Ś.P. Zbigniew Pląskowski

(28.6.1921 —22.1.2009)

Z żałobnej karty

Żegnaj Zbyszku.....

Przygotowywałeś mnie na to odejście, a przecież mimo wszystko wierzyłem, że doprowadzimy do końca parę spraw, które leżały Ci na sercu. Odszedłeś... powędrowałeś tym swoim wolnym krokiem do domu Pana  Boga, do Jego przestrzeni nieśmiertelności ze świadomością wypełnionego życia miłością i uczciwością, nauką i pracą,  modlitwą i pokorą wobec Stwórcy...

 

Pozostawiłeś sporo materiałów dotyczących Twojej postaci, listy, teksty, zdjęcia, nawet materiały audiowizualne. Ale pozostawiłeś swoim odejściem również próżnię przeogromną, poczucie nieodwracalności ludzkiego losu, naszego przeznaczenia...

 Przede mną stronice Twojego życiorysu zapisane Twoją ręką, obok Twoja odpowiedź na zapytania biograficzne magistrantki z adnotacją – Kopia dla Tadzia... ściska mi krtań...  Sięgam po Twoją biografię opublikowaną przez Twojego imiennika – prof. Judyckiego w „Polonia. Słownik biograficzny”.....

 

PLĄSKOWSKI ZBIGNIEW. Inżynier mechanik lotnictwa; ur. 28 czerwca 1921 w Warszawie, syn Mieczysława i Walerii z Milewskich; żonaty: Irena Wiederin; dzieci:· Piotr Mieczysław (pracownik ubezpieczeń), Zbigniew Jerzy (farmaceuta), Suzanna Ewa (nauczycielka), ·Teresa Irena (asystentka dentystyczna).

 

Po wybuchu II wojny światowej uczestnik obrony Warszawy (łącznik frontowy przy sztabie gen. W. Czumy), następnie żołnierz 1. Dywizji Grenadierów we Francji. Internowany w Szwajcarii 1940-46. Studia na Wydziale Inżynierii Maszyn Federalnej Politechniki Szwajcarskiej w Zurychu 1941-46, Pracownik naukowy (laborant 1946, asystent 1946-54, docent 1954-68, profesor 1968-) Instytutu Aerodynamiki Federalnej Politechniki Szwajcarskiej w Zurychu 1946-1986.

 

Główne kierunki badań naukowych i tematy wykładów: aerodynamika i mechanika lotu; dynamika gazów; lotnictwo ponaddźwiękowe; napędy odrzutowe; technologia kanałów aerodynamicznych; wentylacja alpejskich tuneli drogowych i kolejowych; problemy pożarów w tunelach ruchu kołowego; agregaty przepływowe. Dokonał udoskonaleń i odkryć w dziedzinie inżynierii lotniczej i aerodynamiki stosowanej, m.in.: ulepszenie chłodzenia głowic cylindrów silnika Lycoming samolotu Pilatus P-3 (umożliwiło to loty w Himalajach); uproszczenie obliczania dynamicznej stateczności wzdłużnej samolotów (szczególnie dla stacyjnego lotu poziomego); wprowadzenie przewrotowej metody ewaluacji pomiarów wymiany w dwustrumieniowych regeneracyjnych wentylatorach kapilarnych. Kierował aerodynamicznym rozwiązaniem budowy pionowych szybów odciążających perony podziemnego dworca kolejowego lotniska Zurych-Kloten od nadmiaru przedmuchu (skutek działania tłokowego wjeżdżających pociągów). Przeprowadził ekspertyzy, pomiary i doświadczalne prace badawcze w dziedzinie lotnictwa i balistyki, m.in. dla armii szwajcarskiej. Autor artykułów naukowych w szwajcarskich, niemieckich, angielskich i polskich czasopismach specjalistycznych. m.in,: "AirCraft Engineering" (Londyn), "Flugwehr und Technik" (Frauenfeld), "KI Klima+Kąlteingenieur" (Karlsruhe), „Proceedings Symposium BHRA 1976" (Cambridge), ,Schweizerische Bauzeitung SlA” (Zurych), "Technische Rundschau" (Berno), „Zeszyty Naukowe Politechniki Łódzkiej" (Łódź). Recenzent książek oraz materiałów z konferencji i kongresów: współredaktor i współwydawca publikacji technicznych. Po przeprowadzeniu eksperymentów z pożarami - współautor przepisów o transportach niebezpiecznych towarów w szwajcarskich tunelach.

 

W latach 1973-86 aktywnie współpracował z uczonymi w Polsce - wymiana publikacji, wielokrotne prelekcje z zakresu własnych prac, organizowanie Odczytów polskich docentów na Federalnej Politechnice Szwajcarskiej w Zurychu, przyjmowanie wycieczek studentów z Polski. Wygłosił (w Polsce i w Szwajcarii) wiele odczytów dotyczących historycznych powiązań polsko-szwajcarskich. Inicjator, współorganizator i sponsor jubileuszowych imprez Polonii szwajcarskiej. Uczestnik akcji charytatywnych na rzecz pomocy Polsce, m.in. dla dzieci specjalnej troski ze szkoły w Strzegomiu. Prezes (współzałożyciel) byłego Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Polskich w Szwajcarii 1949-57. Członek m.in.: Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Polskiego w Rapperswilu 1954-, Muzeum Kościuszki w Solurze 1972-, Koła Opieki nad Zabytkami Polskimi w Szwaj­carii 1990-, Akcji Pomocy Polsce w Zurychu 1990-, Pomostu Serca do Polski w Horgen 1992-., Fondation Archivum Helveto-Polonicum w Bourguillon (patronat honorowy) 1995-, Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie 1983-, Towarzystwa Przyjaciół Ilustrowanego Słownika Biograficznego Polonii Świata w Paryżu (sponsor) 1995-.

 

Uhonorowany wieloma listami gratulacyjnymi, dyplomami uznania i medalami pamiątkowymi, m.in.: Ministerstwa Obrony Narodowej RP, Krajowego związku b. Żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w Warszawie, PoIitechniki Łódzkiej, Wojskowego Instytutu Historycznego w Warszawie, Instytutu Lotnictwa w Warszawie (medal „60 lat w Służbie Polskich Skrzydeł”), Funduszu Biografistyki Polonijnej w Paryżu, fundacji Wspólna Europa w Gdańsku, Polskiej Misji Katolickiej w Szwajcarii.

 

Odznaczenia: Order Odrodzenia Polski (V),Medal  Honorowy Polonia Semper Fidelis, Medal Wojska, Croix des Combattants Volontaires (odznaczenie francuskie). Zainteresowania/hobby: muzyka. Miejsce zamieszkania: Szwajcaria 1940-.

 

Biografia, skrótowy zapis życia do której przeznaczenie dopisało jeszcze jedną datę – już ostatnią... Ze względu na swoją istotę brak w niej jednak wielu jakże znaczących dla Twojego życiorysu zdarzeń i zjawisk. Jak choćby matura w Liceum im. Batorego w  maju 1939 r.  w jednej klasie z „Zośką”, „Rudym” i Alkiem” późniejszymi bohaterami podziemnej Warszawy. Jak  i fakt, że w obronie Warszawy walczyłeś jako ochotnik. A później ta niesamowita wędrówka do oddziałów polskich we Francji, przez Słowację, Węgry, Jugosławię i Włochy... Potworne walki Twojej Dywizji w tzw. „kotle Lotaryńskim” i bitwa pod Lagarde... i dramatyczne przedzieranie się po upadku Francji do Szwajcarii, co opowiedziałeś mi w Unteraegeri. Obiecałem Ci, że kiedyś to wspomnienie opublikuję i obietnicy swojej dotrzymam...

 

 Dużo jest tych muśniętych lekko tematów Twojego życiorysu, również lat późniejszych. Dużo ich poznałem i dużo się od Ciebie nauczyłem. Będąc wymagającym wobec samego siebie, tego samego oczekiwałeś od innych. I pracowitości i precyzyjności w myśleniu i odpowiedzialności za swoje słowa i działanie. I uczciwości, może tej najzwyklejszej – ludzkiej, o którą coraz trudniej w dzisiejszym świecie.

 

Jest takie zdjęcie wykonane kiedyś przez moją małżonkę, gdy przypadkowo spotkaliśmy się na zamku w Kyburgu. Usiedliśmy w cieniu murów zamkowych rozmawiając o „Naszej Gazetce”, o naszej Polonii, o naszej Polsce. Lubię tę fotografię,  do dzisiaj odczuwam klimat tamtej rozmowy i serdeczność z jaką spotkałem się wtedy z Twojej strony, serdeczność, która już na stałe zapanowała w naszej znajomości, znajomości dwóch postaci, dwóch generacji.

Odszedłeś do domu Pana  Boga... Jest we mnie i pozostanie pamięć naszych dziesiątek rozmów, wspólnych przedsięwzięć polonijnych, pamięć o Tobie jako wspaniałym Polaku i wiernym Przyjacielu, pamięć o prawdziwym CZŁOWIEKU !!!

 

Żegnaj Zbyszku..... Żegnaj Przyjacielu.....

                                                                                                         Tadeusz