|
WYBÓR
NAJPIĘKNIEJSZEJ POLKI MIESZKAJĄCEJ ZAGRANICĄ. Anna
Zymon-Stankiewicz |
|
Ania Moska |
Pomyślałam
sobie: raz trzeba spróbować. I pojechałam, a właściwie - poleciałam
do Wiednia na konkurs “Miss Polonia“ Niecierpliwie czekającym
odpowiedzi na pytanie: “jakie zajęłam miejsce ?“, - informuję, że
w pierwszym rzędzie na balkonie. Wyjaśniam też, że towarzyszyłam
jedynej reprezentantce ze Szwajcarii “w ogólności“, a kantonu włoskiego
“w szczególności“ - Ani Moska. Konkurs organizowany jest co roku przez dwumiesięcznik “Żongler“, którego wydawcami jest małżeństwo Olczykowski. Impreza ta cieszy się wielką, popularnością wśród Poloni austriackiej, której tylko w samym Wiedniu jest ponad 100 tysięcy! Z
Anią znałyśmy się tylko z rozmów telefonicznych, a poznałyśmy się
dopiero na lotnisku w Agno. Ania mieszka w Lugano, kończy studia
ekonomiczne, ma już za sobą, tytuł V-Miss Ticino. Oczywiście jest ładna
(ach, te oczy), zgrabna, porusza się z wdziękiem. Jej hobby to
kolarstwo i tańce południowo-amerykańskie. |
|
Krótki
lot nad Alpami do Zurichu, gdzie przesiadamy się do samolotu lecącego
do stolicy Austrii. Na lotnisku wicher. Nie opuścił nas da końca
pobytu. Przedstawiciel organizatorów wiezie nas do hotelu. Jadąc
ulicami Wiednia przypomniało mi się, jak przed 30 laty byłam tu po
raz pierwszy. Był to okres przed Bożym Narodzeniem i ulice były
iluminowane girlandami świateł, co mnie wprost oczarowało, bo czegoś
podobnego wtedy w Polsce nie było. Zaraz po przybyciu do hotelu
“Mozart“ pierwsza próba. Następne - w piątek, bo w sobotę 20 listopada wieczorem występ w
teatrze “Akcent“. Ćwiczenia 12-tu kandydatek do tytułu prowadziła
Renata Olczykowski, którą znałam już ze zdalności literackich, gdyż
na światowym Zjeździe Dziennikarzy zdobyła nagrodę w konkursje
literackim “Powroty do źródeł“. Tym razem przekonałam się o jej
zdolnościach organizacyjnych. Sobotni
spektakl rozpoczął się tańcem 10-letniej baletnicy Opery Wiedeńskiej
Melani Olczykowski. Doskonałym konferansjerem był Roman Frankl - syn
znanej piosenkarki - Marii Koterbskjej. Urodziwe dziewczęta przedstawiały
się po polsku, kończąc życzeniami miłego spędzenia wieczoru w języku
państwa, gdzie mieszkają. Duże wrażenie zrobiła kandydatka Senegalu,
o urodzie tamtejszych tubylców, ale mówiąca po polsku! Następnie
odbyła się prezentacja według układu choreograficznego Renaty
Olczykowski. Pięknie prezentowały się kandydatki w strojach
wieczorowych. W
przerwie publiczność oddawała losy z numerem upatrzonej piękności.
Oczywiście punktem kulminacyjnym było ogłoszenie wyników. Tytuł
Miss internetu zdobyła przedstawicielka Szwecji - Janette Rhyn, zaś
tytuł Miss publiczności i jury przypadł przedstawicielce Kanady -
Patrycji Kozickiej. To na jej głowie spoczęła korona ufundowana przez
Kopalnię Wieliczka, ozdobiona kryształami z soli. V-Miss pochodzą z
Austrii i Niemiec. Dla mnie najpiękniejszą była nasza Ania i wiele osób
było też tego zdania. Po
skończonym przedstawieniu, bankiet na statku “Johann Strauss“ trwał
da późnych godzin nocnych. Miłą niespodziankę zgotowali
organizatorzy w postaci przejażdżki wynajętym zabytkowym tramwajem po
centrum Wiednia. Przez okna tramwaju podziwiałyśmy wspaniałe budowle
miasta, jak budynek parlamentu, ratusz, uniwersytet, operę itd, a nawet
pomnik wdzięczności dla Armii Czerwonej. Przez wiele lat był to
jedyny pomnik na świecie pilnowany przez policję... Sprytni Wiedeńczycy
wybudowali przed pomnikiem fontannę, która - gdy jest czynna - zasłania
pomnik. Wybory
Miss Polonii weszły już do tradycji, więc piękne dziewczęta w
Szwajcarii pochodzenia polskiego szykujcie się!!!
|