Nasza Gazetka – 30 lat wśród i dla Polonii

 

 

Ambasador RP                                                       Berno, 27. października 2003

 

                                                                                        Pan Tadeusz Kilarski

                                                                                        Redaktor Naczelny NG

     Szanowny Panie Redaktorze

 

     Z okazji trzydziestej rocznicy powstania „Naszej Gazetki“ pragnę złożyć na Pana ręce serdeczne gratulacje i wyrazy uznania za wytrwałość, z jaką prowadzi Pan to najpoczytniejsze pismo Polonii szwajcarskiej.

 

     Pana poświęcenie i dbałość o poziom „Naszej Gazetki“ przysporzyły jej grono oddanych czytelników i zapewniły szczególne miejsce w sercach Polaków mieszkających w Szwajcarii - i w 18 krajach świata! Wielu z nich nie jest sobie dzisiaj w stanie wyobrazić życia polonijnego bez „Gazetki“. Jest to ogromna zasługa i jej twórcy, pana Tadeusza Wojnarskiego i Pana, który zdecydował się redagować „Naszą Gazetkę“ w ostatnich pięciu latach, w interesującym, choć przecież nie zawsze łatwym okresie negocjacji o członkostwo w Unii Europejskiej i referendum akcesyjnego. Mimo burzliwych niekiedy dyskusji, jakie problematyka ta budziła także w Szwajcarii, „Gazetka“ zachowała rzeczowość i swój własny, rozpoznawalny profil, poszerzając jednocześnie grono czytelników. To chyba jest miarą sukcesu każdego czasopisma i szczerze tego sukcesu gratuluję.

 

     Życząc „Naszej Gazetce“ wielu dalszych, udanych lat i dużej rzeszy wiernych czytelników, a jej Redaktorowi Naczelnemu wytrwałości w pracy edytorskiej, pozostaję

 

     z wyrazami szacunku

dr Jerzy Margański

 

 

 

 
Wielce Szanowny Drogi Panie Redaktorze!                                    Winterthur,15.10.2003 
 
Mam przed sobą numer 30-lecia NG (z bardzo udanym wstępem „T.M.K. – Do Czytelników”). Trafił Pan tam bardzo celnie w sedno rzeczy, zarówno z publicystyką, jak i sztuką (Pendereckiego nie znoszę i ja!)
 
Na 30-lecie NG gorąco Panu Redaktorowi gratuluję i bardzo mocno dziękuję, bo że NG ten „wiek” osiągnęła – pomimo takich trudności miejscowych – jest wielką zasługą właśnie Pana i Szczęść Boże nadal ! (...)
 
Ślę moc serdeczności -                                                              Prof. Zbigniew Pląskowski

 

 

 
Drogi Panie Redaktorze:                                                                        Pamplona, 27.10.2003
 
(...) z zadowoleniem przeczytałem “słów kilka“ Pana w Nr.5, a to dlatego, że zgadzam się w zupełności z Pana oceną krytyczną współczesnego dziennikarstwa.(...). Również podzielam Pana zdanie co do muzyki Pendereckiego. Niestety anarchia zapanowała nie tylko w muzyce(...)‚ ale w całej sztuce plastycznej, ba nawet w architekturze. O tym chętnie napiszę w przyszłości.
 
Z okazji 30-lecia N.G. życzę Panu Redaktorowi i Jego współpracownikom powodzenia w tak niełatwej pracy dziennikarskiej. Oby ta została wynagrodzona prawdziwym zadowoleniem ze spełnienia “służby“ dla dobra wolnego słowa polskiego.
 
Z wyrazami szczerego szacunku, pozostaje  -                              Adam Milczynski Kaas

 

 

 

Szanowny Panie Redaktorze                                                                    Warszawa, 24.10.03

 

Podczas krótkiej wizyty u mojej siostry stryjecznej Zosi Domaradzkiej (...) w maju 2002 roku miałam przyjemność zamienić z Panem Redaktorem kilka zdań przez telefon, co spowodowało m.in. napisanie dla NG. sprawozdania z otwarcia Kaplicy Katyńiskiej w Warszawie, Dzięki za wydrukowanie mojego tekstu. W Polsce wydarzenie to przeszło niemal niezauważone (!) -co jest oczywiste. Komunistom nie zależy na przypominaniu mordu w Katyniu.

 

Przez ostatnie 3 lata pracowałam intensywnie nad książką poświęconą historii dzielnicy Warszawy Sadyba (Dolny Mokotów), zwanej przed II wojną Miastem Ogrodem Czerniakowem no i oczywiście ludziom z nią związanym (dot. lat 1924-1944). Obecne władze Dzielnicy Mokotów obiecują mi wydanie książki na 60-lecie Powstania Warszawskiego 1944 r. W książce poświęcam wiele miejsca Powstaniu i sprawom znanym z autopsji (byłam sanitariuszką w szpitalu). Relacjonuję wspomnienia dzieci o ojcach zamordowanych na Wschodzie. Ale wróćmy do współczesności.

 

Dziękuję za tak odważne i fachowe skrytykowanie dzieł p. Pendereckiego w ostatnim nr. NG. Podzielam Pana pogląd.

 

(...) Chociaż nie należę do emigracji i stale mieszkarn w Polsce - Naszą Gazetkę czytam regularnie i bardzo ją cenię. Podziwiam p. Redaktora i tych autorów i przyjaciół NG, którzy piszą dla niej. Podziwiam bezpośredniość wypowiedzi i ich szczerość. Po otrzyrnaniu bieżącego numeru - natychmiast go czytam. Życzę dalszego tak wnikliwego i ciekawego podejścia do tylu spraw bulwersująch Polaków w Szwajcarii i poza jej granicami.

 

Łączę serdeczne pozdrowienia i życzenia pomyślności z wyrazami głębokiego szacunku i poważania     -                                                                        dr Maria Burdowicz-Nowicka

 

 

Z “Naszą Gazetką“ zetknęłam 25 lat temu, kiedy mieszkaliśmy we Włoszech, w Varese. Byliśmy z wizytą u dr Bartkowiaka, mieszkającego nad jeziorem Lugano i on dał nam ją do przeczytania. Ach, jak zazdrościliśmy Polonii szwajcarskiej, że jest tak bardzo zżyta, patriotyczna i ma swoje własne pismo W Varese oprócz nas dwojga, mieszkał jeszcze tylko jeden Polak. A Rzym był daleko...

 

Założyciela Gazetki, pana Tadeusza Wojnarskiego poznaliśmy w Lugano na wystawie jego obrazów. Mówił z entuzjazmem o swoim piśmie i zachęcał nas do aktywnego włączenia się. “0, to żona będzie Panu pisać“ - podjął w moim imieniu zobowiązanie Zbyszek. I sama nie wiem, kiedy “wrosłam“ w to pismo przez ponad 20 lat.

 

NG cieszy się popularnością. W Tesynie, gdy spóźni się jej dostawa, dopytują mnie, dlaczego jeszcze nie przyszła. Znają ją w wielu krajach, nie mówiąc o Polsce, o czym mogłam przekonać się w czasie Forum dziennikarzy polonijnych. Nasze pismo wybija się ładną szatą graficzną, formatem, treścią. Toteż rozchodzi się błyskawicznie. Zawdzięczamy to następcy p. Wojnarskiego — panu mgr Tadeuszowi Kilarskiemu, który przejął na siebie obowiązek dalszego wydawania “Naszej Gazetki“, wzbogacając ją swoją fachowością.

 

A co życzyć na 30-te urodziny ? Aby tak dalej ! Aby nadal wzrastała liczba wiernych czytelników i aby nadal przez następne lata Nasza Gazetka służyła nam wszystkim pozostając  n a s z y m   p o l o n i j n y m  pismem.

Anna Zymon-Stankiewicz