......................

 

 

Wiele jest w tym życiu kaskad i rozdroży

Wiele mostów zwodzonych pseudo-aprobatą

Gdy napotkasz - nie pozwól nigdy się zubożyć

O wartości tak bliskie swym dziecięcym latom !

 

Spotkasz dłonie okryte w białe rękawice

Śmiech, którego szczerość umiera na wargach -

Podnieś czoło ! i taka wychodź na ulicę !

Niedaj poznać, że w Tobie najdrobniejsza skarga !

 

Spotkasz także przerost formy ponad treści

Nadgorliwość, ambicję mocno rozbudzoną -

Lecz micz, by Twe słowa nie mogli zbeszcześcić

By się Twoją reakcją później nie bawiono !

 

Miła bądź ..... lecz ludziom wciąż patrz prosto w oczy -

W oczach poznasz więcej niż język zawiera !

Mowa swoją lekkością może zauroczyć -

Wiarygodność w źrenicy nigdy nie umiera !!!

 

Dopiero gdy ściany Twojego mieszkania

Okryją Cię szczelnie parawanem ciszy

Nie musisz słabości już swoich ochraniać -

Tam nikt nie skorzysta z tego co usłyszy

 

Wtedy możesz otworzyć  A d a s i a ,  J u l i a n a

I czytając wersy irracjonalności

Nawet łez kryształy ocierać do rana -

One tylko potwierdzą hierarchię wartości !!!

 

 

Jasło, Maj 1985 r.