Waldemar Milewicz nie żyje (1956 - 2004)

 

7 maja w świat poszła wstrząsająca wiadomość...

 

Dziennikarz Telewizji Polskiej, korespondent wojenny Waldemar Milewicz zginął w Iraku, zastrzelony przez nieznanych sprawców w Mahmudii, ok. 50 km na po­łudnie od Bagdadu.

 

Samochód z ekipą TVP został od tyłu ostrzelany przez napastników kilkoma seriami z broni maszynowej. Milewicz zginął natychmiast. Gdy samochód zatrzymał się i reszta ekipy wyskoczyła z niego, próbując uciekać, napastnicy ponownie ich ostrzelali. Zginął wtedy montażysta TVP, Algierczyk Mounyr Beouamrane. Operator Jerzy Ernst został ranny w rękę i przebywa w amerykańskim szpitalu wojskowym w Bagdadzie...

 

Patrzyłem na ekran komputerowego monitora w jakiś letargicznym spowolnieniu. I z jednej strony wiedziałem, że oto zdarzył się kolejny brutalny akt zwyrodnienia, a z drugiej nie chciałem uwierzyć, że to realność.

     Waldemar Milewicz

Zabito  człowieka,  zabito  dziennikarza,  którego  całą winą było to, że był Polakiem, bo, że to był celowy zamach dzisiaj już nikt nie ma wątpliwości.

 

Waldemar Milewicz urodził się 20 sierpnia 1956 roku w Dobrym Mieście. Ukończył studia na wydziale psychologii. W Telewizji Polskiej pracował ponad 20 lat w tym ostatnie 9 jako korespondent wojenny TAI-u. Był m.in. w Bośni, Czeczenii, Kosowie, Abchazji, Rwandzie, Kambodży, Somalii, Etiopii. Docierał z kamerą wszędzie tam, gdzie działo się coś dramatycznego, gdzie cierpieli ludzie. W Programie 1 Telewizji Polskiej miał swój stały cykl "Dziwny jest ten świat", w którym prezentował swoje reportaże.

 

Był laureatem wielu prestiżowych nagród, m.in. przyznanej przez Johns Hopkins University w Waszyngtonie za reportaż "Czeczenia - 6 dni wojny", nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za cykl reportaży z wojny domowej w Ruandzie, Polskiego Pulitzera w kategorii news - za cykl reportaży z Kosowa i strajku górników w Rumu­nii. W 1999 r. Akademia Telewizyjna - uznając go za najwyżej cenionego dziennikarza - przyznała mu Wiktora. W roku 2001 wybrany  Dziennikarzem Roku, w roku następnym wyróżniony przez telewidzów „Telekamerą 2002” w kategorii publicystyka. Z okazji 50-lecia TVP został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

 

Zabity, algierski współpracownik TVP Mounyr Beouamrane urodził się w 1968 roku w Algierze, jego matka była Polką. W 1988 roku przeniósł się do Warszawy, tu skończył naukę, a od 1993 roku zaczął pracować dla polskiej telewizji. Był mon­tażystą w Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Wyjazd do Iraku był jego pierwszym wyjazdem z ekipą telewizyjną w rejon konfliktu zbrojnego.

 

Do czego zmierza ten świat skoro morduje się nieuzbrojonych dziennikarzy, gdy strzela się do osób, dzięki którym opinia publiczna dowiaduje się o nikczemnościach i na te nikczemności może reagować. Przecież dziennikarze nie są wojskowymi, nie stoją po żadnej stronie konfliktu, przekazują tylko i aż prawdę o zdarzeniach. Waldemar Milewicz i Mounyr Beouamrane zginęli za tę prawdę...

 

                                                                                            Tadeusz M. Kilarski