MATKA BOSKA CZĘSTOCHOWSKA

Z RAPPERSWILSKIEGO ZAMKU

J.A.Konopka

 

 

Oto co widać przez szczelinę

(przy silnym oświetleniu) 

Jej wizerunek w Baszcie Prochowej na zamku w Rapperswilu (Kanton Sankt-Gallen), utrwalony na fresku z końca XIX-go wieku, patronował otwartej tam wówczas kaplicy-mauzoleum poświęconej pamięci Tadeusza Kościuszki. Od blisko pięćdziesięciu lat (dokładnie od 1954 roku) miejsce to jest niestety niedostępne; po prostu dlatego, ze prowadzące do niego jedyne wejście zostało solidnie zamurowane, a ten stan rzeczy trwa aż do dnia dzisiejszego. Można by rożnie o tym myśleć. Nie należy jednak zapomnieć, ze Polskę PRL-owską utożsamiano w owych latach z reżymem komunistyczno-sowieckim, uważanym powszechnie za śmiertelnego wroga "Zachodu".

 Niewątpliwie ofiarą tego stanowiska padły właśnie w tym czasie miejscowe polskie pamiątki. Tak więc, eksmisja Muzeum Polskiego z zajmowanych pomieszczeń w Zamku (ponownie zostało ono tam otwarte dopiero w 1975 roku) i usuniecie z dziedzińca zamkowego Kolumny barskiej (podłamana, leżała potem przez wiele lat poza murami Zamku) szły w parze z zamurowaniem dawnej kaplicy-mauzoleum polskiego bohatera. Wedle krążącej wersji dokonać tego miał jakiś "byty esesman", który w owych latach miał od Gminy miejskiej uzyskać prawo użytkowania całości zabudowań rapperswilskiego Zamku.

 W zamurowanej do dnia dzisiejszego dawnej kaplicy-mauzoleum Kościuszki w Baszcie Prochowej spoczywała przez z górą 30 lat urna ze sercem Naczelnika. Nad nią górował wspomniany fresk przedstawiający Maryję-Królową Polski. To znamienne miejsce mające kształt rotundy (o stosunkowo niewielkiej powierzchni), zwieńczone wypukłym sklepieniem, posiadało, przed zamurowaniem, wejście opatrzone okazałym neogotyckim portalem wykonanym z kamienia według projektu polskiego architekta Stanisława Noakowskiego. Do wnętrza wpadało światło dzienne przez istniejące wówczas dwa okienne otwory znajdujące się po obu stronach niszy, w której złożona była urna z sercem Kościuszki. Ściany i sklepienie owej kaplicy-mauzoleum, otwartej uroczyście w 1897 roku, pokrywały niezwykle zdobne freski bogate w kolorach i formach. Wykonał je szeroko wówczas znany rapperswilski artysta malarz, niemieckiego pochodzenie, Stefan Herweg. Obok elementów czysto dekoracyjnych (kwiaty i figury geometryczne), namalował on u góry wspomniany wizerunek "Częstochowskiej", a poniżej, u niszy z sercem Kościuszki, dwie postacie alegoryczne aniołów. Wedle oceny ówczesnych krytyków « całość dzieła wykonana była z niezwykle dobrym smakiem artystycznym ». Dodajmy, że w środku pomieszczenia ustawiono na cokole zdobną urnę "symboliczną" z brązu wykonana w 1895 roku przez W. Trojanowskiego z Warszawy (znajduje się ona obecnie w Muzeum Kościuszki w Solurze). 

Jeszcze dzisiaj, po przeszło stu latach i pomimo panujących od 50 lat we wnętrzu warunków nader niesprzyjającym przetrwaniu ściennych malowideł (wilgoć, brak wentylacji, wystawienie na skoki temperatury, gnieżdżące się gołębie, itp.) stwierdzić można z ulgą, że freski znajdują się raczej w dobrym stanie, przynajmniej w części widocznej poprzez jedyną, wąską szczelinę. Wspiąwszy się po drabinie i oświetlając wnętrze silną lampą elektryczną można przez ową szczelinę zobaczyć pewną część owych fresków, m.in. część wizerunku "Częstochowskiej", a w szczególności widniejący pod nim napis: "PATRONA POLONIAE, ORA PRO NOBIS" (Orędowniczko Polski, módl się za nami).

 Napis ten czyta się jak wezwanie, i zarazem jak prośbę, aby położyć kres tej przykrej sytuacji, i aby w końcu uwolnić z pod zamknięcia i udostępnić zwiedzającym wartości sztuki i kultury tego przybytku. Wszak podniosłoby to jeszcze historyczną i turystyczną rangę średniowiecznego zamku w Rapperswilu, nie mówiąc już o naprawieniu krzywdy wyrządzonej kulturze niepojętym czynem.

 

Dawna kaplica-mauzoleum T. Kościuszki w Baszcie Prochowej

(wnętrze, cześć frontowa)

W tym celu podjęte już zostały przed kilku miesiącami z inicjatywy ZOP-u, działającego w porozumieniu z Dyrekcją Muzeum Polskiego w  Rapperswilu pierwsze, wstępne kroki przez właściwe Władze miejskie i kantonalne. Z uzyskanych od nich pisemnych odpowiedzi i z wyników przeprowadzonej urzędowo wizji lokalnej można wnosić, że istnieje obecnie świadomość, iż wskazanym byłoby odmurować wejście do dawnego mauzoleum Kościuszki w Baszcie Prochowej. Są jednakże wahania jeśli chodzi o przystąpienie do prac murarskich w jakimś bliżej określonym terminie, a także rozważań wymaga kwestia ich finansowania. Nie sposób jednak pominąć faktu, że konieczność odmurowania wejścia do tego pamiątkowego miejsca o oczywistych wartościach kulturalnych jest sprawą naglącą od samego początku, tj. od ok. pięćdziesięciu już lat.

                                                                                                    J.A.Konopka