Jeszcze
o wieczorze poetyckim w Rapperswilu
20
stycznia 2006 r. w Sali Polskiej w Rapperswilu władało słowo. Wieczór
spędziliśmy słuchając reportaży Wiesława Piechockiego oraz wierszy
Iwony Wojtas-Voy i Tadeusza Kilarskiego. Oprawę muzyczna przygotowali
Aleida Schweizer - pianino i Jerzy Milewski - skrzypce Ten zimowy wieczór był okazją do rozmowy ze znanymi nam z prywatnych spotkań ludźmi, którzy zgodzili się pokazać nam drugą stronę swojej duszy – twórczą i liryczną. Wieczór był przepełniony radością i refleksją, a choć długi ( 3 godziny!) nie można zaliczyć do straconych Przeczytane z werwą reportaże W. Piechockiego, romanisty, na co dzień dręczącego gimnazjalistów w Vaduz, zostały opublikowane w wydanym pod koniec ubiegłego roku tomie pt. „Okolice”. Złożyły się na niego teksty przez wiele lat drukowane w dwutygodniku Polonii kanadyjskiej „Nowy Kurier”. Wybór form literackich jest w książce niezwykle bogaty, obejmuje reportaże, wywiady, recenzje i minieseje, pisane z polotem i subiektywnie. Wiesław Piechocki okazał się człowiekiem niezwykle ciekawym ludzi i świata; pełnym radości życia i życzliwości dla swoich rozmówców. Do podróży przygotowywał się starannie, badając historie danego regionu, ich powiązania z kultura europejska. Nieobca jest mu też zaduma nad powikłaniami historii i niezwykłości ludzkich losów. Przygotowane na wieczór fragmenty reportaży dotyczyły Europy i Ameryki Południowej, a podróże zakończyły się przy flakach w Pyskowicach, miejscu urodzenia autora. Po lekturze niejeden zatęsknił za dłuższą podróżą. Część
liryczną rozpoczęła Iwona Wojtas-Voy, malarka i poetka mieszkająca w
Rapperswil, wierszami z tomiku „Poezje”. To wiersze poświęcone
uczuciom codziennym, wzruszeniom wzbudzonym podczas podróży i w dniu
powszednim. Z wierszy emanuje przekonanie o wartości dobra, dzięki
niemu można razem budować świat i razem układać życie.„Okruszek
– taka mała cząsteczka, troszkę ciepła, odrobinę dobra na dzień
– to wszystko na dziś, nic więcej”. Jeszcze raz mieliśmy
okazje przekonać się o sile słowa mówionego –deklamowane przez
poetkę utwory przemówiły wzmocnionym echem do słuchaczy,stworzyly
inny wymiar wiersza i pogłębiły jego klimat. Wieczór zamknęły wiersze Tadeusza Kilarskiego deklamowane w dialogu z Andrzejem Taranem. Tomik poezji „Między nadzieją a zwątpieniem” został wydany kilka lat temu. Zawiera wiersze pisane w późnych latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych - dla generacji Kilarskiego bardzo ważnych – upadku PRL-u i narodzin Solidarności. Pytania o prawdę i honor; żal zmarnowanych szans i bardzo czuła nuta miłości do matki i żony dominowały w czytanych utworach. W prezentowanych wierszach powróciły tak typowe dla pokolenia Kilarskiego echa uczuć strachu, żalu za utraconymi przyjaciółmi, zawierzeń Bogu i rozczarowań urządzonym światem. Pytanie końcowe: „Wśród
ludzi byłem, lecz gdzież oni byli?” – zabrali w drogę
powrotna licznie zgromadzeni na spotkaniu słuchacze. Wieczór autorski w Muzeum zapoczątkował cykl spotkań z polskimi twórcami. Chciałabym serdecznie zaprosić czytelników „Naszej Gazetki” na kolejne, majowe spotkanie z poezją Stanisława Skorupskiego (13 maja), a we wrześniu (27 / 28)na konferencję poświeconą życiu i twórczości Józefa Mackiewicza. Dokładny program naszych imprez znajdą Czytelnicy na stronie internetowej: http://www.muzeum-polskie.org. Anna Buchmann
|