|
|
|
Pojechali złożyć hołd wymordowanym, zginęli w hołdzie Pogrążeni w smutku
Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Polskiego w Rapperswilu i Pracownicy Muzeum wyrażają głęboki żal z powodu tragicznej śmierci Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i Jego Małżonki oraz wielu najwyższych przedstawicieli państwa polskiego.
Odeszli nasi Przyjaciele - Tomasz Merta, Janusz Kurtyka, Maciej Płażyński - najwyżsi przedstawiciele polskich instytucji, wielu z nich było naszymi gośćmi.
Rodzinom i Najbliższym wszystkich ofiar katastrofy składamy najszczersze wyrazy współczucia. Bolejemy razem z nimi.
Pochylamy głowy przed nimi – oddajemy im najwyższą cześć!
|
|
Prezydent RP Lech Kaczyński
Był naszym Prezydentem
Napis na Kolumnie Barskiej ustawionej przed zamkiem w Rapperswil głosi „Magna Res Libertas“. Tej maksymie był Prezydent Lech Kaczyński przez całe życie wierny. Wierność tej maksymie przypieczętował życiem – ginąc w czasie lotu do Katynia, by w 70-tą rocznicę zbrodni katyńskiej oddać hołd bestialsko zamordowanym polskim żołnierzom.
Całe swoje życie walczył o prawdę i wolność we wszystkich dziedzinach – w historii, w polityce, w słowach, w prywatnym życiu. Prawda historyczna była dla niego bardzo ważna, instytucje, które służyły prawdzie uważał za niezbędne. Cieszyliśmy się jego cichym poparciem i sympatią.
Cześć Jego Pamięci!!
|
|
Nasi Przyjaciele i Goście
Wobec tak tragicznej śmierci naszych Przyjaciół i Gości stoimy bezradni. Żegnamy ich z ciężkim sercem w poczuciu wielkiej wobec Nich wdzięczności za dobre słowo i pomoc w utrzymaniu Muzeum Polskiego. Żegnamy ich nie tylko, jako oficjalnych przedstawicieli polskich urzędów, ale jako wspaniałych ludzi, ciesząc się, że znaleźli drogę do nas i że dane nam było ich poznać. Przyjeżdżali do nas z radością i my z wielką radością ich oczekiwaliśmy.
Przyjeżdżali, by powiedzieć nam, że nie jesteśmy tu, w Rapperswilu tak samotni. Ich przyjazd był też wyrazem wdzięczności dla wielu naszych Przyjaciół Szwajcarów, dla władz miasta Rapperswil za udzielenie Polakom 140 –letniego azylu w murach ich starego zamku. Ich obecność była też wyrazem solidarności dla Polaków skazanych przez wiele lat na życie na obcej ziemi. Wyrazem uznania dla dbałości o polską kulturę i rodzimą historię. Wyrazem przyjaźni dla narodu szwajcarskiego, który był Polakom zawsze przychylny.
|
![]() |
Ryszard Kaczorowski (1919-2010)
Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej na Uchodźstwie w Londynie.
Był jednym z nas, emigrantów. Po wojnie pozostał w Anglii. Aresztowany przez NKWD skazany został na karę śmierci, potem zamienioną na 10 lat łagrów. Został wywieziony na Kołymę, opuścił ZSRR wraz z armią generała Andersa. Walczył m.in. pod Monte Cassino.
W roku 1990, kiedy Polska odzyskała niepodległość, Ryszard Kaczo-rowski przekazał insygnia prezydenckie II Rzeczypospolitej prezydentowi Lechowi Wałęsie. Znał doskonale sytuację polonijnych organizacji, patronował wielu wspól-nym przedsięwzięciom. W Muzeum Polskim w Rapperswilu był kilka razy, zawsze bardzo przyjaźnie nastawiony o naszej instytucji. |
|
Z ostatnią wizytą w Muzeum był w roku 2005.
Należał do naszych Przyjaciół i zachowamy go w serdecznej pamięci. Niech spoczywa w pokoju!
|
![]() |
Tomasz Merta ( 1965-2010)
wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, historyk myśli politycznej, publicysta, Generalny Konserwator Zabytków.
Był absolwentem Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszaw-skiego. Ukończył studia podyplomowe Szkoły Nauk Społecznych przy Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk oraz studia doktoranckie na Wydziale Stosowanych Nauk Społecznych UW.
Wchodził w skład zespołu redakcji pisma "Res Publica Nowa" (1996-1999). Był polskim korespondentem "East European Con-stitutional Review" (1996 - 2000), a następnie redaktorem naczel-nym "Kwar-talnika Konserwatywnego", autorem podręczników szkolnych. |
|
Mamy wobec niego szczególnie duży dług wdzięczności. Trudno przychodzi mi pisanie wspomnienia o Tomaszu Mercie, gdyż dotkliwie czuję kruchość słów i ułomność języka. W jaki sposób można mu podziękować za lata przyjaźni i pomoc, jaką nam okazywał?
Poznałam go przed 5 laty, kiedy pojechałam do Warszawy, by przedstawić Muzeum Polskie w Rapperswilu i nawiązać kontakty z polskimi instytucjami. Pamiętam jego uśmiech i słowa ” Rapperswil znam od zawsze. Jeszcze tam nie byłem, ale cieszę się, że Rapperswil przyszedł do mnie”.
Rzadko zdarza się, by urzędnik państwowy był tak ciepły i serdeczny. I chwała Bogu, był przeciwieństwem stereotypowego urzędnika, który przede wszystkim wskazuje na trudności i paragrafy.
Od razu nawiązała się między nami nić przyjaźni i ja czerpałam z niej pełnymi garściami. Nie chodzi o sprawy finansowe, choć one stanowiły też temat rozmów. Kontakty z Tomaszem Mertą był czymś o wiele ważniejszym – były przepełnione wzajemnym zrozumieniem, wspólnym przekonaniem o ważności utrwalania tożsamości, gdyż bez niej narody giną. Zdawał sobie doskonale sprawę z ogromu pracy, jaka czeka instytucje podobne do Muzeum w Rapperswilu. Zaufanie, jakimi mnie i pracowników Muzeum obdarzył pomagały nam w pracy codziennej. Udzielił nam wsparcia w chwilach trudnych dla Muzeum, kiedy trzeba było walczyć o jego pozostanie na zamku. Świadomość, że jest w Warszawie i można go prosić o radę i pomoc napawała otuchą.
Przyjeżdżał kilkakrotnie do Rapperswilu, jako Patron Honorowy Konferencji, jako doskonały referent na konferencjach naukowych. Z przyjemnością słuchaliśmy jego wystąpień wygłaszanych bez kartki i z wielką swadą. Ceniliśmy jego poczucie humoru zaprawione lekką ironią. Wspólnie z dyrektorem Jackiem Milerem zadbał o konserwację Kolumny Barskiej i nagrobka Władysława hr. Platera. Wspierał finansowo organizacje wystaw i koncertów w Muzeum. Ostatnią wystawą, którą pomógł nam zorganizować była ubiegłoroczna wystawa „ „Zostały tylko po nich obrazy – malarstwo Żydów polskich przed 1939 roku”.
Bardzo ceniłam jego znajomość historii, zasad państwowości, ale też muzyki poważnej, której był wielkim znawcą. Nazywaliśmy go „rapperswilskim świętym” – naszym duchem opiekuńczym. Jaka szkoda, że Opatrzność na chwilę zapomniała o Nim.
Jego ostatnim artykułem był tekst „Listopad, czyli ostatni spór o modernizacje” umieszczony w książce „Konfederacja Barska. Jej konteksty i tradycje”. Referat ten wygłosił podczas konferencji organizo-wanej pod tym samym tytułem w Muzeum Polskim w Rapperswilu.
Żonie i trzem córkom składam w imieniu własnym i Pracowników Muzeum najszczersze wyrazy współczucia.
Pozostanie w naszych sercach.
|
![]() |
Janusz Kurtyka (1960–2010)
dr hab. Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prezes Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie.
Szczególną opieką otaczał pion naukowy Instytutu badają-cego opór Polaków wobec komunizmu i ścigającego zbrod-nie aparatu władzy Polski komunistycznej.
Janusz Kurtyka odwiedził Muzeum Polskie w roku 2006 z okazji konferencji o życiu i twórczości Józefa Mackiewicza, wybitnego pisarza polskiego, antykomunisty, który swoje ży- |
|
cie spędził na wygnaniu. Józef Mackiewicz był pisarzem w Polsce komunistycznej zabronionym, w archiwum Muzeum Polskiego znajduje się jego spuścizna. Wygłosił referat o znaczeniu badań archi-walnych mających na celu wyjaśnienie wszelkiego bezprawia władzy wobec własnego narodu.
Janusz Kurtyka bardzo interesował się zasobami archiwalnymi Muzeum. Doceniał pracą wykonywaną latami w celu zachowania pamięci o Polakach żyjących poza Ojczyzną, ich losami i osiągnięciami. Pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej przyjeżdżali do Rapperswilu, brali udział w organizowanych konferencjach.
Janusz Kurtyka był bardzo zainteresowany losami naszego Muzeum. Popierał pozostawienie polskich instytucji poza krajem, uważając, że gwarantować one mogą wolność badań. Ceniliśmy Jego przychyl-ność, korzystaliśmy z życzliwości i pomocy. Będzie nam bardzo brakować jego wiedzy i życzliwości.
Żonie i dwóm synom składamy z głębi serca płynące kondolencje.
|
![]() |
Maciej Płażyński (1958 – 2010)
Prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska, absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Gdańskiego, Marszałek Sejmu III kadencji.
Maciej Płażyński, jako prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska odwiedził nas zeszłej jesieni. Rozmowy z Maciejem Płażyńskim, zarówno w Warszawie jak i w Rapperswilu miały niezwykły urok. Zapewne ze względu na dużą kulturę osobistą Macieja Płażyńskiego, jaki na jego życzliwy, pogodny, pozbawiony agresji stosunek do ludzi. Ujmująca był jego gotowość pomocy i przychylność.
Był zaskoczony skalą zbiorów muzealnych i bardzo szerokim wachlarzem |
|
działalności. Nie tylko Muzeum, ale również biblioteka i archiwa budziły jego ciekawość. Rzadko się zdarza, by już w czasie pierwszej wizyty wiedzieć, że pozyskaliśmy przyjaciela. Tak było w tym przy-padku.
Maciej Płażyński pomógł nam sfinansować naszą działalność kulturalną w roku 2009, dzięki jego wsparciu mogliśmy przeprowadzić modernizację oświetlenia Sali Polskiej i Sali Ludowej.
W tym roku planowaliśmy wspólnie urządzić konferencję naukową poświęconą polsko-szwajcarskim kontaktom naukowym i politycznym. Chciał wygłosić na tej konferencji referat. Niestety, nie będzie go już wśród nas.
Zachowamy go w pamięci jako serdecznego Przyjaciela i w annałach historii Muzeum pozostanie członkiem rapperswilskiej, muzealnej rodziny.
Łączymy się w bólu z Rodziną.
|
![]() |
Anna Walentynowicz (1929-2010)
legenda Solidarności, nazywana też była Anna Solidarność.
Przez całe lata prześladowana za przekonania i walkę o sprawiedliwość, lepsze warunki pracy dla robotników stoczni gdańskiej, gdzie pracowała jako suwnicowa.
Do Katynia miała jechać pociągiem, ale stan zdrowia nie po-zwalał jej na odbycie tak długiej podróży. Została zaproszona do samolotu prezydenta. Zginęła wraz z 96 uczestnikami lotu. |
|
Anna Walentynowicz wpisuje się w poczet osób, które odwiedziło nasze Muzeum.
Requiescat in Pace!
|
![]() |
Generał Franciszek Gągor (1952 - 2010)
Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
W 2003 kierował Misją Obserwacyjną ONZ w Iraku i Kuwejcie, po czym pełnił funkcję dowódcy Sił Narodów Zjednoczonych ds. Nadzoru Roz-dzielenia Wojsk na Wzgórzach Golan. W latach 2004–2006 był polskim przedstawicielem wojskowym przy Komitetach Wojskowych NATO i Unii Europejskiej w Brukseli.
Muzeum Polskie w Rapperswilu odwiedził w roku 2009, przy okazji ofi-cjalnej wizyty na zaproszenie najwyższych władz wojskowych Szwajcarii.
Polskie Muzeum bardzo go zaciekawiło, zainteresowany był zbiorami |
|
broni i przed-stawioną historią polskiego oręża. Zaskoczył nas znajomością historii naszej instytucji i wyraził chęć ponownego przyjazdu. Nie-stety, nie przypuszczaliśmy, że będzie to Jego ostatnia wizyta. Zabrakło mu żołnierskiego szczęścia.
Niech spoczywa w pokoju - R.I.P.
|
![]() |
Przemysław Gosiewski (1964-2010
absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Gdańskiego, stu-dent Lecha Kaczyńskiego.
Był posłem Prawa i Sprawiedliwości, wicepremierem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
Jego wizyta w Muzeum miała charakter prywatny, podczas pobytu w Szwajcarii chciał koniecznie odwiedzić nasze Muzeum. Zainteresowały go sprawy utrzymania naszej ins- |
|
tytucji, jej charakter i spo-soby finansowania. Należał do na-szych sympatyków, którzy razem tworzyli w Polsce sieć ludzi dobrej woli. Cieszyliśmy się, że mamy w Polsce takiego zaangażowanego ambasadora naszego Muzeum.
Rodzinie Przemysława Gosiewskiego składamy serdeczne wyrazy współczucia.
|