Pielgrzymka do Wilna i na Wileńszczyznę
(5-13.10.2002r.) ( 2 )

 

 

Zdjęcie Jean Marc Bossi

Oprócz Wilna zwiedzaliśmy również pierwszą i starą stolicę Litwy Kernave, a także Troki – miasto położone w odległości 28 km na zachód od Wilna w Trockim Historycznym Parku Narodowym. W średniowieczu Troki były stolicą państwa litewskiego oraz jednym z najważniejszych centrów obronnych i politycznych, a zamki w Trokach stanowią najsłynniejszy architektonicznie zespół obronny na Litwie. Na wyspie Piles i na jeziorze Galwe zwiedzaliśmy największy gotycki zamek obronny na Litwie, który od 1320 r. był siedzibą Giedymina, a od 1341 stolicą dzielnicy Kiejstuta, a następnie jego syna Witolda.

 

W XV w. zamek na wyspie był rezydencją wielkich książąt litewskich, gdzie przyjmowano poselstwa zagraniczne, a w latach 1413-1430 trzynaście razy goszczono króla Władysława Jagiełłę. W XVI w. Zygmunt August obrał zamek za swoją letnią rezydencję. Osobliwością architektoniczną Trok jest zabytkowy zespół urbanistyczny drewnianych parterowych domków z XIX w. Domy są zwrócone szczytem do ulicy, a ściany szczytowe mają potrójne okna: jedna dla Boga, drugie dla Witolda, trzecie dla domowników. W końcu XIV w. Witold sprowadził z Krymu 400 rodzin karaimskich, którym powierzono ochronę osobistą księcia oraz straż przy zamku. Obecnie w Trokach zamieszkuje ok. 70 potomków tej narodowości. Karaimi posługują się językiem pochodzenia tureckiego, a ich religię stanowi gałąź judaizmu – za świętą księgę uznają Pięcioksiąg Starego Testamentu. Na przedmieściach Wilna dotarliśmy na Kalwarię Wileńską zwaną Jerozolimą, założoną tam w 1662 r. przez bsp. Jerzego Białłozora. Wznosi się tam Kościół Znalezienia Krzyża Świętego i do 1963 r. znajdowało się tam 35 drewnianych, bardzo starych, a później murowanych kapliczek Drogi Krzyżowej. W 1963 r. decyzją władz sowieckich większość kaplic wysadzono w powietrze. Obecnie trwają prace nad rekonstrukcją Kalwarii Wileńskiej. W 1951 r. z rozkazu władz sowieckich zostały również wysadzone w powietrze trzy potężne betonowe krzyże na Górze Trzykrzyskiej – krzyże, które w 1916 r. wzniósł architekt Antoni Wiwulski. Historia Trzech Krzyży sięga czasów Olgierda, kiedy to poganie zabili wówczas w Wilnie siedmiu franciszkańskich misjonarzy. Dla ich uczczenia zbudowano początkowo kapliczkę, a w XVII w. zaś trzy drewniane krzyże, które w 1869 r. runęły, a władze carskie nie zezwoliły na ich odbudowę. Od r. 1989 wznoszą się nad miastem nowe, białe i ogromne krzyże.

 

 

Ojczyzna – to ziemia i groby. Dlatego też nie mogliśmy ominąć najbardziej znanego cmentarza wileńskiego na Rossie, który założony został w 1790 r. Cmentarz ten położony jest malowniczo na wzgórzach i pagórkach, ocieniony wiekowymi sosnami i zieloną dąbrową brzóz i dębów, i zdaje się być raczej parkiem jakiejś królewskiej rezydencji, niż miejscem smutku. To tutaj A. Mickiewicz umieścił swoje „dziady”, tworząc poemat na pamiątkę zmarłych przodków, a w czasie wojny żołnierze AK ukrywali na Rossie w kolubariach broń. Na cmentarzu spoczywają polscy żołnierze polegli w latach 1919-1920 oraz w roku 1944. Pod czarną płytą pochowana została matka Józefa Piłsudskiego – Maria oraz serce Marszałka. Życzeniem J. Piłsudskiego było złożenie swego serca właśnie tam na Rossie, by wódz spoczął razem z żołnierzami. Na głównym terenie Rossy spoczywa wielu znanych, sławnych i zasłużonych Polaków i Litwinów. Pochowani są tutaj bracia, siostry i pierwsza żona marszałka J. Piłsudskiego –Maria, poeci, pisarze, dziennikarze, profesorowie i historycy UW, znani lekarze, malarze artyści, muzycy i aktorzy. W połowie lat 80-tych nad Rossą zawisło niebezpieczeństwo: miała tędy przebiec magistrala samochodowa. W obronie stanął „Kurier Wileński”, a publikacje na jego łamach i interwencje społeczeństwa polskiego i litewskiego okazały się skuteczne i zaniechano tego absurdalnego zamiaru. Zwiedzając cmentarz podeszła do nas modląca się tam Polka, starsza pani, która jak usłyszała, że my Polacy, ze łzami w oczach nawiązała z nami rozmowę. Okazało się, że pani ta jest poetką, nazywa się Irena Bołądź i od wielu już lat pisze wiersze po polsku. Jest to prosta poezja, płynąca „z serca”, religijna i patriotyczna. Jeden z tomików pt. „Miłość do ojczyzny - moje Wilno” podarowała nam na pamiątkę tego spotkania. W Taboryszkach koło Wilna odwiedziliśmy i poznaliśmy wspaniałą i niezwykłą artystkę-malarkę - ponad 70-letnią p. Annę Krepsztul. Pani Anna nie może chodzić i porusza się tylko na wózku inwalidzkim – potrafi wspaniale opowiadać i gawędzić. Jej obrazy są piękne i wielotematyczne, podonież ręcznie haftowane serwety i dywany. Będziemy starali się zorganizować wystawę tych obrazów w Zurychu. Na uwagę zasługuje również niezwykłe spotkanie w Mejszagole z 96-letnim ks. prałatem Józefem Obrembskim, który jest wspaniałym gawędziarzem pamiętającym bardzo dokładnie historie i zdarzenia sprzed wielu, wielu lat. Ks. prałat opowiadał nam niezwykle ciekawie losy swego długiego życia, kiedy opiekując się parafią w Turgielach, „przeżywał” zmiany i upadki kolejnych reżimów. Ks. prałat podczas wojennych zawieruch pomagał i ukrywał u siebie w domu wielu ludzi, których niechybnie uratował od śmierci. Na ścianach we wszystkich pokojach wisiały stare pożółkłe i czarno-białe fotografie ks. Prałata w otoczeniu wcześniejszych papieży, naszego Jana Pawła II, ks. Prymasa S. Wyszyńskiego, Prymasa J. Glempa, i wielu, wielu znakomitych osobistości tego świata. Ks. prałat J. Obrembski odznaczony został najwyższymi nagrodami. To spotkanie na pewno pozostanie na długo w naszej pamięci i życzymy wszyscy ks. Prałatowi jak najdłużej takiego wspaniałego zdrowia, umysłu i radości życia.

 

 

Ostatnim etapem naszej pielgrzymki było Sanktuarium Maryjne Matki Bożej Licheńskiej – Bolesnej Królowej Polski z papieską koroną, którym opiekuje się od 1965 r. niestrudzony i oddany Marianin ks. Eugeniusz Makulski. W roku 1967 do kościoła św. Doroty w Licheniu w 117-rocznicę objawień Maryjnych w Licheniu i na ukoronowanie Cudownego Wizerunku przyjechał sam ks. Prymas S. Wyszyński. W 1995 r. przybył do Lichenia ks. kardynał J. Glemp – Prymas Polski i dokonał wmurowania w ścianę bazyliki kamienia węgielnego, który został wyjęty z grobu św. Piotra Apostoła w Rzymie i osobiście poświęcony przez papieża Jana Pawła II. Papież Jan Paweł II przyjechał do Lichenia 6 czerwca 1999 r. poświęcając budujące się Sanktuarium. W Licheniu przed obrazem Matki Bożej Bolesnej ks. Włodzimierz Czerwiński wraz z 14 innymi księżmi odprawił Mszę św. i tutaj również ksiądz z ołtarza przywitał i wymienił imiennie naszą grupę ze Szwajcarii, spośród wielu obecnych grup z różnych zakątków Polski. Niektórzy z nas wzięli też udział w wieczornej Mszy św., którą odprawiał ks. kustosz E. Makulski i przyjęli od niego w zakrystii specjalne błogosławieństwo, po czym nastąpiła procesja z zapalonymi świecami i śpiewem, i przejściem spod kościoła św. Doroty do Sanktuarium.

 

 

W imieniu wszystkich uczestników tej wspaniałej pielgrzymki, pełnej wrażeń i wzruszających spotkań z tak wieloma rodakami i wspólnych z nimi przeżyć, chciałabym w tym miejscu bardzo serdecznie podziękować ks. Włodzimierzowi Czerwińskiemu za zorganizowanie i umożliwienie nam pobytu na Wileńszczyźnie, a także podziękować za cierpliwość, wytrwałość i życzliwość, jaką nam przez cały ten czas wspólnego pobytu okazywał. Serdeczne Bóg Zapłać.

 

Uczestniczka pielgrzymki  B. J.