………

 

Zagubiłem się Mamo! Przestałem być sobą

Patrzę na codzienność – tylko nie te oczy

Bo te moje obecne zwrócone ku grobom

I nie widzą nic więcej… prócz bezgwiezdnej nocy…

 

Zagubiłem się Mamo! Gdy byłaś - istniałem

Dziś nie wiem gdzie jestem… gdzieś z boku stanąłem

Nie! O innych bliskich mi nie zapomniałem

Tylko błękit nieba…  diamentu popiołem…..

 

Zagubiłem się Mamo! Chciałaś bym był gotów

Gdy odejdziesz – nie byłem i nie byłem w stanie

Stąd jeszcze jaźń moja niezdolna do lotu

I jakże powolne bólu uśmierzanie 

 

Nie tych słów oczekujesz, ja wiem, ja rozumiem

Nie chciałaś bym trwał wciąż za cmentarną bramą

Abym był samotny poza… i samotny w tłumie –

Jeszcze jestem…bo trochę…. pogubiłem się Mamo!

 

 Rumlikon, 4/5.09.2912                              Tadeusz M. Kilarski