Do Czytelników NG słów kilka...

 

1 maja plac w Watykanie oraz przylegle ulice wypełniły się po brzegi, tak jak to było często w czasie pontyfikatu Jana Pawla II. Oto naszego Wielkiego Rodaka, obecny Papież – Benedykt XVI wliczył w poczet Błogosławionych. I kiedy patrzyłem na wspaniały przekaz z Rzymu, natrętnie wracało jedno pytanie – jak to możliwe, że nasi politycy wszelkiej maści i strony tak nieustanie deklarujący wzorowanie się na nauce Jana Pawła II, tak zapalczywie i zajadle skaczą sobie do gardeł? Widać albo tej nauki ani nie zgłębili ani nie pojęli, albo jeśli nawet trochę zrozumieli, to mówiąc, że się na niej opierają – kłamią. Jedno i drugie pozbawia ich legitymacji do reprezentowania wyborców !!!

 

Tajemniczy szczep bakterii EHEC podobno już nie z ogórków i pomidorów ale kiełków fasoli. Po grypach świńskiej i ptasiej teraz mamy bakterie E.coli w warzywach. Liczba chorych jest już w tysiącach, zmarło już ponad 30 i poza tym nic jeszcze pewnego nie wiadomo. Nawet źródła zakażenia w Niemczech nie ustalono. Czasem przypominają mi się różne przepowiednie czytane w czasach młodości zapowiadające zakończenie tej rozwijającej się cywilizacji, a to Papież – Polak i po nim inny z kontynentu afrykańskiego, a to trzęsienia ziemi i potopy no i podbój świata przez azjatyckiego wielkoluda. Sądziło się, że chodzi o podbój militarny, a po co tu broń, groźniejszą władzą – panowanie nad kapitałem. Zwykły komputer kupiony w Szwajcarii, złożony w Polsce z części  wyprodukowanych – jak prawie wszystko niezależnie od branży w Chinach. W Europie padają firmy umierają zawody, jeśli kiedyś komuś przyjdzie do głowy zakręcić kurek z dostawami…. może być nieciekawie. To nowe bożyszcze ekonomii – globalizacja jeszcze nam wszystkim mocną czkawką się odbije i oby na czkawce się skończyło. Pobierając nauki w mojej Polsce uczono nas że, my Polacy i przed szkodą i po szkodzie głupcami jesteśmy. Ćwierć wie¬ku mieszkam na Zachodzie i bynajmniej nie wiem, czy tu większych wśród rządzących w Europie się nie znajdzie…    

 

Dopiero 2 numer NG dociera do Was w tym roku. Jest złe, nie dlatego, ze mało się w Polonii dzieje, bo dzieje się wiele, ale dlatego, ze niewielu chętnych jest do napisania o tym. Jakby mi się dr Konopka zbuntował, to można byłoby albo pismo zamknąć albo dwa razy do roku wydawać. Nie wierze, ze w polskich organizacjach nie znajdzie się choćby jedna osoba władająca piórem.

 

Zbliżają się wakacje. Czas słońca i urlopowego odpoczynku. Życzę Wam wszystkim udanych ferii letnich, możliwości odprężenia od codziennych problemów i problemików -

                                                           

                                                                                    Wasz Redaktor