|
Nareszcie,
znowu mamy w Szwajcarii Ambasadora RP. Od 1 lipca 2008 r. tę zaszczytną
funkcję pełni Pan Jarosław Starzyk. Życzę mu wiele powodzenia i
pomyślności zarówno w kontaktach z przedstawicielami
Konfederacji Szwajcarskiej jak i organizacji Polonijnych.
I jeszcze o jednej dacie
należy wspomnieć - 11 czerwca w Vaduz miało miejsce otwarcie pierwszego
w historii Konsulatu Honorowego RP w Księstwie Liechtensteinu. Ze
względu na wyjazd Wiesława Piechockiego - osoby, która w tym
przedsięwzięciu też „maczała palce” – materiał o tym
wydarzeniu opublikujemy w następnym wydaniu NG.
O niejasnej sytuacji Muzeum
Polskiego w Rapperswilu piszemy obszernie na następnych stronach. Tu
pragnę serdecznie podziękować p. Stanisławowi Zawodnikowi,
wieloletniemu Prezesowi Rady Duszpasterskiej w Genewie za list i za
aktywne włączenie się do akcji zbierania podpisów pod petycją o
zachowanie Muzeum Polskiego na Zamku w Raperswilu, która
następnie została przesłana Dyrektor Muzeum p. Annie Buchmann.
Od czasu do czasu publikuję
fotografie krajobrazu szwajcarskiego. O pięknie tego kraju nie muszę
nikogo przekonywać, a jednak często szukamy wakacyjnych celów
daleko stąd, jakby to co blisko, nie stanowiło już dla nas żadnej atrakcji. A przecież te alpejskie ścieżki pomiędzy szczytami gór
i taflami uroczych jezior fascynują swoją tajemniczością i czarem.
Pokochałem wierzchołki Gryzoni, barwę górskich strumyków
i małych oczek wodnych, melodyjną barwę języka retoromańskiego,
którego nie rozumiem. I tych ludzi – otwartych, patrzących
w oczy w czasie rozmowy w języku niemieckim. Dlatego tak chętnie tam
wracam – do Laax, do Falery, do świata wolnego od pozoranctwa...
I znowu odeszła jedna z
postaci mi bliskich... Poznałem Ją na początku mojej emigracyjnej
ścieżki. Nigdy wcześniej nie spotkałem osoby, która miała w
sobie tyle siły i jednocześnie odczuwania potrzeby uwolnienia się od
swoich słabości, których nie „mogła”, a które
chciała okazać. Była fantastycznym przykładem osobowości dwóch
światów – zniewolonej Polski, w której umysły
pozostawały wolne i wolnego kraju Szwajcarii, ze zniewalającym
poczuciem obowiązkowości. Ilu to zrozumie?... I miała nieprawdopodobny
głód życia. Chłonęła go garściami. Była bardzo dobrym
człowiekiem, i taką pozostanie już na zawsze w mojej pamięci.....
Wasz Redaktor
|