Do Czytelników NG słów kilka...

Roman Polański zwolniony z aresztu ekstradycyjnego za kaucję i bez prawa opuszczenia Szwajcarii. Ale przynajmniej spędzi zbliżające się święta w otoczeniu najbliższej rodziny w swoim domu w Gstaad, choć obraz hien dziennikarskich koczujących przed jego posiadłością aby wykonać jakąkolwiek fotografię, by ją następnie sprzedać za kilkaset tysięcy - przeraża swoim zidioceniem. Ten prymitywizm głębiej sięga jednak nie tych co zdjęcie chcą zrobić, ale tych co za to zdjęcie chcą zapłacić, a także i nas, bowiem to my kupując te brukowce finansujemy to zidiocenie. Romanowi Polańskiemu i jego Rodzinie życzę spokoju ducha, cierpliwości i poczucia, iż w tych jakże trudnych chwilach nie są osamotnieni.

 

 Dr. Cezaremu Chlebowskiemu dziękuję za jakże sympatyczny list. Ale to co ja robię jest rzemiosłem, a to co pisze dr Chlebowski jest artyzmem. I to jest godne podziwu!

 

 Pragnę podziękować Dyrektorowi Departamentu Dziedzictwa Kulturowego p. Jackowi Milerowi za regularne wzbogacanie zbiorów naszej Biblioteki wspaniałymi pozycjami wydanymi przez  Departament. Trudno nie być pod wrażeniem nie tylko treści książek, ale i ich szat graficznych i jakości druku. To są naprawdę wydania z najwyższej półki!

 

Wracajmy na nasze podwórko. Już wstępna ocena naszej księgowej p. Zofii Domaradzkiej przeraża brutalnością liczb. Drastycznie zwiększyła się ilość abonentów, którzy otrzymują NG, a jej nie opłacili za rok 2009. Na początku 2010 nastąpi weryfikacja i skreślenie adresów osób nie płacących, ale to i tak nie powoduje rozwiązania problemu. Jeśli bowiem spadniemy do liczby odbiorców, których abo nie zapewni zwrotu kosztów wydania, Nasza Gazetka przestanie się ukazywać. Chyba, że znajdzie się sponsor mający ochotę finansować to przedsięwzięcie, ale już bez mojego udziału.

 

Za przeżycie kolejnego – 36-tego roku ukazywania, należą się podziękowania tym, którzy NG abonują i za abonament zapłacili. W większości jest to ta najstarsza emigracja, zawsze odpowiedzialna choć nie zawsze z wystarczającym budżetem domowym. I jeśli Polska była i pozostała, to i dlatego, że oni mogą powiedzieć – bo byliśmy Polakami…

 

 Dziękuję również osobom publikującym swoje reklamy w NG. Oni również mają znaczący udział w tym, że „Nasza” jeszcze nie podzieliła losu wielu innych gazet polonijnych przechodząc w zapomnienie. 

 

 Spokojnych Świat i Wszystkiego Najlepszego w AD 2010 życzy Wam .                                                  

                                                                        Wasz Redaktor