|
|
Do Czytelników NG słów kilka... |
|
Hiobowe wieści z Rapperswilu nie napawają optymizmem..
I chociaż absurdalne i niedorzeczne pomysły kilku zwolenników
zlikwidowania Muzeum Polskiego na Zamku zdawały się być zaledwie
koszmarkiem z innej galaktyki, to coraz bardziej wydaje się
prawdopodobne zwycięstwo tej absurdalności nad logiką i argumentacją
historyczno-społeczną w naszej przestrzeni. Wiem, że wielu moim Rodakom, wielu Organizacjom
Polonijnym w Szwajcarii, leży na sercu utrzymanie tego ośrodka polskości
w Rapperswilu. Również polskim Dyplomatom tu urzędującym, choć w
tym ostatnim przypadku ręce mają trochę związane. Czy jednak tak do
końca? Mimo wszystko, mając olbrzymią sieć kontaktów międzynarodowych,
mogą kanałami nieformalnymi kształtować świadomość w kręgach
dyplomatycznych, co pośrednio – podkreślam – tylko pośrednio może
wpływać na korekturę działań tutejszych urzędników. Dużo więcej możliwości mają Polacy mieszkający w
Szwajcarii „wieki całe”. Poprzez kontakty i przyjaźnie z rdzennymi
mieszkańcami, powinniśmy powodować ich reakcje, głosy protestu i
sprzeciwu wobec likwidacji placówki, w której zbiegają się ogniskowe
naszych wzajemnych przeżyć dziejowych. Choćbyśmy wszyscy, cała
Polonia szwajcarska stanęła murem w obronie Muzeum, niewiele zdziałamy
bez wsparcia, ze strony Szwajcarów. To ich kraj, ich ziemia, więc nic
dziwnego, że oni najbardziej liczą się z samymi sobą. Nie oznacza to bynajmniej bierności z naszej strony.
My również musimy zaakcentować nasz stosunek do zaistniałej sytuacji.
Wymaga to jednak spokoju i zastanowienia się nad dostępnymi środkami.
Na pewno o formach reakcji środowiska polonijnego, będziemy na bieżąco
informować Rodaków. „Katyń” film Andrzeja Wajdy, pomimo nominacji,
nie otrzymał Oskara. Nie uzurpuję sobie prawa zaliczania siebie do
proroków, ale akuratnie - tego się spodziewałem. Gdyby Wajda nakręcił
film o „bohaterskim” Suworowie wyrzynającym bezbronną ludność
Warszawy, zapewne z Zachodu sypnęłoby nagrodami, ale o polskich
oficerach mordowanych w Katyniu.... Jak to się ma do konwencjach o
ludobójstwie i zbrodniach przeciwko ludzkości...? To już nie tylko
Polska, ale cały nasz świat, staje się ponurym snem wariata... Na koniec trochę o przyjemniejszym temacie. Zbliża
się Dzień Kobiet. To święto jest mi bardziej bliższe niż
marketingowe Walentynki. Wszystkim Paniom – dużo zdrowia i pomyślności
życzy -
Wasz Redaktor
|