POLONIA GENEWSKA W INTENCJI OFIAR WYPADKU

 

 

 

Zwyczajna, coniedzielna Msza św. w Kościele św. Teresy dla Polaków z Genewy, miała w ową niedzielę 11 kwiet-nia szczególny charakter. Było to nazajutrz po śmiertelnym wypadku lotniczym, którego ofiarami padł Prezydent R.P. Lech Kaczyński, jego Małżonką i ok. 90-ciu innych osobistości polskich ze świata polityki, kultury i obrony na-rodowej. Wszyscy z nas przeżywali do głębi to niesłychane wydarzenie, tak wielce tragiczne w sensie narodowym i ludzkim. Msza św. w intencji ofiar wypadku była wyrazem tych ogólnych uczuć.

 

 

Rektor PMK - ks dr Sławomir Kawecki

Kościół był wypełniony „po brzegi”, przy ołtarzu – Ks. Rektor dr Sławomir Kawecki w otoczeniu młodych ministrantów, w pierwszym rzędzie ławek zajął miejsce p. Ambasador Zbigniew Rapacki ze swą Małżonką. Towarzy-szyło mu kilku pracowników ze służby dyplomatycznej Stałego Przedsta-wicielstwa R.P. przy O.N.Z w Genewie. Koło ołtarza ustawiono polską fla-gę przewiniętą czarną, żałobną wstęgą, złożono też obok, u stóp ołtarza, okazałe bukiety kwiatów. W tej żałobno-kwiecistej oprawie odbyła się uro-czystość liturgiczna.

 

Na wstępie p. Krzysztof Brodziński, w białej komży, przystąpił do odczyta-nia pełnego wykazu osób, które straciły życie w wypadku. W połowie mu-siał jednak przerwać, bo dokładnie o godz. 12-tej - na prośbę p. Ambasa-dora Rapackiego (powołującego się na zalecenie Marszałka Sejmu R.P.) wszyscy obecni powstali i 2 min. ciszą uhonorowali pamięć zmarłych. Poczym p. Brodziński kontynuował czytanie wykazu, zawierającego 96 nazwisk ofiar wypadku, w tym – obok Prezydenta Kaczyńskiego – nazwis-ka wielu znakomitych osobistości, jak Ryszarda Kaczorowskiego, b. Pre-zydenta R.P. (w Londynie), gen, broni Andrzeja Błasika, dowódcy Sił Po-wietrznych R.P., wiceadmi­rała. Andrzeja Karweta, dowódcy Marynarki Wojennej, gen. Bronisława Kwiatkowskiego, dowódcy operac. Sił Zbroj-nych, Stefana Melaka, przewodniczącego Komitetu Katyńskiego, Toma-sza Merty, wiceministra Kultury, gen. dyw. Włodzimierza, Potasinskiego, dowódcy Wojsk Specjalnych, Andrzeja Przewoźnika, sekretarza general-nego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Andrzeja Sariusz-Ska-pskiego, Prezesa Federacji Rodzin Katyńskich, Sławomira Skrzypka, pre-

zesa N.B.P. i innych.

 

Poczym odmawialiśmy cząstkę Różańca na intencje zmarłych w wypadku. Po Ewangelii, Ks. Kawecki wygłosił ka-zanie, w którym podkreślił wagę przeżywanej chwili. Śmierć tych wybitnych rodaków – powiedział – winna nas zmo-bilizować. Winniśmy w niej dostrzec dar umocnienia nas, żyjących, w użytecznych działaniach dla Kraju i społe-czeństwa. Przeżywać właściwie taki czas nieszczęścia, winno wzbogacić nasze doświadczenie życiowe, nauczyć spojrzenia celem właściwej oceny istoty samego zdarzenia. Ale nade wszystko trzeba się oddać modlitwie. Modlić się w intencji zmarłych w wypadku. Ale też modlić się o mądrość Narodu. Dzięki modlitwie zdołamy wyjść poza kręg przeżywanej tragedii, by dążyć dalej drogą życia.

 

Proszony o zabranie głosu, p. Ambasador Rapacki, okazujący głębokie wzruszenie, ograniczył się jedynie do krót-kiego przypomnienia faktów i zawiadomił, że Kraj pogrąży się w 7-dmio dniowej żałobie narodowej. Zaprosił nas również do udania się w ciągu tygodnia do siedziby Stałego Przedstawicielstwa R.P. w celu wpisania się do wyło-żonej tam księgi kondolencji. Tradycyjna pieśń „Boże, cos Polskę...” zakończyła tę uroczystość żałobną.

 

Z kolei, w pobliskiej kawiarni, rozpoczęły się ożywione „rodaków rozmowy”. Każdy chciał podać swoją ocenę powo-dów katastrofy. Między tezą „zamachu” i „zwykłego błędu pilotowania”, względnie ”defektu maszyny” padały uwagi nader krytyczne zarzucające nie wzięcie pod uwagę przez odpowiedzialne instancje istnienia niezwykłego ryzyka, na jaki wystawiona była „głowa Państwa”; w istocie Prezydent R.P. zmuszony był do podróżowania w „łatającej trumnie” tj. dwudziestoletnim „Tupolewem”, czyli samolotem słynącym szeroko w świecie - z tragicznych katastrof.

 

*     *     *

 

W sobotę, 17 kwietnia, ponownie spotkała się polonia genewska na nabożeństwie żałobnym w Kościele św. Tere-sy. Uroczysta Msze św. o godzinie wpół do jedenastej poprzedziła półgodzinna adoracja Przenajświętszego Sakra-mentu. Modliliśmy się do Bożego Miłosierdzia „za duszę tych, co odeszli i o łaskę wytrwania i pociechy dla nas ży-jących”,

 

 W nawiązaniu do modlitewnych intencji widniał koło ołtarza, na podwyższeniu, okazały wizerunek Chrystusa Miło-siernego (reprodukcja słynnego wizerunku „Jezu, ufam Tobie”). I tym razem Msze św. celebrował Ks. Rektor Ka-wecki i był obecny p. Ambasador Rapacki.

W kazaniu swym celebrant wezwał do wyrażenia naszej ufności do Boga. On pomoże nam w zrozumieniu istoty Swej woli w tym tragicznym wypadku. Dzisiejsza Msza św. posłuży nam, abyśmy pozostali myślą i uczuciem z tymi, co odeszli. Ból nasz jest tym większy, że odeszli oni od nas niespodziewanie. Bądźmy wdzięczni za to, co wnieśli dobrego dla Kraju. Bądźmy wdzięczni za dobre czyny rodaków dokonywane w łonie naszej polonii szwaj-carskiej, za wyrażane nam braterskie współczucie przez obcych, za to, że znów zebraliśmy się tutaj, wokoło Eu-charystii, odnawiając, w jedności ducha, nasze przywiązanie do sprawy Narodu Módlmy się o to, aby ta odnowa była trwała i rzetelna. Skupmy się nad zrozumieniem istotnego znaczenia przezywanej tragedii, nie dajmy się zde-zorientować. Jest to Boży znak dany Polakom, nie wolno nam go zatracić. Przeżyjmy te chwile napełnieni szla-chetnością uczuć. To da nam moc ducha, siłę przekonania i dumę narodową. „Pociesz nas, Chryste, plączących za stratą” powiedział Ks. Kawecki skończywszy kazanie.

Po Mszy św.,  już przed Kościołem, przyszło ponownie do wymiany opinii i refleksji. Jak będzie dalej w Kraju? Wszak odszedł ten, co – jako Prezydent – chciał służyć zgodnie z obranym hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Czy społeczeństwo polskie odejdzie od tych intencji i wyjdzie na szlaki o nowych zgoła kierunkowskazach? Czy znów Polonii „z zachodu” przypadłaby rola „stróża” tradycji narodowych ? „Wait and see” (poczekamy – zobaczymy) mawiają flegmatyczni Anglicy - i często nie bez racji.  

                                                                                                          J.A. Konopka