Życie i twórczość J. Mackiewicza i B. Toporskiej

Rapperswil 26-28.09.2006

 

Słowo o Konferencji...

 

Anna Buchmann

 

 

 Uczestnicy Konferencji przed Kolumną Barską w Rapperswilu

  

Dla pokolenia Solidarności, do którego należę, powieści i eseje J. Mackiewicza – zakazane przez cenzurę, przemycane do kraju i tu powielane przez podziemne oficyny - miały znaczenie wyjątkowe. Ujawniając fakty, o których – w opinii większości nie trzeba głośno mówić, Mackiewicz zyskiwał wielu przeciwników, pozostając w swej postawie osamotnionym. Celem niezależności była bowiem egzystencja  z dala od głównego nurtu emigracyjnego życia, a także bieda“ – napisał Prezydent RP Lech Kaczyński w swoim przesłaniu skierowanym do uczestników konferencji o życiu i twórczości J.Mackiewicza i B.Toporskiej, która odbyła się w Muzeum Polskim w Rapperswilu we wrześniu. Celem sesji naukowej było przypomnienie twórczości jednego z najlepszych pisarzy polskich na emigracji i wprowadzenie w obieg literacki prac Barbary Toporskiej – prawie zapomnianej towarzyszki życia J.Mackiewicza, pisarki, a także malarki.

 

Problematyka twórczości J. Mackiewicza została na sesji omówiona z różnych punktów widzenia – polityki, historii i kanonu literackiego. Zawikłane sprawy stosunków polsko-litewskich, sprawa Katynia, a przede wszystkim główny punkt ciężkości w pracach Mackiewicza: Rosja, Sowiety i Polska znalazły w referatach swoje omówienia. O nacjonalizmie jako narzędziu komunistycznej rewolucji mówił prof. A.Nowak, senator RP,  prof. R.Legutko omówił sprawy tradycji a nacjonalizmu od czasu Oświecenia po współczesność; obraz Rosjan i Sowietów w książkach Mackiewicza został zanalizowany przez T.Sucharskiego. Po raz pierwszy K.Orłoś udostępnił teksty listów Mackiewicza i Toporskiej znajdujących się w jego archiwum rodzinnym, została przedstawiona korespondencja Mackiewicza z Giedroyciem i J.Nowakiem-Jeziorańskim. Referaty poświęcone były publicystyce obojga twórców jak pracy reporterskiej Mackiewicza. Wilno i Wileńszczyzna u Mackiewicza zostały przedstawione w referatach  N.Terleckiej-Taylor z Oxfordu i A. Bajor z Wilna.

 

Aktualność problemów poruszanych przez Józefa Mackiewcza uwo­dziła uczestników i obserwatorów konferencji do gorących debat o obecnej kondy­cji państwa polskiego, kon­cepcjach politycznych i metodach rozwiązań. Ważne wystą­pienia Wiceministra T.Merty, Prezesa IPN-u J.Kurtyki wyjaśniały tryb rozliczeń z histo­rią.

 

Przeprowadzona sesja okazała się ważną – ukazujące się na bieżąco w “ Rzeczpospolitej„ sprawozdania obecnego na sesji K.Masłonia i reportaże radiowe E.Stockiej również w Polsce przypominały sylwetkę emigracyjnych twórców, których książki też obecnie w Polsce nie są wszędzie do dostania. Wysoki merytoryczny poziom konferencji zawdzięczamy naszym Gościom i uczestnikom, którym na tym miejscu serdecznie dziękuję – natomiast cały trud organizacyjny przejęli pracownicy Muzeum i wolontariusze  – i za to im tez składam serdeczne podziękowania.

 

                                                                        Anna Buchmann

                                                   Dyrektor Muzeum Polskiego w Rapprerswilu

 

 Postscriptum...

 

To były trzy dni, pracowite, trochę wyczerpujące, ale niesamowite w swojej zawartości.  Potężna dawka wiedzy, spostrzeżeń, przemyśleń ludzi nauki, dotyczących pary bohaterów Konferencji – Józefa Mackiewicza i Barbary Toporskiej i przestrzeni, w której przyszło im żyć.

 

Nie zabrakło także ele­mentów, tak znamiennych dla obecnej Polski - odbrązowywania, a może właściwszym będzie pojęcie – oczyszczania prawd i mitów zaplątanych w śmiertelnym uścisku Laokoona. To świat działań jednostek ludzkich napędzanych mieszanką zjawisk, żądzą władzy, poklasku w światłach reflektorów, chęci zabicia kompleksów i fobii własnych, wreszcie zwykłej, miernej zazdrości. I doprawdy nie wiem, czy lepiej znają go między Odrą i Bugiem czy my rozrzuceni po wszystkich kontynentach.

 

I pierwiastek jakże nieludzki w naszych ludzkich reakcjach – dostrzegalność potrzeb postaci drugiej. Emigracyjna egzystencja Mackiewicza i Toporskiej z brutalną jaskrawością uświadamia prawdę polonijnej wspólnoty. I chciałoby się rzec tylko parafrazując Norwida – Coś Ty Mackiewiczu zrobił współrodakom...

 

                                                                                        Tadeusz M. Kilarski