|
25
LISTOPADA AD 2006 - POLSKI DZIEŃ W VEVEY
Tadeusz
M. Kilarski |
|
To był piękny sienkiewiczowski, a zarazem polski dzień w Vevey, dzień w którym do scenariusza stworzonego przez człowieka dopasowała się natura dostarczając ciepło i blask jesiennego słońca. Ten dzień – już zapisany w historii Polonii szwajcarskiej, jest również dniem sukcesu J.E. Ambasadora RP w Bernie p.Janusza Niesyto, który swą energią i umiejętnościami organizacyjnymi doprowadził do realizacji tego projektu. To zasługą Ambasadora p. Niesyto był rozmach i ranga tych uroczystości, skala potraktowania ich zarówno przez władze Polski jak i gościnnej dla nas Szwajcarii. Ale po kolei. Jest 24 listopada, wieczór. Hotel „du Lac”. Z p. Jarosławem Bajaczykiem – attaché kulturalnym Ambasady RP w Bernie wymieniamy ostatnie sugestie dotyczące jutrzejszej uroczystości. Patrzę na niego z pewnym podziwem – pomimo młodego wieku, ma w sobie spory spokój i opanowanie, swoistą samodyscyplinę pozwalającą na zachowanie zimnej krwi. Jest konkretny, spójny, a jednak jakże odległy od standartowego typu „urzędasa”.
|
|
|
Od pr.: Wnuczka Henryka Sienkiewicza – p. Maria, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa p. Andrzej Przewoźnik, Ambasador RP p: Janusz Niesyto z małżonką, senator Adam Massalski i Elżbieta Kilarska w ogrodzie hotelu du Lac. |
Pojawia się Ambasador p. Janusz Niesyto w towarzystwie osób z Wytwórni Papierów Wartościowych. Ma rzadką umiejętność – nawet w biegu, potrafi przywitać się, przedstawić jednych drugim, zamienić kilka słów. I coś jeszcze – nie tylko mówi, że spróbuje pomóc w przedsiąwzięciach polonijnych, ale rzyczywiście próbuje i na próbach nie kończy. To sprawia, że tu w Szwajcarii, w środowisku polonijnym zyskał sporo sympatii i uznania. |
|
Przedstawicielka władz miasta Vevey p. Madeleine Burnier, Przew. Parlamentu szwajcarskiego p. Claude Janiak oraz Ambasador RP p. Janusz Niesyto |
Poranek wita spokojem nieba i tafli jeziora Leman. Jedząc śniadanie patrzymy z małżonką na ostatnie przygotowania. Sylwetka Sienkiewicza pokryta zielonym suknem, kilku pracowników hotelu „retuszuje” uporządkowany już teren wokół pomnika. Dookoła słychać polską mowę. Jakież to przyjemne uczucie.
Zbliża się godz. 10. Czas na nabożeństwo w kościele Notre-Dame w intencji Henryka Sienkiewicza, celebrowane przez Rektora PMK w Szwajcarii ks. dr. Krystiana Gawrona w asyscie innych polskich księży działających w Szwajcarii, w tym Kierownika PMK w Zurychu - ks. Włodzimierza Czerwińskiego. Kościół wypełniony.
|
|
Polską flagę z orłem, na drzewcu trzyma żołnierz Orkiestry Reprezentacyjnej WP. Nie brak i dr. Jerzego Miodońskiego trzymającego sztandar.
Po Mszy św. złożono
kwiaty pod tablicami pamiątkowymi
poświęconymi naszemu wielkiemu pisasrzowi - w kościele i przed Muzeum
Jenisch.
|
Posłanka p. Halina Molka i gen. Jan Klejszmit – dow. Garnizonu Wrszawa |
|
Od pr.: p. Andrzej Przewoźnik, prezes Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych - p. Janusz Gaworski, gen. Jan Klejszmit i płk. Jan Domian |
Stają
na placu dając fantastyczny koncert przed władzami i mieszkańcami
miasta Vevey, przed przedstwicielami władz polskich przed Polonią. Kątem
oka obserwuję gen. Klejszmita. Ma prawo być dumnym ze swoich podwładnych! Kolejnym punktem programu jest spotkanie w teatrze miejskim obejmujące powitanie gości przez J.E. Ambasadora RP p. Janusza Niesyto i przemówienia p. Madeleine Burnier - przedstawicielki burmistrza Vevey, sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa p. Andrzeja Przewoźnika, reprezentującego jednocześnie ministra kultury RP i przedstawiciela szwajcarskiego min. kultury – p. Marca Wehrlin.
Pomiędzy przemówieniami były dwa intermezza muzyczne Piotra Pławnera i Bogusława Bidzińskiego, wykład i multimedialna prezentacja archiwalnych zdjęć z epoki Sienkiewicza w Vevey, którą przeprowadził dr. Jan Zieliński. A na zakończenie – występ zespołu młodzieży polonijnej w strojach krakowskich.
|
|
Przed nami jednak do przebycia ponad kilometrowy odcinek promenadą wzdłuż jeziora Leman. Rusza Orkiestra Reprezentacyjna WP w rytmie granych utworów wojskowych. Za nimi uczetnicy uroczystości i tłumy vevejczyków. Niezapomniany, piękny widok !
Wyprzedziłem ich, stanąłem na stopniach wiodących do ogrodu hotelu du Lac patrząc jak się zbliżają. Szli idealnie równo, sprężyście z pełną dynamiką. Nagle popłynęły wszystkim znane tony - po falach jeziora, ku szczytom... My, Pierwsza Brygada...
Gwałtownie przed oczami stanęły mi drogi i ścieżki St. Cergue, Marsens, Enges, Alp Horweli, Sulzboden , Büren a/Aare, Safien, Chàteau d'Oex i wiele innych, gdzie przed 65 laty znaleźli się Polscy żołnierze internowani z 1 Dywizji Grenadierów i 2 Dywizji Strzelców Pieszych. I zrozumiałem całą symbolikę chwili – Orkiestra grała nie tylko nam, ale i im – tym, którzy walcząc o Polskę wolną, wolnej Jej nie doczekali. Jakby ci grający żołnierze chcieli tą dynamiką i siłą przekazu powiedzieć – śpijcie spokojnie. Nasza Matka już wolna !!! |
Orkiestra Reprezentacyjna Wojska Polskiego |
|
|
Przy pięknej pogodzie - po przemowach p. Claude'a Janiaka, p. Marii Sienkiewicz i dyrektora hotelu – w obecności ok. 600 osób, pomnik naszego noblisty został odsłonięty.
Tę część uroczystości zakończył uroczysty bankiet w hotelowej sali recepcyjnej. Ale to nie był jeszcze koniec wydarzeń. O godz. 17 w Teatrze miejskim Orkiestra Reprezentacyjna WP zagrała entuzjastycznie przyjęty koncert pokazując całą gamę możliwości. Składanki wojskowe, ludowe, jazzowe nagradzano rzęsistymi brawami. |
|
Przy tej okazji poznaliśmy nieznane nam do tej pory umiejętności naszego Ambasadora, który z batutą w ręce udowodnił, że i w tej dziedzinie umie sobie poradzić.
Wracaliśmy grupami z Teatru, zmęczeni, ale w pełni usatysfakcjonowani wspaniałym Polskim Dniem w Vevey.
Duże
Brawa dla Ambasadora p. Janusza Niesyto, również dla innych pracowników Ambasady – Radcy p. Mieczysława Sokołowskiego, uczestniczącego
we wszystkich naszych spotkaniach w ramach Komitetu „Quo vadis”, dla
p. płk. Krzysztofa Roli i Jarosława Bajaczyka. |
J.E. Ambasador RP p. Janusz Niesyto w nowej – świetnie wykonanej roli |
|
Nie można tu pominąć sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa p. Andrzeja Przewoźnika, który zgodził się sfinansować koszty powstania pomnika. Brawa dla wszystkich, którzy przyczynili się do realizacji tej szczytnej idei zarówno w Polsce jak i tu na ziemi helweckiej. Tadeusz M. Kilarski
|