W numerze Nr. 3/2009 (261) napisałem: Coraz więcej Czytelników – reagując na awanturnictwo i kołtunerstwo naszych polityków stwierdza, że w kolejnych wyborach – szczególnie prezydenckich udziału nie weźmie, bo nie będą głosować ani na panów K i T, ani tym bardziej na panią K. A kto powiedział, że mamy tylko ich do wyboru? W następnym numerze poznacie postać wyjątkową ! 

 

W następnej NG (262), w notatce - Premier polityków – Prezydent narodu zanotowałem: …Brak miejsca w niniejszym wydaniu nie pozwala mi na przedstawienie w pełni życiorysu tej osobowości, która zasługuje na znacznie więcej, niż na przepisanie paru dat z biografii. Dlatego proszę Was, drodzy Czytelnicy o zrozumienie i cierpliwość do czasu następnego wydania NG…. Nie oznaczało to jednak, że nie pojawił się w ogóle w tamtym wydaniu. Owszem – fotografia człowieka, którego wspaniałe karty wcześniejszej działalności opozycyjnej, nie zostały okaleczone teraźniejszą działalnością polityczną - znalazła się na czołowym miejscu.

 Oto sylwetka człowieka, który nie tylko wyznaje zasadę, że ...polityka nie musi być brudna !, ale wedle niej postępuję, człowiek, który – gdyby zdecydował się na udział w przyszłorocznych wyborach, ma wszelkie predyspozycje stać się Prezydentem RP i…całego narodu. Bezpartyjny, jedyny parlamentarzysta, zasiadający w Senacie RP nieprzerwanie od czasu uzyskania przez naszą ukochaną Polskę pełnej niepodległości i suwerenności w 1989 r.

SENATOR  ZBIGNIEW  ROMASZEWSKI

 

Urodził się podczas II wojny światowej, w 1940 roku w Warszawie. Po Powstaniu Warszawskim wywieziony wraz z matką do obozu pracy w Gross Rosen. Ojciec został zamordowany w 1944 w obozie koncentracyjnym.

 

W 1964 ukończył studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego.

 

W 1976, po protestach robotniczych w Radomiu i Ursusie wywołanych przez drastyczną podwyżkę cen żywności, uczestniczył w organizowanej przez Komitet Ob.rony Robotników (KOR) akcji pomocy represjonowanym. Od 1977 był członkiem Komitetu Samoobrony Społecz­nej - "KOR" (KSS-"KOR"), wraz z żoną Zofią prowadził Biuro Interwencyjne rejestrują­ce przypadki łamania praw człowieka i niosące ofiarom bezprawia pomoc prawną i materialną.

 

 Na przełomie 1979/80 zorganizował Komisję Helsińską, nadzorującą wprowadzanie w życie postanowień KBWE. Pod jego redakcją Komisja opublikowała Raport Madrycki, kompleksowo omawiający stan przestrzegania praw człowieka w PRL, w oparciu o konkretne, zarejestrowane przez Biuro Interwencji, przypadki łamania prawa.

 

W październiku 1980 r. obronił doktorat w Instytucie Fizyki PAN, gdzie pracował od ukończenia studiów do 1983 r. Po zwolnieniu z więzienia w 1984 r, w którym siedział w stanie wojennym za działalność społeczno-polityczną, centralne władze PAN uniemożliwiły mu podjęcie dalszej pracy w Instytucie Fizyki w Warszawie. Dzięki kolegom fizykom przeniósł się do Krakowa, do Instytutu Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie został zatrudniony jako redaktor "Acta Physica Polonica".

 

W latach 1980 - 1981 kierował Komisją Interwencji i Praworządności NSZZ "Solidarność", został wybrany do Prezydium NSZZ "Solidarność" Zarządu Regionu Mazowsze,

a następnie do Komisji Krajowej.

 

W stanie wojennym poszukiwany przez SB - ukrywał się. W tym czasie zorganizował podziemne Radio "Solidarność". Pierwszą audycję nadano 12.04.1982 r. w Warszawie. Aresztowany 29.08.1982 r., był sądzony w dwóch kolejnych procesach: twórców Radia "Solidarność" i KSS KOR i więziony od 1982 do 1984 r. Po uwolnieniu kierował reaktywowaną w podziemiu Komisję Interwencji i Praworządności NSZZ "Solidarność", która zajmowała się dokumentowaniem przypadków represji i pomocą ofiarom. W 1988 r., Komisja organizowała pomoc dla strajkujących robotników (Stalowa Wola, Nowa Huta, kopalnie Górnego Śląska, Szczecin, Gdańsk).

 

Jeszcze w czasach PRL w roku 1988 zorganizował nielegalną choć jawną I Międzynarodową Konferencję Praw Człowieka w kościele, w Mistrzejowicach, w Nowej Hucie pod Krakowem. W Konferencji uczestniczyło ok. 1000 osób z różnych krajów. II Międzynarodowa Konferencja Praw Człowieka podobnie masowa, odbyła się w 1990 r., w Leningradzie w ZSRR, pozwoliła ona na spotkanie ludzi krzywdzonych z terenu całego Związku Radzieckiego z obrońcami praw człowieka na Świecie.

 

W 1998 r. założył Fundację Obrony Praw Człowieka, która w 50 rocznicę uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka zorganizowała w Warszawie, kolejną, III Międzynarodową Konferencję Praw Człowieka. Fundacja przygotowała też wystawę "Plakat i Historia. Trudna polska droga do demokracji". Wystawa ta eksponowana była na Kubie w 2000 r. spotykając się z życzliwym przyjęciem środowisk nie komunistycznych, wywołała wściekłe ataki ze strony reżimu Castro.

 

W Senacie I, II, IV i VI kadencji przewodniczył Komisji Praw Człowieka i Praworządności. Obecnie jest Wicemarszałkiem Senatu VII kadencji. (*)

 

Drodzy Czytelnicy – to fakty. Pana Zbigniewa Romaszewskiego widziałem wielokrotnie w wystąpieniach politycznych i dyskusjach telewizyjnych. Zawsze pełen taktu i kultury, nawet i wtedy, gdy w prymitywny sposób próbowano wyprowadzić go z równowagi. Niezwykle inteligentny, precyzyjny i jasny w swoich sformułowaniach, ale i potrafiący reagować z niebanalną ironią, czym  doprowadzał swoich adwersarzy do bezradności intelektualnej. I za to i za jego życiorys cenię tę osobowość.

 

Długie lata życia w Szwajcarii, w tym kraju o niesamowitej historii i ciągłości demokracji bezpośredniej nauczyło nas jak wiele potrafią inicjatywy społeczne. Dlaczego o tym piszę? Bo może właśnie teraz nadszedł czas aby sobie o tym przypomnieć. Nigdzie nie spotkałem się z deklaracją senatora Romaszewskiego o chęci kandydowania na Prezydenta RP, ale to wcale nie oznacza, że ci, którzy uważają, że tę jakże ważną funkcję państwową spełniałby równie uczciwie i prawnie jak to co czynił do tej pory – powinni mu to może uświadomić. Przemyślmy to wszyscy – i Wy, drodzy Czytelnicy i moi przyjaciele w środowiskach polonijnych na całym świecie i moim ojczystym kraju. Przecież w grę wchodzi dobro naszej ukochanej Polski!!!

 

                                                                                                            Tadeusz M. Kilarski

 (*) – dane ze strony www.romaszewski.pl