zapraszal on "imieniem subskrybentow, wszystkich tych , ktorym sa drogie uczucia wolnosci i niepodleglosci narodow". W odpowiedzi, przybylo do Rapperswilu imponujace grono osobistosci zagranicznych, i oczywiscie cale rzesze Polakow i Szwajcarow. Wsrod zaproszonych oficjalnie osob byl m.in. slawny juz wowczas w swiecie Victor Hugo, francuski pisarz. Naraziwszy sie cesarzowi Napoleonowi III (zwanym: Napoleon "Le petit" tzn. "maly"), zmuszony on byl zyc na wygnaniu poza swym ojczystym krajem. Nie mogac przybyc osobiscie na uroczystosc w Rapperswilu, przeslal Hugo na rece hr. Platera depesze, ktora fundator pomnika odczytal (wraz z innymi licznie nadeslanymi depeszami) na bankiecie, jaki sie odbyl po odslonieciu Kolumny. Oto pelne brzmienie tej depeszy (w tlumaczeniu z francuskiego):
"Wielce czcigodny Panie, drogi polski Wygnancu, Czuje sie zaszczycony i wzruszony zaproszeniem otrzymanym od Pana w imieniu Panskich czcigodnych towarzyszy waszej wspolnej walki i zmagan. Odpowiedz niniejsza przesylam Panu z Belgii. Obowiazki rodzinne wymagaly mojego przyjazdu do Brukseli i tu mnie zatrzymaly. Zaluje mocno, ze z tego powodu nie bede mial zaszczytu uczestniczyc w uroczystosci, ktora odbedzie sie pod Pana przewodnictwem. Ale choc nieobecny, bede wszakze z wami, bo prawdziwa obecnosc wyraza sie w solidarnosci ducha. A tam gdzie tchnie duch Polski, tam bije serce Francji. Wiedzcie, ze kazde przesladowanie umacnia jedynie to, co chce zniweczyc. Poprzez swe meczenstwo Polska pozostala wiec Narodem i stala sie symbolem. Ona ucielesnia dzisiaj wszystkie cierpiace narody. Przyszlosc przyniesie jej odrodzenie, bo zaden narod nie ginie. Jutro Polska powstanie z niewoli. Victor Hugo". To prorokowane "jutro" nadeszlo, ale dopiero 50 lat pozniej, po 127 latach cierpien i poswiecen, latach nieustajacej walki Narodu o odzyskanie utraconej wolnosci. W walce tej nie byl Narod polski zapomniany. Wspieraly go czyny i slowa wielkich demokratow ze wszystkich niemal krajow. A glos Victor'a Hugo byl tego szczegolnie znamiennym wyrazem.
VICTOR HUGO (1802-1885)
Milosc ("Amour")
Bo przeciez usta na krawedzi kladlem twojej czary pelnej; Bo przeciez me zbladle oblicze krylem w twoich dloniach; Bo przeciez oddychalem tchnieniem slodyczy upojnej twej duszy, co jak wonny aromat w glebi nocy cieniach;
Bo przeciez bylo mi dane slyszec slowa twoje, z ktorych plynely twych uczuc wyznania milosne; Bo przeciez widzialem twe oczy w lzach gorzkich zaslonie, przy moich oczach, i usta w usmiechu na moich zlozone;
Bo przeciez nad skronia moja widzialem, w zachwycie, promien twej gwiazdy, niestety, zamglony; Bo przeciez widzialem w mego zycia nurcie opadly listek z rozy, twoim dniom skradziony;
I latom spiesznie biegnacym dzisiaj wyznac moge: Mijajcie sobie ! Mojej jesieni zycia nadeszla juz pora ! Zabierzcie wience wasze, zwiedlym sa one otokiem; W mej duszy wyrosl kwiat, nikt zerwac go nie zdola!
Bijace wen wasze ciosy, niezdolne nawet kropli jednej wylac z tej wazy, ktora moj nektar po brzegi wypelnia. Wiecej w mej duszy zaru, niz w waszych - popiolu z pozogi ! Wiecej w mym sercu milosci, niz w waszych - zapomnienia !
Tlumaczyl; J.A. Konopka Geneve, 5.05.2002,
|